LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Twierdza 3

Twierdza 3
Sztab VVeteranów
Tytuł: Twierdza 3
Producent: FireFly Studios
Dystrybutor: Cenega Poland
Gatunek: Strategia RTS
Premiera Pl:2011-10-28
Premiera Świat:
Autor: Blackwolf111
Ocena
czytelników 63 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI bd% procent
Głosuj na tę grę!

Twierdza 3

No panowie, wróg już niemal puka do naszych bram. Łucznicy mają zająć miejsca na blankach. Zbrojni zamkną bramę za ostatnimi chłopami. Reszta gotuje olej i gasi pożary. Nie damy tym psim synom zdobyć naszej twierdzy. Twierdzy numer 3.
twierdza-3-zapowiedz-6386-1.jpg 1Tego typu wrażenia czekają wszystkich tych, którzy zdecydują się poświęcić nieco miejsca na dysku na folder o wdzięcznie brzmiącej nazwie - Twierdza 3. Premierę gry ustalono póki co na listopad 2011. Póki co, bo nie dość, że ani studio FireFly Studios (twórcy zarówno tej jaki i poprzednich części) ani Cenega (polski wydawca) nie ujawnili jeszcze konkretnej daty premiery, to jak do tej pory była ona już trzy razy przesuwana.

Podobnie jak w rzeczywistości tak i w świecie gry pierwszą i trzecią część Twierdzy dzieli 10 lat. Pomimo tego, że jest to kawał czasu i wiele rzeczy zdążyło się zmienić, niezmieniony pozostaje główny charakter, niejaki Duce Volpe (z polskiego zwany Wilkiem). Ten wydawało by się uśmiercony w finale pierwszej Twierdzy władca, powodowany chęcią zemsty, dostarczy pretekstu do przegonienia gracza przez składającą się z 17 misji, kampanię militarną. Prócz tego, panowie z FireFly Studios przygotowują również kampanię ekonomiczną, której 8 misji ma być wplecionych w główną (tę wojenną) kampanię w formie scenariuszy opcjonalnych. Do tego dochodzą jeszcze bitwy historyczne, o których wprawdzie nic konkretnego nie zostało powiedziane, ale po których można śmiało spodziewać się oblężeń co bardziej znanych średniowiecznych zamków.

Jak na produkcję z 2011 roku przystało, Twierdza 3 umożliwi także zabawę w trybie gry wieloosobowej. Tu do dyspozycji graczy oddane mają być trzy, doskonale znane i sprawdzone w wielu innych produkcjach, rodzaje rozgrywki. Prócz najzwyklejszego deathmatchu (2-8 graczy,) będą to także wariacje na temat „króla wzgórza” i znanego ze strzelanek „zdobądź flagę”. Podobnie jak w poprzednich częściach, tak i w trójce rolę sieciowych przeciwników będą mogli zająć komputerowe boty o różnych charakterach, co przełoży się na ich sposób działania.

Zresztą podobieństw do poprzedniczek jest więcej. W końcu to wciąż ta sama gra, której sednem rozgrywki jest rozbudowa i obrona swego własnego, prywatnego (w końcu to feudalizm – dyskusja o dobrze publicznym mogła być potraktowana albo jako herezja albo bełkot obłąkanego) zamku. W praktyce opisywany tytuł mocno przypomina serię Settlers, tyle że z potężnie rozbudowanym aspektem działań wojennych. Ot, taki symulator średniowiecznego zamku. Zbuduj chatę dla drwali, upoluj kilka jeleni, urządź festiwal na własną cześć a po obiedzie zarżnij sąsiadującego za miedzą lorda.

Aby to ostatnie nie wydarzyło się z odwróconymi rolami, trzeba będzie zadbać o defensywne walory swojej siedziby. Tutaj zapowiada się p
rawdziwa rewolucja. Twórcy chwalą się swobodnym trybem budowy, nieograniczonym (jak to było do tej pory) żadną siatką terenu czy nawet nierównościami terenu. Mury mają być teraz stawiane pod dowolnym kątem i w dowolnym ułożeniu. Kolisty bastion? Nie ma sprawy. Fortyfikacje w formie gwiazdy? Śmiało. Mury w kształcie króliczka? Nie – zbyt głupio by wyglądały. Tak czy inaczej, system ten ma pozwolić na stworzenie niemal dowolnie wyglądającej fortecy, czego dowodzi też zapowiedziana przez autorów różnorodność elementów konstrukcyjnych. Od zwykłych murów po te ze wzmocnionymi blankami czy tzw. wąskie murki uniemożliwiające wykorzystanie ich jako przejście dla armii wroga, której uda się na nie wedrzeć. Apetyt na to konkretne rozwiązanie zaostrzają screeny, na których fortyfikacje wyglądają rzeczywiście wiarygodnie.

Wiarygodność tą zwiększać będzie rozwiązanie, które skutkuje zmianą wyglądu budynków w zależności od tego, jak blisko lub daleko znajdują się od głównej twierdzy. Chaty mieszkalne sąsiadujące z zamkiem będą zasługiwać bardziej na miano rezydencji, podczas gdy te umiejscowione na rubieżach królestwa, będą ledwie trzymającą się kupy zbieraniną desek. Przełoży się to też na gęstość zaludnienia. Im wyższy standard mieszkalny, tym więcej chętnych lokatorów. By jeszcze bardziej urealnić wygląd naszego królestwa, twórcy zadbali o stosowne zachowanie się naszych poddanych. Nie tylko szczegółowo przedstawiając kolejne etapy pracy drwala czy snycerza, ale też umieszczając w świecie gry postacie niezależnych obiboków (dzieci, starcy), którzy snują się po dziedzińcu w poszukiwaniu zajęcia. Gromada urwisów bawiących się w berka lub podziwiających nowo wybudowany kościół nie będzie niczym rzadkim.

W ogóle studio Firefly wyraźnie stawia na jak najwierniejsze oddanie rzeczywistego i funkcjonowania i wyglądu świata gry. Nie ma mowy o fantastycznie wybujałych w niebo murach czy wielkogłowych ludzikach rodem z Settlersów, choć de facto Twierdza 3 bazuje na tym samym silniku graficznym co siódma część osadników - Vision Engine. Trzeba przy tej okazji powiedzieć, że jeżeli grafika utrzyma poziom prezentowany na screenach, to można być spokojnym o tą stronę produkcji. Idąc dalej tropem wiernego podejścia do średniowiecznych reali, trzeba powiedzieć o systemie reputacji naszego władcy. Ten kształtowany będzie głównie wysokością podatków, ale nie bez znaczenia pozostaną wpływy konkretnych budowli czy podjętych akcji. Wszystko powyższe złoży się na to czy nasz lord będzie postrzegany jako tyran czy miłościwie panujący władca. Każda opcja ma swoje plusy i w przeciwieństwie do pierwszej ctwierdza-3-zapowiedz-6386-2.jpg 2zęści Twierdzy, jak najbardziej da się ukończyć grę żądnym krwi despotą. Fakt, jego żołnierze nie będą mogli pochwalić się zbyt wysokimi moralami i lojalnością, ale za to sterroryzowana ludność zapracuje się niemal na śmierć, byle tylko nie ściągnąć na się gniewu króla.

W powiązaniu z dopiero co omówionym rozwiązaniem, pozostaje znany z drugiej części system honoru. Wykonanie konkretnych, wskazanych przez twórców, zadań zwiększać będzie ogólną pulę punktów honoru, co przełoży się na dostęp do co bardziej ekskluzywnych budowli. Zapowiada się na ciekawy system niby-osiągnięć z premiowaniem ciekawszym niż tylko komunikat o osiągnięciu kolejnego celu. Aby jeszcze bardziej urozmaicić rozgrywkę zaaplikowano do niej losowo pojawiające się eventy. I tak - padający deszcz wpłynie negatywnie na morale żołnierzy, a w słoneczny dzień rolnicy ze zdwojoną siłą popędzą kosić zboże. Bardziej skrajne to zaraza czy niezapowiedziana wizyta króla.

Na koniec najważniejsze, a już na pewno najciekawsze nowiny. Walka. Przede wszystkim to jak wygląda. Na udostępnionych gameplayach potyczki wyglądają rewelacyjnie. Odpowiedzialny za to jest przede wszystkim, chyba po raz pierwszy zastosowany na taką skalę w grze strategicznej, system fizyki Havok. Trajektorie strzał i trafionych nimi strzał żołnierzy, którzy malowniczo spadają z murów , robią piorunujące wrażenie. Podobnie głazy miotane przez trebuczety i niszczycielska siła z jaką uderzają w fortyfikacje i budynki cywilne. Do tego grupa ciężkozbrojnego rycerstwa gładko przebijająca się przez znacznie liczniejszą formację uzbrojonych w widły wieśniaków. Porzucona broń i plamiąca wszystko krew. Słowa zawodzą przy próbie opisania tego na papierze – to po prostu trzeba zobaczyć. Innym równie obiecującym aspektem walki (ale też w ogóle rozgrywki) jest rezygnacja ze znanej z części pierwszej (i wszystkich innych strategii) mgły wojny. O ile nie będzie to miało większego znaczenia za dnia (Twierdza 3 posiadać ma sprawnie funkcjonujący system dobowy), o tyle zupełnie zmieni postać walk toczonych nocą. W praktyce ma być tak, że niezależnie od ustawień graficznych, nocą nie dostrzeżemy wrogich oddziałów dopóty, dopóki nie oświetli ich blask świateł rzucanych przez ogniska z murów czy specjalnie w tym celu wybudowanych wież strażniczych. Pozwoli to (i przeciwnikowi i nam) na organizowanie skutecznych ataków z zaskoczenia.

Taka będzie Twierdza 3. Przystępna jak jedynka i pozbawiona błędów dwójki. Do tego ładniejsza i bardziej rozbudowana niż obie wymienione. Jeżeli twórcy wywiążą się z obietnic, to czeka nas wiele nieprzespanych nocy i wiele bohatersko odpartych oblężeń.

Autor: Blackwolf111
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
20.08.2013 | Shnikiel » Bardzo słaba jak dla mnie gorsza nawet od części:
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję