LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Fantasy wars

Fantasy wars
Sztab VVeteranów
Tytuł: Fantasy wars
Producent: Ino-Co
Dystrybutor: Cenega Poland
Gatunek: turowa/RPG
Premiera Pl:2009-02-27
Premiera Świat:
Autor: Kizik
Ocena
czytelników 90 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 85% procent
Głosuj na tę grę!

Fantasy Wars

Tu je na niebiesko zaznaczyłem. Postępuj bardzo ostrożnie. Jest to bardzo mała i bardzo cenna grupa. W okręgu niebieskim (tym na północy) znajduje się mnóstwo oddziałów wroga. Tu jak w innych misjach przydadzą się bardzo czary oddziaływające na wielu wrogów lub przyjaciół. Nie używaj ich pochopnie na jedną jednostkę.



Podbij kolejną fortecę. Dobre miejsce wypadowe. Dostaniesz oddział doświadczonych zwiadowców. Obok nich będzie mag, który strzeże pewnego miejsca. Należy go zlikwidować. Tak to mniej więcej wygląda, jak na tym obrazku. Postaraj się uderzyć również z flanki. Znajduje się tam kościół. Cenna zawartość. Niebieska linia pokazuje zakres naprawdę znacznej i nie do przebrnięcia bez ataków magicznych rzeszy wrogów. Deszcz magii może zakończyć sprawę. Zdobywając zamek, wygrywamy.



6.Misja: Zemsta Ugrauma. Złapanie hexera kryjącego się w zamku. Dotarcie do wielkiej fortecy i pokonanie Ash-hoona.

Procedura: Ugraum pobity przez hexerów szuka zemsty. Podążaj za czerwoną strzałką, aby dopaść pierwszego hexera. Niebieskie proponują zdobycie twierdzy jako miejsca wypadowego. Nie musisz tego robić. Trzymaj się tylko od niej wtedy z daleka.



O właśnie ten zamek. To pierwszy cel naszej wyprawy. Stosunkowo słabo chroniony. Naprzód za czerwoną strzałką.



Zajmij fortecę A. Postaraj się obejść i dopiero wtedy wyrąbać klin w dużym zniszczonym mieście (B), które podzielone jest na segmenty. Każdy z nich to dodatkowa kasa potrzebna na reperacje twoich oddziałów. Ta bitwa trochę potrwa. Jak chcesz i masz duże siły w zanadrzu, zajmij rejon C.
Z rejonu B kieruj Ugrauma z wojskiem tu. Kończymy.





7.Misja: W akcie desperacji. Dotarcie do wielkiej fortecy z północnym-zachodzie.

Procedura: Znów proste a trudne. Przerywana strzałka. Wyślij tam jeden oddział! Będą to straceńcy. Najlepiej jakiś lekki, który od razu pokona wodę. Zahamuje on dzięki poświęceniu niektóre ataki magiczne wroga. Poruszaj się w stronę fortecy ostrożnie, ale szybko.
Zaznaczyłem dwa zbiegowiska przeciwnika. Ten bardziej od fortu oddalony nie jest tak bardzo szkodliwy. Gra ma taka zasadę, że jeżeli dany oddział nie sąsiaduje z oddziałem (chodzi o wroga), który ciebie widzi, najprawdopodobniej nie zaatakuje. Po prostu się tam nie pchaj.



Czerwony pas to front, który otworzysz. Fioletowa strzałka wskazuje, w jakie miejsce najlepiej rzucać dewastujące zaklęcia. Wcześniej co najwyżej używaj leczących. Przełamanie będzie trudne, ale możliwe. Nie tak uciążliwe, jak w 5 misji. Pomaszerujesz paroma jednostkami do czerwonego kółka, wygrywasz.



8.Misja: Ostatnia bitwa. Zająć wielkie miasto. Zlikwidować zniewolone dusze. Zabić Farrakha.

Procedura: Ostatnia misja. Jest trudna, ale nie wiem czy trudniejsza od 5, czy przedostatniej. Sukcesywnie wypieraj potępionych z miasta. Możesz tam regenerować się, a nawet rozkładać zakupione jednostki, mimo że są to ruiny. Tu nie unikniesz czekania nawet kilka tur w fosie. Na szczęście południe jest oddzielone od przeciwnika. Nie kieruj się na czerwony pas. Pozostań tu w defensywie zasłaniając się murami. Część swoich przekieruj na północ do dwu zarysowanych fortec. Obok nich znajdziesz zniewolone dusze je właśnie trzeba ukatrupić.





Trzecia z nich jest głębiej lądu. Właśnie ten czerwony pas ostatecznie trzeba rozbić w tym czasie z dwu stron.





Koniec wszystkiego to pokonanie demona. Uderzaj i lecz - taką tylko radę mogę ci podać. Wszystkie zaklęcia negatywne jakiekolwiek jeszcze posiadasz, zastosuj właśnie na niego. Natychmiast, lecz zaatakowaną przez niego jednostkę. Szczególnie tyczy się to bohaterów. No i oglądaj, kontroluj poziom życia jego i twoich przyjaciól. Jesteś królem tejże krainy. Gratulacje!



Autor: Kizik
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
05.08.2010 | blazejco12345 » Naj lepsza według mnie jest grafika:):):):):):):):
09.11.2008 | Tigikamil » No no, wygląda całkiem miodnie. Szkoda tylko że dy
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję