LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Thea: The Awakening

Thea: The Awakening
Sztab VVeteranów
Tytuł: Thea: The Awakening
Producent: MuHa Games
Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: Strategiczna/RPG
Premiera Pl:2016-04-29
Premiera Świat:
Autor: Klemens
Ocena
czytelników 90 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 80% procent
Głosuj na tę grę!

Thea: The Awakening

Pośród zalewu klonów ostatniej Cywilizacji wbrew pozorom trzeba naprawdę sporo, by się wyróżnić na rynku gier turowych. Można spróbować z sięgnięciem po inne ciekawe realia, można spróbować nieco zmodyfikować reguły gry, ewentualnie dokonać hybrydyzacji z innym gatunkiem. Polscy twórcy z Thea: The Awakening postanowili skorzystać ze wszystkich tych rozwiązań. Jak wyszło?
thea-the-awakening-14317-1.jpg 1Jest na swój sposób dla mnie szokujące, iż słowiańskie wierzenia, mity i wszystko to, co zwykło się zwać kulturą bądź cywilizacją jest tak rzadko spotykane w świecie rozrywki i popkultury, uwzględniając liczebność tych ludów i zestawiając ją chociażby z Celtami czy Skandynawami. Od czasu do czasu pewne usiłowania w tym kierunku były podejmowane – by wskazać choćby Polan – ale że to po prostu może dobrze się sprzedawać, dowieść musiał dopiero Wiedźmin. W końcu więc w swym debiucie ludzie ze studia (o mało słowiańskiej nazwie) MuHa Games sięgnęli po stosowną mitologię, wypełniając swój świat właściwym dla wschodnioeuropejskiego prapogaństwa bestiariuszem i klimatem. Nie oznacza to jednak – na szczęście – że toczyć boje będziemy pomiędzy Perunem a innym Swarożycem.

Skojarzenia z Cywilizacją w przypadku Thei często jednak będą prowadziły na manowce, choć mogłoby się wydawać, że zaczynamy podobnie, gdyż z jedną wiosecczyną (nazywanie tego miastem jest stanowczym nadużyciem) i podstawowymi jednostkami, które możemy przydzielić do podstawowych prac i/lub eksploracji. Możemy jednak zapomnieć o zakładaniu kolejnych przysiółków, żadna kolonizacja nie wchodzi w rachubę, ale i jednostki nie biorą się znikąd, gdyż po prostu muszą się urodzić, takoż rozsądna gospodarka „zasobami ludzkimi” urasta do rangi podstawowego wyzwania. I szczerze mówiąc – bardzo mi się te podejście podoba, jako zupełnie zrozumiały ukłon pod adresem rzeczywistości.

W istocie bowiem fabuła nie wymaga od nas podboju świata, lecz tylko i wyłącznie przetrwania i polepszenia własnego bytu, co już samo w sobie będzie sukcesem biorąc pod uwagę mroczne czasy, z jakich właśnie się wyłoniliśmy. Co także niestandardowe, w przypadku Thei nie rywa
lizujemy z innymi nacjami, naszym jedynym oponentem są tylko i aż różnorakie bestie, które najprościej określić mianem „stworów”. Na myśl aż się nasuwają słowa hymnu narodowego Słowenii…

Gdy już jednak dojdzie do starcia, te rozgrywamy w trybie… karciankowym. Ot, podejmujemy decyzję co do tego, czy będziemy agresywni, czy też raczej skupimy się na obronie, jak też w jakiej kolejności będziemy wyrzucali karty. Trzeba jednak od razu zaznaczyć – miłośnicy różnorakich Magic: The Gatheringów i innych tego rodzaju produkcji nie mają tu czego szukać, rozgrywka bowiem pod tym względem jest mocno uproszczona, całość doprasza się choćby o opcje kompletowania talii czy większe zróżnicowanie dostępnych kart, a przez to możliwych taktyk rozgrywki. O dziwo jednak, pomimo tych wszystkich zastrzeżeń, pomimo dostępnej opcji automatycznego rozstrzygnięcia zwykłem jednak dane pojedynki toczyć, jakkolwiek przypominały mi one raczej starcia karciane właściwe dla Fallout: New Vegas.

Urokliwe są także erpegowe wtręty, mające formę skromnych paragrafówek, obdarzonych nielichymi grafikami, ale nade wszystko ciepłym poczuciem humoru, sprawiającym, że gracz chcąc nie chcąc odrobinę się uśmiechnie, nawet jeśli przed chwilą zmarła jedna z kierowanych przezeń postaci.

Słowem-kluczem dla atrakcyjności Thei jest umiarkowana złożoność rozgrywki (jakkolwiek samouczek jest w istocie mało edukujący, tak że wdrażać się trzeba będzie klasyczną metodą prób i błędów, jest to jednak ból, który Prawdziwy Strateg winien przyjąć z przyjemnością) połączona z zupełną losowością uwarunkowań, co czyni ją łatwo przyswajalną produkcją na niezbyt długie posiedzenia, lecz wielokrotnie powtarzane. Niektórzy jednak wzgardzą tą pozycją z uwagi na jej niezdolność do wzbudzenia „sythea-the-awakening-14317-2.jpg 2ndromu jeszcze jednej tury”.

Jak się zdaje, twórcy chcieli skomplikować swoją produkcję przez pozbawienie gracza możliwości wracania do wcześniejszych zapisów gry. Dysponujemy bowiem jednym slotem, co gorsza zaś dobranie się doń wymaga uprzedniego wyjścia z gry… połączonego z zapisem. W ten sposób gra czyni błędy niewybaczalnymi, i jakkolwiek rozwiązanie te ma jakieś realistyczne podstawy, psuje ono frajdę płynącą z wypróbowywania różnych rozwiązań. Ot, taka bezinteresowna dokuczliwość.

Gra jest także nierówna pod względem oprawy wizualnej. O ile bowiem same mapy czy widok strategiczny są dość szpetne (jakkolwiek przypadła mi do gustu ogólna kolorystyka całości), o tyle mnóstwo detali jest wykonanych z prawdziwym artyzmem, skłaniając momentami do wstrzymania rozgrywki i chwilowej kontemplacji piękna rozpościerającego się na ekranie monitora. Paradoksalnie zaś najmniej atrakcyjna jest mapa rozgrywki strategicznej.

Szkoda, że o oprawie muzycznej produkcji nie można powiedzieć niczego więcej ponad to, że jest. Owszem, nie przeszkadza ona, co już samo w sobie jest pewnym plusem, lecz w ogóle nie zapada w pamięć (choć momentami wywoływała – pozytywne – skojarzenia z leciwym Master of Orion 2, z dodatkiem delikatnych cymbałków). Jak się zdaje, potencjał słowiańszczyzny w tym zakresie nie został w pełni wykorzystany.

Thea: The Awakening to pozycja niewątpliwie wyróżniająca się na rynku, i to z co najmniej kilku powodów. Jest to jednak gra obarczona paroma felerami, bez usunięcia których przepadnie w zalewie innych. Jak się jednak zdaje, twórcy są świadomi tych słabości i podejmują kroki mające na celu jej dalszy rozwój, nie jest więc wykluczone, że koniec końców stanie się ona kolejnym przedstawicielem „słowiańskiej fali” nie tylko ze względów statystycznych.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję