LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Battle for Wesnoth

Battle for Wesnoth
Sztab VVeteranów
Tytuł: Battle for Wesnoth
Producent: David White
Dystrybutor: -
Gatunek: Strategia turowa
Premiera Pl:2005-08-12
Premiera Świat:
Autor: 2590
Ocena
czytelników 80 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 30% procent
Głosuj na tę grę!
The Battle for Wesnoth

The Battle for Wesnoth



The Battle for Wesnoth jest darmową grą z gatunku strategii turowych, która na pierwszy rzut oka wydaje się być klonem znanej wszystkim, liczącej już 5 części serii Heroes Of Might and Magic, jednak już po pięciu minutach rozgrywki okazuję się, że prawda jest całkiem inna...

Już na samym początku można zauważyć bardzo poważną wadę gry – instalację gra ma lekko ponad pięćdziesiąt mega, a czas instalacji wynosi około dziesięć minut, to stanowczo za długo jak na tego typu grę.
Potem jest już lepiej, po wejściu do gry wita nas bardzo estetyczne, ładne, kolorowe menu w polskim języku świetnie współgrające ze ścieżką dźwiękową gry. Teraz spragnionym nowych wrażeń graczom przychodzi do głowy tylko myśl o tym, że gra jest fajna i na pewno zajmie im parę ładnych dni, albo i nawet tygodni – nic z tego to tylko złudzenie.

Kolejnym minusem jest fakt iż nie ma tu pojedynczych scenariuszy dla jednego gracza, tylko i wyłącznie kampania (kilka dużych rozdziałów), samouczek i tryb gry wieloosobowej. W momencie włączenia samouczka (bądź kampanii) doznajemy kolejnego (i zapewne nie ostatniego) szoku – gra jest w połowie po polsku, a w połowie po angielsku! Chodzi mi o to, że w trakcie gry część komunikatów i rozmów jest w języku polskim, a druga część w języku angielskim, nie wiem jak mogło do tego dojść, ale ja nie potrafię tego do końca zrozumieć i zaakceptować.

The Battle for Wesnoth 215318,1


Chodźmy dalej - kolejnym niezbyt mocnym aspektem gry jest grafika, twórcy gry zatrzymali się chyba na przełomie lat 94-96 (nie dajmy się jednak zwieść, choć gra wygląda kiepsko, potrafi zwalniać nawet na dobrym sprzęcie), rozumiem, że od darmowych gier nie można zbyt wiele wymagać, ale sądzę, że można się trochę bardziej postarać i tu nie chodzi o to, że ktoś nie miał dobrego sprzętu, wspomnijmy tu chociaż tytuł 1848, który również jest grą darmową, a prezentuje o wiele większą klasę od The Battle for Wesnoth.

Ogólnie rzecz biorąc tło gry i postaci bardzo przypominają te z pierwszych części znakomitego Final Fantasy i choć nie wygląda to tak tragiczne, jest źle, albo nawet bardzo źle, lecz da się wytrzymać; najważniejsze jest to, że nie odpycha i działa w dosyć wysokiej rozdzielczości, dzięki czemu nie bolą po niej oczy, a jeżeli do tej gry zasiądzie gracz, któremu niezbyt zależy na oprawie audiowizualnej to sądzę, że spędzi przy tym tytule miłe chwile.

Na uwagę zasługuje jednak ścieżka dźwiękowa, która świetnie wpada w ucho, bardzo dobrze współgra z fantastycznym klimatem owej produkcji, a za każdym razem gdy myślimy, że usłyszeliśmy już wszystko, program zawsze nas czymś zaskoczy, jednak nie ma lektora, a szkoda, bo przy odrobinie samozaparcia można było zrobić ciekawie zrobiony dubbing.

The Battle for Wesnoth 215319,2


Sama rozgrywka jest bardzo oryginalna, jednak pojawia się kilka bardzo irytujących rozwiązań. W porównaniu z takimi grami jak Heroes of Might and Magic, czy Disciples: Sacred Land nie zajmuje się tu kopalni, nie wydobywa surowców, nie stawia budynków ani nie rozbudowuje swego królestwa. Jest za to bohater, którego się dzierży, aż do momentu w, którym zostaje doświadczonym wojownikiem bądź też magiem. Głównym budynkiem w tej grze jest forteca, w której się rekrutuje nowe jednostki (jednak tylko wtedy gdy w fortecy znajduje się bohater), a tych jest w grze sporo - około sześćdziesięciu - czyli jak na tego typu grę ta liczba powinna być zadowalająca.

Każda jednostka w grze ma swoje oddzielne imię, oddzielne statystyki i doświadczenie, które w trakcie gry zdobywa, a co za tym idzie, zdobywa kolejne poziomy, poległego w boju bohatera można przywrócić do życia w fortecy, ale tylko wtedy gdy w fortecy znajduje się bohater. Jednak zaraz zaraz, to wszystko kosztuje, więc skąd wziąć fundusze na to wszystko? Otóż na każdej mapie istnieją tak zwane kluczowe pozycje (jednak to nie to samo co w Sudden Strike czy Ground Control) występujące pod postacią małych miast, wiosek czy osad. Każda z nich podnosi dochód, dzięki któremu po każdej turze przychodzi nam jakaś pokaźna (bądź nie) suma, a za zdobyte pieniądze budujemy armię i ją utrzymujemy tzn. każda jednostka co turę zabiera określoną ilość pieniędzy.

The Battle for Wesnoth

| 1 | 2 | następna >>
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
04.04.2012 | Madlock » Skasujcie recenzję, bo wprowadza w błąd. Kiedy to
09.11.2009 | Baker » dzieki dobry poradnik pozdrawiam wszystkich
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - 2 ŚREDNIA OCENA - 98%
The Battle for Wesnoth to gra bardz
G100 - 95%
Bardzo dobra i wciągająca gra. Szcz
G100 - 100%
więcej recenzji dodaj recenzję