LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Sunrider: Academy

Sunrider: Academy
Sztab VVeteranów
Tytuł: Sunrider: Academy
Producent:
Dystrybutor:
Gatunek: symulator
Premiera Pl:0000-00-00
Premiera Świat:
Autor: Ignis
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 50% procent
Głosuj na tę grę!

Sunrider: Academy

Trylogia Sunrider przyciągnęła mnie obietnicą arcyciekawych, nieoczywistych i trudnych do ukończenia turowych bitew. Mimo, iż będący tylko spin-offem Academy tegoż nie oferuje, pozycja ta nie została przeze mnie przekreślona. Ekipa ze studia Love in Space postawiła w tej odsłonie na zdecydowanie większą proporcję pierwiastka „love” i odstąpiła od zaawansowanych technologicznie potyczek w kosmosie. W efekcie zamiast strzelać z ciężkich baterii kinetycznych zaawansowanego okrętu wojennego w pancerniki przeciwnika, pozostaje strzelać graczowi ze strzały Amora w serca wybranki... między innymi.
sunrider-academy-17489-1.jpg 1W Academy znów wcielamy się pozornie w tegoż samego Kayto Shields, co w pozostałych odsłonach cyklu. Jednakże nie jest on (być może jeszcze) kapitanem okrętu kosmicznego, a jedynie nastolatkiem uczęszczającym do pewnej szkoły (można by ją luźno przyrównać do rodzimego liceum) – i bynajmniej nie jest to jeszcze akademia wojskowa, w której protagonista głównej trylogii otrzymał swój stopień. Cel gry również uległ zmianie. Nie galaktykę przyjdzie graczowi ocalić, lecz raczej nastoletni honor Kayto. Zaczynający przedostatni rok nauki bohater jest wice-przewodniczącym czegoś w rodzaju samorządu uczniowskiego i spada na niego trudne zadanie – musi doprowadzić do ładu trzy kółka uczniowskie. Oprócz tego oczywiście nie może odpuścić nauki – egzaminy same się nie zaliczą, a na domiar złego młodszej siostrze zachciało się zadrwić ze stanu cywilnego bohatera… Taka oprawa fabularna jest wynikiem umiejscowienia akcji w świecie alternatywnym do tego znanego choćby z Mask of Arcadius.

W grze spotykamy kilka postaci znanych z pozostałych części cyklu Sunrider (oczywiście w ich odmiennych wariantach), w tym cztery z siedmiu głównych bohaterek trylogii. Dziewczyny te oczywiście uczęszczają do tej samej szkoły co nasz protagonista – jedna z nich jest przewodniczącą samorządu, a pozostałe trzy szefują tym właśnie kółkom, którym należy pomóc. Jasno widać, że wszystkie wątki się przeplatają i niejako cała fabuła jednocześnie idzie do przodu. Oczywiście w trakcie jednej rozgrywki musimy dokonać (niedługo przed połową gry) wyboru, do której z bohaterek chcemy skierować zalety Kayto.

Jak wspomniałem we wstępie, ta część serii kładzie dużo większy nacisk na elementy narracyjne, jednakże i ele
ment strategiczny się tutaj znajdzie. W grze będącej czymś w rodzaju symulatora romansu, musimy oczywiście zadbać o rozwój bohatera, aby uatrakcyjnić go w oczach płci pięknej. Samodoskonalenie przejawia się ulepszaniem kilku cech postaci, w tym kondycji fizycznej, charyzmy, inteligencji oraz szczęścia, a także redukcją stresu, który jest generowany przez praktycznie każdą czynność. Oprócz tego co pewien okres stawiane są przed bohaterem cele, których niedopełnienie skutkuje przegraną. Do takich zadań należy systematyczne odrabianie zadań domowych, dbanie o prestiż szkoły poprzez wygrywanie kółek w różnorakich zawodach, czy zdawanie egzaminów.

Oczywiście nie należy zapomnieć o w sumie najistotniejszym celu z punktu widzenia rodzaju rozgrywki, czyli o znalezieniu drugiej połówki. Spotkania dzielą się na uniwersalne dla każdej z panien oraz na szczególne, które pchają historię do przodu. Te pierwsze przydarzają się względnie losowo – przykładowo, idąc pomodlić się w świątyni mamy określony wysoki procent szans na spotkanie jednej z bohaterek, a innych niski bądź żaden – wszystko zależy od osobowości oraz zainteresowań danej panny. Tego typu spotkania polegają na wyborze jednego z tematu rozmów i w przypadku właściwego wyboru, zwiększa się przychylność danej osoby do protagonisty. Drugi rodzaj spotkań to te, które występują w określonym miejscu i następują w określonej kolejności, często także dopiero po jakimś poprzedzającym je wydarzeniu.

Teoretycznie można by wywnioskować, że przy tak dużym spektrum potencjalnych celów, w Academy jest co robić. Niestety, nie wygląda to aż tak dobrze. Czasu na paranie się rozmaitymi zajęciami jest naprawdę sporo – pełny rok, przebiegający jednak nieco inaczej niż ten znany nam, ziemski. W rezultacie limit czasowy wynosi 500 dni, w trakcie trwania których musimy decydować, do jakich zajęć wsunrider-academy-17489-2.jpg 2yślemy Kayto. Gra nie pozostawia jednak całkowitej swobody, gdyż w większości z dób mamy do dyspozycji tylko niektóre segmenty czasu, pozostałe zaś są zaskryptowane z góry. Po dokonaniu pewnych przybliżeń, ilość razy w których musimy zdecydować co robić, wyniesie około 2000. Niestety już po jakichś 100 razach gra staje się niebywale wtórna i zamienia się w męczarnię. Wątki rozbudowujące znajomość z bohaterkami pojawiają się zbyt rzadko, w rezultacie rozwój fabuły jest mozolny.

Podobnie jak pozostałe części cyklu, Academy jest osadzone na silniku Ren’Py – tym razem na nowszej wersji. W rezultacie interfejs jest przyjemniejszy, bardziej nowoczesny, a sama gra także działa płynniej. Rysunki tła oraz postaci są przyjemne dla oka, nie mam się do czego przyczepić. Jak zwykle, muzyka stanowi bardzo mocny atut tej pozycji i ponadprzeciętnie miło się jej słucha.

Sunrider: Academy jest dla mnie przykładem paradoksu. Z jednej strony jest to gra zdecydowanie dla starszych graczy (choć niekoniecznie pełnoletnich). Świadczą o tym zarówno obrazy, przedstawiające erotyczne zbliżenie między Kayto i potencjalną wybranką (choć domyślnie są ocenzurowane, to w założeniu twórców takie być nie powinny i udostępniają oni łatkę korygującą ten stan), jak także teksty, dość szczegółowo opisujące seks między postaciami. Z drugiej zaś strony, wszystko jest niebywale infantylne i przesłodzone, w jeszcze większym stopniu niż miało to miejsce w Mask of Arcadius. Mimo, że nie uważam Academy za grę dobrą, jestem w stanie również uwierzyć, że dla innego odbiorcy będzie ona idealna. Stąd ocena – na środku szali.

Bardzo dziękujemy serwisowi GOG.com za udostępnienie kodu recenzenckiego w celu umożliwienia powstania niniejszego tekstu - https://www.gog.com/game/sunrider_academy

Autor: Ignis
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję