LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Rustler: Grand Theft Horse

Rustler: Grand Theft Horse
Sztab VVeteranów
Tytuł: Rustler: Grand Theft Horse
Producent: Jutsu Games
Dystrybutor:
Gatunek: gra akcji
Premiera Pl:0000-00-00
Premiera Świat:
Autor: Klemens
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 70% procent
Głosuj na tę grę!

Rustler (Grand Theft Horse)

Zaliczam się do tych starych ludzi, którzy doskonale pamiętają czar towarzyszący pierwszej odsłonie późniejszej serii Grand Theft Auto (skrót „GTA” upowszechnił się dopiero przy okazji kolejnych części cyklu) – gry zadziwiająco lekko traktującej „bardzo poważne tematy”, lecz również oferującej poczucie wielkiej swobody, jak też pozostawiającej wyobraźni gracza wielkie pole do popisu. Nie twierdzę bynajmniej, że kolejne „gangsterskie” dzieła najpierw autorów pierwowzoru (DMA Design), a następnie studia Rockstar były krokami w niewłaściwym kierunku (przeciwnie, każde z nich twórczo rozwijało wcześniejsze idee, a poczynając bodajże od „trójki” zaczęły one wyznaczać ewidentnie nowe standardy dla całej branży), ale gdzieś chyba nieco zagubiono ów specyficzny klimat pierwowzoru. I chyba właśnie do tego sentymentu postanowili odwołać się autorzy gry Rustler.
rustler-grand-theft-horse-22748-1.jpg 1Obcując początkowo z materiałami promocyjnymi dość mocno się obawiałem, że i zakończy się wyłącznie na żerowaniu na rzeczonej nostalgii za latami minionymi, tylko lekko przypudrowanym dość tanim efekciarstwem. No, może chociaż niezupełnie banalnym, czego pierwszym przejawem jest intro o charakterze aktorskiego filmu. Początkowe kadry wzbudzają zażenowanie poziomem gry aktorskiej czy samego fabularnego konceptu, z kolejnymi jednak scenami zacząłem sobie uświadamiać, że w tej rubaszności może jednak być bardzo przemyślana – a co więcej: skuteczna – metoda.

Gra oferuje rozgrywkę obserwowaną z perspektywy nieco fałszywego rzutu izometrycznego, ale w przypadku co bardziej dynamicznych scen kamera „stara się” zawisnąć nad głową naszego (anty)bohatera, co automatycznie nasuwa skojarzenia jeśli nie z legendarnym pierwowzorem, to już jego sequelem i owszem.

Autorzy w najmniejszym stopniu nie krygują się w zakresie źródeł inspiracji, te już wy
raźnie widać w samym podtytule, od samego początku również wyraźnie dają znać, iż ich produkcja będzie dzieł(ki)em parodystycznym - Rustler bowiem to nie tyle „GTA w średniowieczu”, lecz „GTA w średniowieczu właściwym dla montypythonowskich poszukiwań św. Graala” – doskonałym tego przykładem jest chociażby pościg po pierwszej kradzieży konia (dosłownie pierwsze minuty rozgrywki), w który za graczem puszczają się strażnicy konni… epatujący niebiesko-czerwoną kolorystyką.

Nie oznacza to bynajmniej, że twórcy postanowili tylko nieco „przemalować” oryginał, tu czy ówdzie puścić w stronę gracza oko i skupić się na zliczaniu zysków – suwerennie wzbogacili oni rozgrywkę o szereg elementów, do czego zresztą nieco przymuszała ich sama konstrukcja uniwersum. O ile kwestia strzelania w pierwszym GTA była oczywista i banalna sama w sobie (przejście w trójwymiar rzecz jasna to skomplikowało), o tyle w przypadku produkcji Jutsu Games z nrustler-grand-theft-horse-22748-2.jpg 2atury rzeczy musieli oni rozwinąć system walki wręcz oraz z użyciem broni białej. Póki co efekty wzbudzają u mnie mieszane uczucia, ale dostrzegam tutaj – i w szeregu innych nowalijek (np. implementacji sfery ekonomicznej) – godny potencjał.

Przyjemne wrażenie sprawia również oprawa audiowizualna, jakkolwiek z pewnością nie będzie ona stanowiła benchmarku w żadnej kategorii. Pewne zastrzeżenia z kolei mam wobec pracy kamery, czasami niekoniecznie prezentuje ona to, co najbardziej chciałbym widzieć, więcej zaciemniając niż pokazując. Cóż, tytuł ten dopiero za chwilę zadebiutuje we Wczesnym Dostępie, liczę więc, iż na tym etapie ów element stanowczo zostanie doszlifowany.

Muszę stwierdzić ku memu własnemu zaskoczeniu, że Rustler (Grand Theft Horse) posiada potencjał, by przyciągnąć tak vveteranów stęsknionych za latami młodzieńczych porywów, co również i niemały narybek „millenialsów”. Pozostaje mieć nadzieję, że za wcale zachęcającymi pierwszymi kadrami pójdzie również rzetelna i żmudna praca u podstaw.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję