LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Metal Gear Solid 4: Guns Of The Patriots

Metal Gear Solid 4: Guns Of The Patriots
Sztab VVeteranów
Tytuł: Metal Gear Solid 4: Guns Of The Patriots
Producent: Konami
Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: gra akcji
Premiera Pl:2008-06-12
Premiera Świat:
Autor: Hunter
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI bd% procent
Głosuj na tę grę!

Fenomen serii Metal Gear Solid

fenomen-serii-metal-gear-solid-8254-1.jpg 1 Najważniejszym jednak w trzeciej odsłonie Metal Gear Solid jest sposób, w jaki zmieniła się narracja i sam wydźwięk gry. Kojima, który przyzwyczaił nas do thrillerów akcji obrócił wszystko do góry nogami, serwując nam tym razem dramat wojenno-polityczny. Treść gry skupia się przede wszystkim na głównym bohaterze i na jego relacjach z The Boss – kobietą, którą kochał niczym własną matkę. Takie podejście do tematu było jednak możliwe do przewidzenia, wszakże Metal Gear Solid 3 miał być grą, która ostatecznie odpowie nam na pytanie: co spowodowało tak drastyczne zmiany w zachowaniu i przekonaniach Big Bossa? I w rzeczy samej odpowiedzi na to pytanie otrzymujemy, a całość formuje się w historię, przy której niejednokrotnie można uronić łzę.

Warto dodać również, że MGS3 oprócz jak zwykle świetnie dobranej warstwy dźwiękowej oferował również świetne doznania wizualne. To właśnie trójka wyrwała serię ze schematu „kanciastej grafiki” i już w dniu premiery okrzyknięta została najpiękniejszą grą ówczesnej generacji i aż po dziś dzień nie pojawił się (i już nigdy się nie pojawi biorąc pod uwagę zakończenie produkcji gier na PlayStation 2) choć jeden tytuł przeznaczony na „czarnulkę od Sony”, który mógłby w tym temacie konkurować z dziełem od Konami.

Rzecz jasna, tuż po premierze części trzeciej ojciec serii zapowiadał definitywny koniec marki, a obietnicy po raz kolejny nie dotrzymał. Z tym wyjątkiem, że czwarta odsłona serii od samego początku była już zapowiadana jako zwieńczenie sagi.

I am no a hero, i am just an old killer

Metal Gear Solid 4 była pierwszą odsłoną serii na konsolę PlayStation 3 i, nie licząc dwóch spin offów, które pojawiły się z myślą o PSP, miał to być ostatni element sagi.

MGS4 przez wielu został skrytykowany ze względu na sposób prowadzenia gry. Guns Of The Patriots okazał się w zasadzie interaktywnym filmem, gdzie na ~20 godzin gry
przypadało około 10-12 godzin filmów. Pytanie, jakie należy sobie zdać w tym momencie brzmi – czy to aby na pewno wada?

Metal Gear Solid 4: Guns Of The Patriots wyrwał się ze standardów zwykłych gier i zaoferował przede wszystkim niesamowicie sentymentalną wyprawę, która kończy historię Solid Snake'a. Fabuła jest ciężka, gęsta i mocno przygnębiająca. Hideo Kojima wiedział doskonale co robi i przygotował produkt, który potrafi wywołać u grającego wyjątkowo skrajne uczucia. Dużo tu również daje przywiązanie do bohaterów, których losy śledzimy z zapartym tchem. Czwarta część sagi porusza wiele ważnych tematów, ale jest to przede wszystkim historia, która nie ma happy endu. Główny bohater, nad którym od samego początku czuwa widmo śmierci świadomie dąży do poukładania swoich ostatnich spraw by w spokoju móc odejść ze świata żywych. Jego przyjaciele, nie zgadzający się z jego podejściem, ale pomagający mu w wypełnieniu jego ostatniej woli oraz jego wrogowie, którzy borykają się z podobnymi problemami.

Gameplayowo MGS4 nie wyróżnia się pośród pozostałych odsłon sagi. Mamy tu praktycznie wszystko to, co już było. MGS4 jest jednak niesamowicie wyreżyserowaną, interaktywną historią, od której nie chce się odchodzić, aż do zobaczenia napisów końcowych. Jest niczym dobra książka, której nie można przestać czytać, bo wciąż pragniemy uzyskiwać odpowiedzi na wiele pytań. I w końcu – MGS4 to gra, która zabiera nas po raz ostatni do miejsc znanych z poprzednich odsłon, w dobitny sposób pokazuje upływ czasu, a także jego konsekwencje. Bronie Patriotów to także śmierć i łzy oraz przedstawienie strachu od zupełnie innej strony. Nie ma tu miejsca na bohaterskie okrzyki „damy radę”. Nie ma tu też miejsca dla samych bohaterów bo nikt tu bohaterem nie jest. Kojima przygotował dramatyczną historię o poświęceniu i śmierci, całość przyprawił zwrotami akcji i odkrywaniem odpowiedzi na pytania, które sam zadał graczom na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Dopiero czwarta część gfenomen-serii-metal-gear-solid-8254-2.jpg 2ry dobitnie pokazuje, z jak przygnębiający materiałem mamy do czynienia i jest przy okazji idealnym przykładem tego, że gry również niosą za sobą wiele cennych wartości.

Dziedzictwo Solid Snake'a i przyszłość serii

Seria Metal Gear Solid przez wielu na całym świecie uznawana jest za coś więcej niż tylko za dobrą grę. To historia, którą wszyscy razem przeżywaliśmy wraz z zasiadaniem przed telewizorami do kolejnych odsłon sagi. Być może uznacie, że gloryfikuję ową sagę i w pewnym sensie będę musiał wam przyznać rację. Nie kryję tego faktu, gdyż była to jedyna gra w całym moim życiu, która zaoferowała mi coś więcej niż tylko chwilową zabawę. O tej historii pamiętać będę jeszcze przez długi czas i z całą pewnością do niej jeszcze wrócę.

Sam Solid Snake wraz ze swoim ojcem, Big Bossem zostaną zaś zapamiętani jako dwie najbardziej charakterystyczne i charyzmatyczne postaci w historii gier komputerowych. Charakterystyczny grymas na twarzy, kultowy już głos Davida Haytera i życiorys tej dwójki spowodowały, że wielu próbowało ich naśladować. Najpopularniejszym bohaterem gier opartym w mniejszym lub większym stopniu na dziedzictwie Snake'a jest nikt inny jak Sam Fisher, bohater serii Splinter Cell, a zapewniam, że znajdziecie ich znacznie więcej gdy przegrzebiecie temat. Jestem również pewny, że w dalszym ciągu będą pojawiali się następni, którzy spróbują pokonać legendę.

Sam Snake natomiast – mimo ponownych zapewnień twórcy o zakończeniu serii – powróci raz jeszcze w przyszłym roku. Tym razem jednak otrzymamy na nowo możliwość wcielenia się w Big Bossa, a sama gra, zatytułowana roboczo Metal Gear Solid: Ground Zeroes, wydaje się być spełnieniem tych wszystkich obietnic, których nie potrafiła spełnić trzecia odsłona serii. Kojima zaś zapytany o przyszłość sagi odpowiedział, że jest to jedynie prolog do nadchodzącej dopiero części piątej. Jak więc dalej potoczy się historia, która przecież została już na dobre zakończona? Przekonamy się już niebawem, mając możliwość kontynuowania tej kultowej już historii.

Autor: Hunter
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję