Hi-Fi Rush

Hi-Fi Rush
Sztab VVeteranów
Tytuł: Hi-Fi Rush
Producent: Tango Gameworks
Dystrybutor: Bethesda Softworks
Gatunek: gra akcji
Premiera Pl:0000-00-00
Premiera Świat:
Autor: FaultyGear
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 100% procent
Wyroznienie
Głosuj na tę grę!

Hi-Fi Rush

Ciężko pisać tą recenzję bez wspomnienia tego co stało się w tym roku. Studio Tango Gameworks zostało zamknięte, mając na koncie ledwie kilka, lecz naprawdę dobrych, gier. Ich ostatni tytuł, Hi-Fi Rush, było znacznym oddaleniem od typowej tematyki pozostałych gier studia. Niesamowitym jednak jest jak wielkim sukcesem okazał się ten wypuszczony wręcz znikąd rodzynek.
hi-fi-rush-28320-1.jpg 1Hi-Fi Rush opowiada w iście kreskówkowym stylu historię Chaia – chłopaka pragnącego być, w swoich słowach, „gwiazdą rocka”, co zdecydowanie utrudnia mu niepełnosprawna ręka i, cóż, najwyraźniej powiązany z tym całkowity brak umiejętności gry na gitarze. Tym co ma więc zapewnić mu drogę do sukcesu jest zgłoszenie do Projektu Armstrong autorstwa słynnej firmy Vandelay Technologies. Projekt polega na robotycznym ulepszeniu uczestników. Przez niezwykły przypadek Chai’owi zostaje prócz nowej ręki wszczepiony również odtwarzacz muzyki, co czyni go defektem w oczach firmy która stara się wyeliminować pomyłkę w imię swojej 100% niezawodności… poprzez uśmiercenie chłopaka. Na szczęście wraz z nową ręką Chai otrzymuje magnetyczne moce, zaś odtwarzacz dodaje mu niesamowite muzyczne umiejętności, pozwalające tłuc przeciwników do rytmu!

Hi-Fi Rush łączy ze sobą w bardzo logiczny sposób elementy gry muzycznej oraz rozgrywkę w formie hack’n’slash. Bijemy nasłane na nas roboty Vandelay, kręcimy combosy i staramy się uzyskać jak najlepszy wynik w walkach, niczym w Devil May Cry. Z tym, że potężne ataki oraz uniki zapewniamy sobie nie tylko wciskaniem odpowiednich kombinacji przycisków ale też zachowanie rytmu. Im lepiej sobie radzimy, tym większe obrażenia zadajemy i tym efektowniej wygląda oraz brzmi nasza walka, zaś wyobrażone przez Chaia tłumy szaleją
w tle, skandując jego imię wraz z osiągnięciem najlepszej rangi. Gra wprowadza też dodatkowe mechanizmy w trakcie walk w postaci barier energetycznych na wrogach, tarcz oraz ataków ogniowych, które możemy pokonać przy wykorzystaniu pomocy przyjaciół których nasz protagonista poznaje w trakcie swojej podróży mającej położyć kres knowaniom szefa Vandelay – Kale’a. Asysty muszą się ładować, więc nie możemy używać ich cały czas, ale podobnie jak nasz zasób kombinacji, mogą zostać dodatkowo rozszerzone poprzez wykupywanie ulepszeń w kryjówce drużyny.

Skoro o ulepszeniach mowa, trzeba powiedzieć o tym, iż w grze mamy całkiem sporo do zbierania – począwszy od złomu będącego walutą, a skończywszy na graffiti upiększającym kryjówkę. Gra nie polega w końcu tylko na chodzeniu od areny do areny, mamy tu bardzo dużo platformowania (naprawdę dobrego!), minigierek oraz myszkowania po kątach, aby wszystko znaleźć. Do tego gra wprowadza wyzwania odblokowywane dopiero po ukończeniu głównej rozgrywki. Innymi słowy jest co robić. W grze znaleźć można też sporo małych nawiązań do poprzednich gier studia, a także ślimaczka będącego logiem Tango.

Jeżeli ktoś ma obawy w związku z aspektem rytmicznym Hi-Fi Rush, śpieszę ogłosić, że naprawdę, nie ma co się martwić! Gra jest bardzo dobrze przystosowana również dla osób, które nie mają wyczucia, a nawet problemy bardziej natury mechanicznej (można ograniczyć mashowanihi-fi-rush-28320-2.jpg 2e przycisków, które pojawia się normalnie w minigierkach). W opcjach dostosujemy grę, ale możemy też zawsze w czasie rozgrywki uruchomić dodatkową wizualną pomoc w postaci metronomu u dołu ekranu. Jest to absolutnie nieocenione dla osób, które są niepewne swoich umiejętności.

Gra ma fenomenalna oprawę, zarówno w kwestii grafiki jak i muzyki. Rysowane cutscenki płynnie przechodzą w gameplay, mimika postaci jest świetna, a w większości zmechanizowane otoczenie jest pełne uroku. W dodatku wszystko, łącznie z częściami interfejsu rusza się w rytmie muzyki, co dodatkowo pomaga graczowi w odnalezieniu się w muzycznej rozgrywce. Utwory towarzyszące nam przy walkach i eksploracji to głównie rockowe brzmienia, ale mamy też domieszkę innych gatunków – cały soundtrack jest niesamowity i szczerze mówiąc trudno jest nie zacząć samemu bujać się w tym samym rytmie co całe otoczenie Chaia. Do tego dochodzi naprawdę cudny dubbing (zarówno oryginalne głosy jak i polskie są świetne, choć w polskiej wersji pojawiło się parę błędów w przekładzie).

Słowem podsumowania – Hi-Fi Rush to świetna gra o atmosferze sobotnich poranków z kreskówkami w dzieciństwie. Mimo wypłynięcia na kompletnie nieznane wody z tym projektem, Tango poradziło sobie fantastycznie, tworząc wyjątkową, przyjemną i mającą wiele serca rozgrywkę. Gorąco polecam zagrać każdemu kto jeszcze tego nie zrobił. Choćby ku pamięci studia, które naprawdę nie powinno było zostać zamknięte.

Autor: FaultyGear
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję