LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Heroes of Might and Magic V

Heroes of Might and Magic V
Sztab VVeteranów
Tytuł: Heroes of Might and Magic V
Producent: Nival Interactive
Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: Strategia turowa
Premiera Pl:2006-06-08
Premiera Świat:
Autor: 5915
Ocena
czytelników 83 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 95% procent
Głosuj na tę grę!
Heroes of Might & Magic V

Heroes of Might & Magic V



Z Wielkiej Pustki wyłania się Smok Ładu i daje życie Smokom Żywiołów, razem ze Smokiem Ładu powstaje Smok Chaosu – jako równowaga i przeciwieństwo wszystkiemu co istnieje. Smok Chaosu daje początek Demonom, niektórzy powiadają, że uczynił tak z zazdrości, by wypaczyć to, czego sam nie potrafił stworzyć. Demony zostały stworzone na przekór Starożytnym, prastarym i pierwotnym rasom, które zaistniały dzięki Smokom Żywiołów. Czasy Mityczne to czasy wojen Smoków, Ład przeciwko Chaosowi, walki toczą się na wszystkich płaszczyznach rzeczywistości... Smok Chaosu i jego poplecznicy zostają uwięzieni w innym wymiarze stworzonym wokół jądra planety. Smok Ładu, wyczerpany i osłabiony grzebie sam siebie na Księżycu, by odpocząć i zregenerować siły. Bliźniacze Smoki powoli są zapominane, a ich miejsce zastępują Smoki Żywiołów.

Tak zaczyna się historia zawarta w nowej grze z firmy Nival Interactive Heroes of Might and Magic V. Jest to jednocześnie wstęp do zapowiedzi mojego autorstwa.

Sama fabuła gry nie wykracza poza sztywne kanony dark fantasy. Mamy imperatora, jego ukochaną i przerwany przez powstanie demonów ślub, który staje się pretekstem do rozpoczęcia wielkiej wojny. Jest tu dobro i zło, miłość i nienawiść, zbrodnia i kara... a nawet sięgający dalekich czasów spisek, który pragnie przejąć swą zgubną opiekę nad kwiecistymi ziemiami.

Heroes of Might & Magic V 113134,1
Naprawdę kwiecistymi.


Przyznam się wszystkim szczerze że przystępując do tak poważnego zadania miałem mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogłem doczekać się zagłębienia się w świat HoMM V, z drugiej obawiałem się, czy tak monumentalna pozycja jak ta nie przerośnie moich umiejętności jako recenzenta. Ale dość już o moich rozterkach - czas zabrać się do gry.

Oczekując na tę grę miałem trochę obaw bowiem HoMM III uwielbiam, IV nie znoszę więc mam już pewne uprzedzenia. W tym przypadku głównie martwiło mnie przejście w pełne 3d i to jak autorzy poradzą sobie z gameplay’em. W wersji poprzedniej twórcy mocno nadepnęli mi na odcisk i obawiałam się powtórki z rozrywki. Wszyscy bowiem wiemy (przynajmniej większość) jak to było z HoMM IV.

Jak pisałem wyżej 3d mnie przeraża. Przerobienie serii Commandos w 3d przyniosło mierny efekt. A teraz jeszcze HoMM. Tak więc sceptycznie włączyłem gierkę i już na starcie dziwne uczucie. Menu jakieś takie kwadratowe. Myślę sobie: pewnie ustawienia grafiki. I rzeczywiście. Ustawiło mi się biedactwo na minimalne... Jeśli martwicie się czy wasz komp da sobie radę to muszę was uspokoić, wymagania minimalne podane przez producenta są według mnie zawyżone. Bo w wymaganiach tych czytamy: Procek: 2.0 GHz, Ram: 512MB, System: WinXP/2000, Grafika: 128 MB AGP GeForce4 Ti4200, a ja grałem na procku 1.8 i też daje radę na średnich ustawieniach.

Menu od razu zrobiło lepsze wrażenie, tym bardziej że w tle rozgrywała się właśnie jakaś bitwa. I to nie byle jaka, dwie szczegółowo odwzorowane postacie walczą z sobą przy dźwiękach przejmująco chwytającej za gardło muzyki. Gdy dodam jeszcze, że wszystko to jest tylko tłem i przy tym nie zwalnia pracy kompa to już daje nam przedsmak tego, na co możemy liczyć w grze.

Heroes of Might & Magic V 113134,2
Grafika robi wrażenie.


Tak więc od razu w tryb kampanii. Menu jak pisałem prezentuje się okazale, mamy do dyspozycji sześć kampanii każda po kilka scenariuszy co daje nam około 30 scenariuszy, a mamy jeszcze kilka scenariuszy pojedynczych no i tryb multiplayer. A zatem włączam pierwszy dostępny scenariusz i już po chwili jestem rycerzem na koniu. I nie tam byle jakim rycerzem. Mam piękną lśniącą zbroję i rączego rumaka. I wyglądam normalnie dużo lepiej niż na obrazkach w książkach. Powiem więcej - jestem nawet rycerzem kobietą o pięknym imieniu Isabel. Innym razem znalazłem się nagle na słoniu, tak, nie pomyliłem się, na najprawdziwszym (choć animowanym) słoniu. Stopień trudności scenariuszy rośnie coraz bardziej a zadania są różnorodne. Nie polegają one tylko na odnalezieniu przeciwnika i zabiciu go, zdobyciu wszystkich kopalni czy miast ale czasami wystarczy znaleźć jakiś ważny artefakt i niekoniecznie walczyć o to z innym graczem. Ciekawostką właśnie w tego typu grach - czyli strategiach turowych - jest brak przeciwnika sterowanego przez komputer. Podczas podróży po w większości dwupoziomowych i bardzo dużych planszach mamy czas na oglądanie otoczenia po jakich podróżujemy, a jest co oglądać. Wszystko wokół jest jakieś takie ładne. Drzewa są drzewiaste i zamiast kwadratowych liście wiszą jakieś takie prawie jak prawdziwe. Napotkane po drodze postacie i budynki są graficznie pierwszej klasy. A postaci tych jak również budynków jest cała masa, szczególnie uwagę zwracają różnorakiej maści stwory, które możemy napotkać. Stwory te możemy zaatakować, czasami nawet musimy, żeby dostać się do jakichś surowców czy budynków, jeśli jednak będziemy mieli już dość silną armię potwory raczej będą unikać walki z nami a my nawet jeśli pozwolimy im odejść zyskamy dodatkowe punkty doświadczenia, które później pozwolą nam poznawać nowe zaklęcia. Muszę przyznać, że naprawdę się zachwyciłem. Ogólnie rzecz biorąc grafika rzuca na kolana. Wiem, że do tej graficzki 2d w wersjach wcześniejszych można mieć ogromną sympatię ale to co zdziałało Nival Interactive jest naprawdę świetne. W czasie walki mamy płynne ruchy wszystkich postaci. Jeśli mamy akurat jakiś namiot w grupie to cały czas powiewa na nim sztandar, cały czas coś się dzieje, jednostki w oczekiwaniu na swoją kolej drepczą nerwowo poprawiają opancerzenie czy szaty. W czasie walki pojawiają się czasem cud scenki z uderzeń, co sprawia bardzo dobre wrażenie. Co najfajniejsze animacje chodzą naprawdę płynnie i ukazują bogactwo szczegółów no i nie są zbyt długie, nie grozi nam nawet chwila znudzenia nimi. Zresztą sceny te bardziej przypominają filmiki niż animacje. Postacie między sobą walczą zgrabnie i płynnie. Mimo ustawień grafiki zupełnie nie odczułem jakiegoś dyskomfortu ze zwalnianiem. Bardzo dobrze opracowano efekty czarów. Lecące niebieskie łuny robią świetne wrażenie. A spadający na wrogą jednostkę blok lodu czy pancerna pięść robi wrażenie jakbyśmy oglądali dobry film a nie króciutkie wstawki ilustrujące efekty czarów.

Heroes of Might & Magic V

| 1 | 2 | następna >>
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
05.08.2010 | blazejco12345 » Grałę w tą grę. Jest to nie złą gra strategiczna.K
31.07.2008 | danil77 » Grałem w nią ,to jest nawet niezła gierka.Miło wsp
03.06.2008 | gema34 » Boże ludzie się opamiętajcie Heroes V to jest g***
23.10.2007 | Mikiss » Ups... to miała być mini-recenzja. :P
22.10.2007 | Mikiss » Od zawsze lubiłem serię Heroes (zwłaszcza czwórkę
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję