Tennis Manager 2024

Tennis Manager 2024
Sztab VVeteranów
Tytuł: Tennis Manager 2024
Producent: Rebound CG
Dystrybutor:
Gatunek: Manager sportowy
Premiera Pl:0000-00-00
Premiera Świat:
Autor: Klemens
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 75% procent
Głosuj na tę grę!

Tennis Manager 2024

Tenis bywa nazywany białym sportem, lecz trudno nie zauważyć, iż jego współczesna profesjonalna strona nieraz bardziej predestynuje go do uznania za dość brudny biznes – wystarczy wskazać na sankcje nakładane na organizatorów turnieju Wielkiego Szlema w Wimbledonie za to, iż śmieli nie dopuścić do udziału w rywalizacji sportowców wywodzących się z Rosji i Białorusi czy presję wywieraną na zawodników i zawodniczki z Ukrainy, odmawiających podania dłoni rywalom pochodzącym z krajów agresorów. Pieniądze rządzą również tenisowym światem, a życie toczy się dalej, takoż więc doczekaliśmy się również i kolejnej odsłony serii Tennis Manager.
tennis-manager-2024-28341-1.jpg 1Osoby zaznajomione z poprzednimi odsłonami szybko poczują się jak w domu, twórcy bowiem uznali – w mej ocenie słusznie – iż zdecydowanie rozsądniejsza jest ewolucyjna ścieżka rozwoju, skoro bowiem przywiodła ona kolegów i koleżanki ze Sports Interactive do bezapelacyjnego sukcesu, to i w ich przypadku rzecz winna przedstawiać się podobnie. Istota zabawy więc sprowadza się co do zasady do prowadzenia klubu-szkółki tenisowej, zorientowanego na wykreowanie tenisowych gwiazd, a następnie zdobywanie kolejnych i kolejnych trofeów (oraz pieniędzy).

Miłośników telewizyjnych transmisji, jak również i osobistego wywijania „paletką” przez pewną, powiedzmy to, niezaawansowaną wiekowo raszyniankę (czy też Raszyniankę, zgodnie z nowymi regułami polskiej ortografii), a które nie miały do czynienia z wcześniejszymi częściami cyklu śpieszę poinformować, że mamy do czynienia z „menedżerem”, czyli nade wszystko zalewem najróżniejszych tabelek, diagramów i wykresów. Owszem, dane nam będzie naocznie śledzić przebieg starć naszych podopiecznych (choć z uwagi na ich czasochłonność możemy znacząco skrócić ów etap), lecz
w kategoriach wyłącznie trenera-doradcy, zwracającemu osobie trenowanej uwagę na mankamenty własne czy rywala, jak też formułującego pewne ogólne rady co do taktyki.

Nie oznacza to bynajmniej, że nowości mają charakter tylko poboczny, ukierunkowany na aktualizację statystyk zawodników (choć trzeba tu podkreślić, iż pozyskano szereg licencji, w szczególności nie mamy już do czynienia z „literówkopodobnymi” wariacjami w temacie personaliów znanych z telewizji adeptów tenisa). Jedną z większych rzucających się w oczy „nowalijek” jest tryb gry Fantasy Court, pozwalający tworzyć własne turnieje, ba, istny świat alternatywny tenisa, w tym „pobawić się” również jego historią. Osobiście przyznam, iż nie wzbudził on u mnie wielkiego entuzjazmu – zbyt mi przypomina pierwsze kroki EA Sports prowadzące w kierunku trybów Ultimate (a nade wszystko kładzione nań nacisku) – lecz w pełni zrozumiem odmienne zapatrywania. Fakt zaś pozostaje faktem, iż jest to niewątpliwa wartość dodana.

Osobiście do gustu przypadły mi inne nowości, dla przykładu bardziej rozbudowany system kontuzji, pozwalający lepiej zrozumieć przyczyny ntennis-manager-2024-28341-2.jpg 2agłych kreczy czy decyzji o pominięciu określonych turniejów, nieraz kompletnie niezrozumiałych z perspektywy przedtelewizyjnej sofy. „Podkręcono” również silnik graficzny starć, tak iż wyglądają one po prostu ładniej i bardziej realistycznie.

Nie brakuje jednak sporych chochel dziegciu. Dostrzeżenie niektórych nie wymaga specjalnego wglądu (np. tendencji programu do „wykrzaczeń”, namolną „randomizację” ustawień, których zmianie wcześniej użytkownik poświęcił znaczną ilość swojego czasu), innych zaś już dłuższego obcowania z grą – kłaniają się bowiem wszechobecne skrypty, zwłaszcza podczas starć (można to zauważyć zwłaszcza przy wielokrotnym wczytywaniu tego samego zapisu stanu gry). Sprawiają one, że tytuł wymaga większego samozaparcia, odstręczając od siebie „casuali”.

Tennis Manager 2024 to gra lepsza od poprzedniczki, lecz wciąż nie wolna od szeregu wcześniejszych wad, a dodatkowo wzbogacona o nowe. Autorom należy oddać, iż nie zasypują gruszek w popiele, realnie starają się ulepszyć i rozwinąć swoją serię, a ich produkcja jest zdecydowanie czymś więcej niż jedynym sensownym tenisowym „menadżerem” dostępnym na rynku.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję