LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Simon Ings - Stalin i naukowcy. Historia geniuszu i szaleństwa

Osoby spoza środowiska naukowego żyją często w przekonaniu, iż takowe cechuje jednolitość, wręcz pewien unitaryzm – w końcu prawa naukowe w każdych warunkach i czasach winny działać tak samo? Abstrahując od faktu, że jest to fundamentalne założenie, które również czasami wzbudza pewne wątpliwości, łatwo zapomnieć o tysiącach ślepych uliczek, do których często przez stulecia czy wręcz tysiąclecia ukierunkowywała się ludzka myśl w odczytywaniu prawideł przyrody, wskazując chociażby na model geocentryczny. Żeby jednak to były tylko zwykłe pomyłki…
Simon Ings porusza w swej książce kwestię podejścia do nauki jako takiej w Związku Radzieckim w pierwszym okresie jego istnienia, a mianowicie od dojścia bolszewików do władzy, do utraty władzy przez Chruszczowa, choć okres postalinowski jest wspomniany bardziej na zasadzie posłowia, swego rodzaju epilogu.



Sam tytuł książki jest więc mylący, tak naprawdę osoba najsłynniejszego Gruzina zaczyna realnie wkraczać na jej karty dopiero na początku drugiej tercji danej pozycji. W istocie jest to bardziej opowieść o życiu naukowym, atmosferze, jak też głównych prądach w filozofii nauki w Związku Radzieckim jako takim, a nie reżimie stalinowskim.

Po drugie, warto mieć również na względzie fakt, iż rzeczona pozycja traktuje
o „nauce” jako tłumaczeniu angielskiego „science”, czyli ograniczając swe zainteresowanie do dyscyplin tzw. przyrodniczych – nade wszystko szeroko rozumianej biologii (fizjologia, genetyka itp.) oraz w nieco mniejszym stopniu fizyki. Mimo wszystko podejście to jest dość rozczarowujące, zważywszy choćby na fakt, iż we wstępie sam autor wspomina o rozprawie Stalina z zakresu językoznawstwa, na uwadze również mieć należy pełnienia przezeń przez pewien okres rządowej funkcji związanej z polityką narodowościową Kraju Rad.

„Stalin i naukowcy. Historia geniuszu i szaleństwa” to opowieść nade wszystko o naukowcach i geniuszach, niewiele w niej szaleńców (szarlatani i oportuniści wszak to zupełnie inna kategoria pojęciowa), a i wysunięcie Stalina na pierwszy, tytułowy plan jest pewnym nadużyciem. Nie zmienia to jednak faktu, że sama lektura przedmiotowej pozycji jest pasjonująca, a zarazem otwiera ona oczy na wzajemne przenikanie się ideologii oraz procesów zgłębiania istoty świata.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz