LOGOWANIE
Zarejestruj sie

RUSE

RUSE
Sztab VVeteranów
Tytuł: RUSE
Producent: Eugen System
Dystrybutor: Ubisoft
Gatunek: Strategia RTS
Premiera Pl:2010-09-10
Premiera Świat:
Autor: Dziadó
Ocena
czytelników 83 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 70% procent
Głosuj na tę grę!

R.U.S.E.

Ile razy było nam dane wcielić się w wojska Aliantów lub Państw Osi i zmagać się z przeciwnikami w czasie II wojny światowej? Palców u dłoni by nie starczyło do wyliczenia. W R.U.S.E. jest podobnie – ponownie zostaniemy rzuceni w wir wydarzeń z lat 1939-1945. Jest jednak parę cech, dla których wspomniany tytuł powinien przykuć uwagę Strategów.
r.u.s.e.-4786-1.jpg 1Za produkcją tego tytułu stoi Eugen Systems, studio znane z Act of War, tytułu całkiem dobrego, jednak nie wnoszącego nic do gatunku. Tym razem programiści postanowili poeksperymentować i wpletli do strategii do tej pory niespotykane elementy taktyczne. Mianowicie głównym współczynnikiem decydującym o rezultatach potyczek będzie nie tyle siła czy liczebność armii, co raczej nasz spryt, zdolność przewidywania i stosowanie zagrywek mających na celu zmylenie przeciwnika. Tak więc, stając po jednej z 6 stron konfliktu, na początku każdego starcia będziemy widzieli pozycje wrogich wojsk. Jaką jednak będziemy mieli gwarancję, ze to nie jest zastawiona na nas pułapka? Że to nie jest wielka armia kartonowych modeli, a po spotkaniu z nią nie otoczą nas prawdziwe wojska? Tak więc każde działania muszą być dokładnie przemyślane i musimy mieć świadomość, ze nie możemy być wszystkiego w stu procentach pewni. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy sami podstępnie wciągnęli wroga w zasadzkę (BTW, „ruse” po angielsku oznacza „podstęp”).

Czeka na nas multum sposobów nękania adwersarzy: będziemy mogli odciąć ich od dostaw broni i żywności, szyfrować swoje wiadomości radiowe czy ukrywać nasze jednostki. Można powiedzieć, że te metody podzielono na trzy kategorie. Pierwsza to wszelkiego rodzaju maskowanie. Nie tylko tu chodzi o ukrycie jednostek. Powinno to raczej nazywać się blefem. Możemy także sprawić, że przeciwnik, zamiast małego oddziału piechoty, zobaczy czołgi, co może
go zniechęcić do dalszych działań. Drugą kategorią jest ukrywania jednostek. Każdy chyba wie, jakie to nam daje możliwości; przede wszystkim stworzenie zasadzki na niczego nie spodziewającego się wroga, czy tez uniknięcie starcia z przeważającymi siłami. Trzecia kategoria to szpiegowanie przeciwnika, możemy poznać jego rozkazy wydawane oddziałom, ich pozycje, czy liczebność. Zatem – jak widać – zapowiada się niezłe wyzwanie dla naszego zmysłu taktycznego; by wykorzystać należycie dane nam możliwości, za razem chroniąc się przed intrygami knutymi przez przeciwnika.

Kolejną nowalijką zastosowana grze jest dosyć oryginalny interfejs. Nie będziemy mieli dostępu do minimapy, paneli jednostek czy innych ułatwień, znanych nam na co dzień z innych pozycji. Zamiast tego będziemy mogli spojrzeć na tereny działań z trzech perspektyw. W przypadku pierwszej z nich będziemy mogli spojrzeć na teren działań z maksymalnego oddalenia. Będzie ono wtedy przypominać mapę sztabową, a nasze jednostki będą przedstawione jako figurki znajdujące się na niej. W tym przypadku dane nam będzie także używać wszelkich forteli opisanych powyżej. Klimatyczne, prawda? Z kolei przy użyciu drugiego z dostępnych widoków, który można określić „pośrednim” wydawać będziemy rozkazy przemieszczania się jednostek w poszczególnych sektorach mapy. Trzeci widok to bezpośredni wgląd na teren działań, podczas którego obserwować będziemy walkę niemal z perspektywy zwykłego żołdaka. Tu także możemy sterować pojedynczymi jednostkami, a nie całymi oddziałamir.u.s.e.-4786-2.jpg 2. Sprawne przemieszczanie się między tymi trzema widokami ma zapewnić silnik graficzny IRISZOOM . Przy okazji wspomnę, że grafika – przynajmniej na dostępnych screenach – prezentuje się bardzo ładnie i realistycznie. Autorzy z kolei zapewniają, ze opanowanie sterowania i poruszania się między trzema widokami ma być proste i nie powinno nastręczać nam specjalnych trudności.

Poza powyższymi aspektami dostaniemy także możliwości znane nam z innych RTS-ów. I tak, będziemy mieli wpływ na rozwijane przez nas technologie i produkowane jednostki, do dyspozycji dostaniemy standardowo piechotę, jednostki naziemne i lotnictwo (czyli chyba możemy zapomnieć o bitwach morskich...), które będą miały swoje charakterystyczne cechy, z zależności od nacji, w którą się wcieliliśmy.

Na koniec chciałem wspomnieć o trybie multiplayer, bo ten oczywiście zostanie zawarty w grze. I tyle póki co w tym temacie. Niestety w becie dostępne jest tylko zwykłe starcie (1v1 lub drużynowe). Autorzy jednak zapewniają, że w pełnej wersji gry czeka nas multum rodzajów rozgrywki. Oby się nie przeliczyli ze słowami, bo możliwości, jakie daje nam gra, mogą stworzyć nową jakość wśród strategii sieciowych.

R.U.S.E. zapowiada się bardzo dobrze. Być może będzie to jedna z lepszych pozycji wypuszczonych w roku 2010, a wiele na to wskazuje. Jak zawsze na koniec życzę sobie i Wam, Stratedzy, by zapowiedzi dotyczące gry opublikowane przez Eugen Systems spełniły się w pełni i byśmy się na nich nie zawiedli. Zatem do zobaczenia na polu bitwy!

Autor: Dziadó
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
05.08.2010 | blazejco12345 » To jest po prostu super.
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję