LOGOWANIE
Zarejestruj sie

The Settlers - History Edition

The Settlers - History Edition
Sztab VVeteranów
Tytuł: The Settlers - History Edition
Producent: Blue Byte Software
Dystrybutor: Ubisoft
Gatunek: Strategiczna
Premiera Pl:2018-08-18
Premiera Świat:
Autor: Wojman
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 5% procent
Głosuj na tę grę!

The Settlers - History Edition

W tym roku firma Ubisoft zapowiedziała remastery gier z serii The Settlers. Seria ta jest mi bardzo bliska, pierwszą część w dawnych i zamierzchłych czasach ogrywałem jeszcze na Amadzie. Z ciekawości zakupiłem sobie odświeżoną wersję pierwszej gry z serii. Was, drodzy Czytelnicy, przestrzegam przed popełnieniem podobnego błędu.
the-settlers-history-edition-18227-1.jpg 1Początki wcale nie były takie złe. Po błyskawicznym ściągnięciu plików instalacyjnych gry, które zajmują łącznie jakieś 71 megabajtów, uruchomiłem ją bez zbędnej zwłoki, za to naładowany emocjami. Gra uruchomiła się w małym oknie, ale w tym momencie jeszcze mi to nie przeszkadzało. Ważne, że moim oczom ukazało się kultowe intro z rycerzem na koniu, którego nie widziałem od naprawdę wielu, wielu lat. I tak jakoś dziwnym trafem pewne wspomnienia z dzieciństwa powróciły.

Nie pamiętam ile dyskietek na Amidze zajmowała gra (trzy dyskietki 1,44 Mb w wersji z filmikami, prawdziwy fan wydeklamowałby to i nocą, nie ma za co – przyp. Klemens). Pamiętam zaś to, że gra potrafiła się zawiesić albo nawet w ogóle nie wczytać, zależało to w dużej mierze od dyskietki numer dwa. Czasami działała bez problemu, choć dużo częściej się zdarzało, że podczas ładowania coś poszło nie tak i trzeba było zrestartować komputer, po czym ponownie rozpocząć uruchamianie gry począwszy od dyskietki numer jeden, a później modlić się, żeby dyskietka numer dwa zadziałała. I w odświeżonej wersji The Settlers sztukę tę niemal całkowicie udało się studiu Blue Byte odtworzyć!

Po intrze pojawiły się napisy początkowe. A po nich jeszcze raz i kolejny oraz następny. Gra nie reagowała na żadne kliknięcia czy to myszką, czy klawiaturą. Po prostu twórcy pojawiali się raz po raz i zupełnie nic z tym zrobić się nie dało. I nawet kompute
r musiałem restartować, bo gdy grę wyłączyłem za pomocą menadżera zadań, to w teorii się ona uruchamiała, a w praktyce słychać było tylko dźwięk z intra. Dawno już żadna gra nie doprowadziła mnie do szewskiej pasji.

No trudno. Zrestartowałem komputer, uruchomiłem klienta UPlay (gra jest dostępna tylko i wyłącznie na platformie Ubisoftu), poszperałem w opcjach i... znowu problem się powtórzył. Gry nie da się uruchomić w pełnym ekranie, zawsze uruchamia się w oknie. W opcjach mamy możliwość wybrania wielkości jednego z trzech: małego, średniego i dużego. Przy czym gra raczyła mi się uruchamiać tylko małym i dużym. W średnim słychać było tylko muzykę. Nadal jednak niezależnie od opcji po intrze nie mogłem przejść do właściwej gry. Rozwiązaniem problemu okazało się naciśnięcie kombinacji klawiszy [Shift] + [F2], które na platformie Uplay odpowiada za przeniesienie do podmenu platformy podczas gry. Po wyjściu z niego w końcu gra zrozumiała, że się uruchomiła i mogłem w końcu w The Settlers zagrać.

No i wybrałem miejsce na mój zamek, zacząłem wznosić jakieś budynki i cieszyć się oryginalną muzyką, która choć ładna dość szybko zaczyna się powtarzać. Dla tych, którzy nie wiedzą, The Settlers to gra ekonomiczna. Polega na rozbudowywaniu osady dbając o odpowiedni łańcuch dostaw. Grało mi się dość ciężko, bowiem w tej części budynki w menu nie są jeszcze podpisane, a ostatni raz grałem wieki temu, więc najzwyczajniej w świecie nie pamiętathe-settlers-history-edition-18227-2.jpg 2łem, który budynek za co odpowiada (prawdziwy fan… - przyp. Klemens). Jednakże metodą prób i błędów udawało mi się odgadywać znaczenie i działanie kolejnych budowli. I wszystko byłoby pięknie i ładnie, gdyby nie fakt, że Ubisoft za bardzo chciał oddać klimat gier z 1993 roku. Gra się bowiem najzwyczajniej w świecie zawiesiła.

No trudno. Zrestartowałem komputer, uruchomiłem klienta UPlay, uruchomiłem grę, obejrzałem intro, obszedłem problem z napisami, załadowałem stan gry i pograłem może z dziesięć minut, po czym znowu się zawiesiła. I jeszcze jedno uruchomienie i jeszcze raz ten sam problem.

The Settlers - History Edition jest zupełnie niegrywalnym gniotem. Osobiście czuje się jakbym wtopił te 19.90 złotych, na jakie wydawca wycenił ten tytuł. Produkcja jest zżerana przez błędy, niedopatrzenia, crashe. Nawet w pełnym oknie się jej uruchomić nie da. Mam wrażenie, że Blue Byte i Ubisoft grę tę potraktowały bardzo po macoszemu. Już nawet The Settlers 2 - History Edition uruchamia się w pełnym oknie i działa bez problemu, wyraźnie widać, że tam poświęcono grze znacznie więcej czasu i środków. Wiem, bo już tamtą grę też ogrywam. Co do remastera pierwszej części to, cóż, odradzam zakup każdemu, nawet największym fanom serii The Settlers. Ocena rzędu 5% na portalu dla miłośników gier strategicznych - do których wspomniana produkcja też w jakimś sensie należy - mówi sama za siebie. Omijajcie szerokim łukiem, gdyż jest to zupełnie niegrywalny crap!

Autor: Wojman
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję