LOGOWANIE
Zarejestruj sie

UFO: Extraterrestrials

UFO: Extraterrestrials
Sztab VVeteranów
Tytuł: UFO: Extraterrestrials
Producent: Chaos Concept
Dystrybutor: Cenega Poland
Gatunek: Strategia turowa
Premiera Pl:2007-09-14
Premiera Świat:
Autor: gary_joiner
Ocena
czytelników 79 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 35% procent
Głosuj na tę grę!

UFO: Extraterrestrials

UFO: Extraterrestrials to debiutanckie dzieło młodej czeskiej grupy developerskiej Chaos Concept. Dyletant lub osobnik o patologicznie silnej skłonności do ironizowania mógłby napisać, że gra nawiązuje do popularnej serii UFO ze stajni Microprose. Ktoś uprzejmy, wyrozumiały i bezkrytyczny mógłby napisać, że gra to w istocie nieoficjalny remake osławionej UFO: Enemy Unknown. Ja napiszę, że gra jest jednym z najlepszych przykładów na to w jak bezczelny sposób można przywłaszczyć sobie cudzą własność intelektualną celem uzyskania korzyści materialnych. Extraterrestrials nie można określić inaczej jak marną rzemieślinczą kopią Enemy Unknown.
ufo-extraterrestrials-2441-1.jpg 1Akcja gry osadzona jest na skolonizowanej przez ludzi planecie o dźwięcznej nazwie Esperanza (czyżby kontrakt z producentem tanich nośników?). Hordy obcych po uprzednim zniewoleniu kolebki ludzkości przygotowują się do inwazji na rzeczone ciało niebieskie. Zjednoczone rządy Esperanzy bezzwłocznie rozpoczynają przygotowania do odparcia znienawidzonego wroga powołując specjalną jednostkę CAF (Counter Alien Forces), na jej czele stawiając gracza, wręczając mu walizkę pieniędzy i spokojnie powracając do obrad nad podwyższeniem wieku emerytalnego i przywróceniem kary śmierci. Fabuła jest świetnym przykładem stylu „tworzenia” Chaos Concept, który polega na wzięciu gotowego rozwiązania z Enemy Unknown i lekkiej, niekorzystnej jego modyfikacji. Co prawda dzięki temu udaje się zachować niewielkie pozory oryginalności, jednak kosztem obniżenia atrakcyjności produktu. Nie trzeba być psychologiem by przewidzieć, że perspektywa bronienia wirtualnego modelu planety, na której się żyje, której geografię się zna i której zabudowa i architektura odpowiada w przybliżeniu rzeczywistości (jak to miało miejsce w Enemy Unknown) jest atrakcyjniejsza od walki na jakimś zmyślonym globie (jakby pięknie się nie nazywał) w scenografii tandetnego serialu science-fiction. Oczywiście walki na zmyślonym globie także mogłyby być porywające i ciekawe gdyby scenarzyści zaznajomili gracza z jego historią i obecną sytuacją geopolityczną, wpletli choćby niewielki wątek fabularny (vide Afterlight) i wystrzegali się rażących niekonsekwencji (poziom technologi pozwala na loty międzygwiezdne i kolonizację planet, jednak szczytem rozwoju uzbrojenia pozostaje broń palna).

Strategiczno-ekonomiczny aspekt Extraterrestrials jest, cóż za niespodzianka, uderzająco podobny do tego znanego z Enemy Uknown. Przewodzenie elitarnymi oddziałami CAF to odpowiedzialne zadanie. Na twych barkach spocznie ciężar zarządzania infrastrukturą baz a więc decyzje związane z rozbudową instalacji (takich jak laboratoria, warsztaty, hangary, sale szpitalne itp.), ustalaniem priorytetów badawczych i dbaniem o ciągłość produkcji, przy uwzględnieniu okrutnych praw rządzącego na Esperanzie kapitalizmu. Niestety na rekrutację nowych pracowników wpływ będziesz miał jedynie pośredni – inżynierowie i naukowcy zasilą twe szeregi wraz z wybudowaniem budynków w których zwykli rezydować, na werbowanie żołnierzy wpływu nie będziesz miał natomiast żadnego, będą pojawiać się w korytarzach baz automatycznie, kierowani mocą tajemniczego algorytmu. Płynność finansowa jest krytycznie ważna dla prawidłowego funkcjonowania CAF a przesadna rozrzutność może bardzo szybko doprowadzić do upadku ostatniego bastionu ludzkości. Dlatego też będziesz zmuszony dbać o przychylność rządów Esperanzy, która przekłada się na wielkość spływających na konta CAF dotacji. Koniec każdego miesiąca jest momentem podsumowania efektywności twoich działań, która zostaje przedstawiona za pomocą konkretnej liczby punktów. Niestety nie do końca wiadomo za co i w jakiej liczbie owe punkty są przyznawane, gdyż jakiejkolwiek informacji na ten temat w grze brakuje. Nieustannie będziesz zmuszony przeska
kiwać z garnituru administratora w przyozdobiony pagonami mundur, gdyż wszystkie decyzje militarne także należeć będą do ciebie.

Ilekroć tropić będziesz załogę zestrzelonego latającego spodka, odpierać barbarzyńskie ataki na ludność cywilną, oblegać wrogie instalacja lub bronić własnych baz czynić to będziesz w stanowiącym trzon rozgrywki trybie taktycznym. Dowodząc niewielkim, osobiście wyselekcjonowanym i uzbrojonym oddziałem będziesz miał za zadanie wyeliminować obce siły zbrojne. Chociaż fakt, że cała mechanika tej części gry jest żywcem skopiowana z Enemy Unknown nie jest specjalnie zaskakujący to jest jednak mocno niezrozumiały. Przy całym szacunku dla staruszki ze stajni Microprose, od czasu jej wydania pojawiło się wiele gier (przykładowo Jagged Alliance 2) oferujących o wiele większą swobodę i komfort w tym aspekcie rozgrywki. Szczególnie istotnym mankamentem jest ograniczony repertuar czynności jakie mogą wykonywać podkomendni. Obserwując ich nieśpieszny chód (jedyny sposób w jaki mogą się przemieszczać) i brak możliwości jakiejkolwiek interakcji ze środowiskiem (poza destrukcją środowiska przy pomocy różnorodnych środków) można odnieść wrażenie, że oto dowodzimy nie elitarną grupą szturmową a bandą zniedołężniałych staruszków. Kolejną wadą odziedziczoną po Enemy Unknown jest stosunkowo (jeżeli porównać go do jakiejkolwiek późniejszej gry) niewielki arsenał broni i ekwipunku pomocniczego oraz dość słabe ich zróżnicowanie. Oczywiście nawet mechaniki trybu taktycznego nie udało się Chaos Concept skopiować wiernie. Rzeźba terenu wszystkich pól bitew jest płaska – pozbawiona jakichkolwiek wzniesień czy pagórków, podczas gdy w Enemy Unknown rzeczone jak najbardziej występowały. Zaskakującym rozwiązaniem jest uczynienie żołnierzy CAF nieśmiertelnymi. Mogą oczywiście paść w walce, jednak po zakończeniu misji zostają oddani pod opiekę medyków, którzy w przeciągu kilkunastu dni poskładają mięcho armatnie do gotowej do dalszego boju kupy. Ma to pewien sens. Żołnierze rozwijają swoje umiejętności i z potyczki na potyczkę stają się coraz bardziej skuteczni. Nieśmiertelność podwładnych pozwala z pełnym komfortem psychicznym wysyłać w ryzykowny bój weteranów i przeprowadzać karkołomne manewry taktyczne zamiast stosować strategie defensywne. Jest to jednak silny cios dla realizmu rozgrywki.

Mimo wszystkich wymienionych wyżej wad i mojego bezlitosnego nastawienia nie mogę powiedzieć, że tryb taktyczny jest beznadziejny. Jest nie do końca udanym plagiatem mocno zdezaktualizowanych rozwiązań budzącym uśmiech politowania, ale ma jedną poważną zaletę, która sprawia, że nie jest kompletną kompromitacją dla swoich twórców. Taktyczna rozgrywka w trybie turowym jest dzisiaj rzadkością przez co gra, która ją oferuje, jak marna by nie była, może liczyć na uznanie części graczy, którzy przedkładają sobie możliwość spokojnego planowania kolejnych posunięć i wcielania w życie konkretnych wybiegów i manewrów taktycznych nad klikanie myszką na czas i czekanie aż SI podkomendnych odwali całą robotę za nich.

Szata graficzna gry poraża. Niestety, nie w sposób w jaki poraża szeroki uśmiech top-modelki czy widok purpurowegufo-extraterrestrials-2441-2.jpg 2o słońca skrywającego się za horyzontem. Poraża niczym stary, oblepiony brudem toster, który ląduje obok ciebie w wannie podczas kąpieli. Większość elementów graficznych jak trójwymiarowi kosmici czy płaskie sprite'y reprezentujące na polach bitew ludzi (kuriozum, biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie inne elementy obrazowane graficznie w trybie taktycznym są w pełni trójwymiarowe) czy choćby portrety postaci jest zadziwiająco brzydka i przestarzała technologicznie. Animacje są toporne i do bólu sztuczne. Wyglądające przyzwoicie elementy jak widok bazy czy niektóre mapy nie są w stanie złagodzić jednoznacznie negatywnych estetycznych wrażeń jakie z gry się wynosi.

Oprawa dźwiękowa również nie oferuje graczowi zbyt wiele. Muzyka elektroniczna, kojarząca się momentami z wczesną twórczością J.M. Jarre’a stoi, jako jeden z nielicznych elementów gry, na przyzwoitym poziomie. Niestety tego samego nie można powiedzieć o nielicznych dźwiękach towarzyszących odpieraniu obcej inwazji – huk wystrzałów, eksplozje i krzyki konających żołnierzy brzmią sztucznie i nieprzekonywująco.

W toku niniejszej recenzji zmieszałem UFO: Extraterrestrials z błotem nie tylko nie okazując najmniejszej choćby litości ale wręcz upajając się wysokim poziomem własnej wredności. Mógłbyś, drogi czytelniku, pomyśleć, że pisząc kierowały mną jakieś niskie, zapewne patologiczne, pobudki a nie chęć obiektywnej oceny. Byłbyś w błędzie. UFO: Extratettestrials jest grą bardzo słabą niezależnie od tego jakimi kryteriami byśmy się w jego ocenie nie kierowali. Porównując grę do jakiejkolwiek komercyjnej produkcji strategicznej z bieżącego roku nie można nie dojść do wniosku, że jej miejsce jest w muzeum kuriozów a nie na sklepowych półkach. Porównując ją do jakiejkolwiek wydanej w przeciągu ostatnich 10 lat produkcji oferującej taktyczną rozgrywkę w trybie turowym nie można nie zauważyć, że zastosowane w niej rozwiązania są prymitywne i nieatrakcyjne. Porównując ją wreszcie do mającej 15 lat na karku gry, na której jest wzorowana nie można nie dostrzec, że odrobinę spłaszczonej rozgrywce brakuje atmosfery i innowacyjności.

UFO: Extraterrestrials jest pozycją nie tylko krańcowo wtórną ale i krańcowo słabą. Może zaoferować kilka godzin rozrywki, ale będzie to rozrywka podobna do tej jaką dostarczają ludziom niskobudżetowe filmy akcji z otyłym, ale dysponującym nadprzyrodzonymi mocami Stevenem Seagalem. Jeżeli nie jesteś zdeklarowanym fanatykiem serii X-Com gotowym cierpieć katusze by tylko mieć możliwość spędzenia czasu przy pozycji nieudolnie naśladującej twoją ulubioną grę radziłbym omijać UFO: Extraterrestrials szerokim łukiem.

Plusy:
  • rozgrywka turowa


  • Minusy:
  • porażająca wtórność pomysłu i wykonania
  • bardzo słaba oprawa audiowizualna
  • beznadziejna mechanika rozgrywki





  • Krzysztof „gary_joiner” Sochal
    E-mail autora: sochal(at)o2.pl




    Autor: gary_joiner
    skomentuj
    KOMENTARZE NA TEMAT GRY
    więcej komentarzy dodaj komentarz
    RECENZJE CZYTELNIKÓW
    ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję