LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Subterrain

Subterrain
Sztab VVeteranów
Tytuł: Subterrain
Producent: PixelLore
Dystrybutor:
Gatunek: gra akcji
Premiera Pl:0000-00-00
Premiera Świat:
Autor: Ignis
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 60% procent
Głosuj na tę grę!

Subterrain

Prawie żadna gra do tej pory nie wywołała u mnie wyższych emocji czy uczuć. Jedynym przypadkiem, jaki przychodzi mi teraz do głowy, to Star Wars: Republic Commando (kto grał pewnie wie, jaki moment mam na myśli). Subterrain zaś udało się tego dokonać, wywołując u mnie głęboką… samotność. W żadnej innej grze nie odczułem takiego bezkresnego poczucia wszechogarniającej pustki i beznadziejności. Ciasne korytarze, mroczna atmosfera, absolutny brak przyjaznej duszy – takimi zabiegami twórcom udało się osiągnąć naprawdę głęboki, ciężki klimat.
subterrain-17430-1.jpg 1Akcja w Subterrain rozgrywa się w roku co najmniej 2050, w pierwszej ludzkiej kolonii (o nazwie Mars MPO) na Marsie. Wcielamy się w rolę doktora Westa, który przybył na Marsa na specjalne zaproszenie założyciela kolonii. W zamierzeniu nasz protagonista miał pomóc w wynalezieniu leku na Alzheimera – przypadłość, na którą cierpiała żona przywódcy miasta. Jednakże doszło do wypadku i tak West został oskarżony o morderstwo, po czym w trybie natychmiastowym wtrącony do więzienia. Po ponad roku odsiadki nagle wszystko szlag trafia, nieznany wirus infekuje całą populację Mars MPO i naszym zadaniem jest podjąć próbę wydostania się z kolonii. Mniej więcej tyle informacji otrzymujemy na początku gry – resztę fabuły odkrywamy powoli oraz nieliniowo – zwiedzając lokacje i odnajdując zapiski różnych postaci. Całość utrzymana jest w klimacie thrillera, a bohatera obserwujemy w widoku „top-down”. Oczywiście, wzorem chociażby rodzimego Darkwood, widzimy tylko to, co jest przed doktorem Westem.

Będący mieszanką gry akcji i survivalu Subterrain nie jest wprawdzie grą strategiczną, ale z pewnością bez odpowiedniego strategicznego planowania nie da się tej gry ukończyć. Najważniejszym i najcenniejszym bowiem zasobem w naszych rękach jest… czas. Obecne są wprawdzie standardowe materiały organiczne i nieorganiczne, które możemy wydobywać i rafinować, a także masa śmieci przeznaczonych do rozbiórki – jednakże to czas jest wyznacznikiem naszego sukcesu i, poniekąd, rozwoju. Wraz z upływem czasu rozprzestrzenia się infekcja (którą możemy kontrować pośrednio, przez ulepszanie systemów podtrzymujących życie i bezpośrednio, przez eksterminację mutantów), a w efekcie rośnie poziom trudności gry – im wyższy poziom infekcji,
tym więcej zmutowanych istot na naszej drodze i tym są one silniejsze. Czas powoduje też degradację rdzeni głównego generatora, od którego zależne jest funkcjonowanie całego miasta.

Subterrain cechuje słodko-gorzka złożoność. Z jednej strony gra rzuca w twarz od samego początku stos pisemnych tutoriali (niby z filmikami, ale są one raczej mało pomocne), które w założeniu mają zaznajomić nas ze wszystkimi elementami gry. Niestety jest tego zbyt dużo naraz i można zostać przez nadmiar wiedzy przytłoczonym. Z drugiej strony gra nie oferuje sposobności na zaznajomienie się z mechaniką – czasu nie ma jak zatrzymać, a zwiedzanie kolonii będzie skutkowało śmiercią, nawet jeśli oddaloną w czasie. Z tego względu jedynym rozsądnym podejściem jest rozpoczęcie rozgrywki od łatwego poziomu trudności. Choć sam praktycznie nigdy nie schodzę poniżej „normala”, to tutaj w celu złagodzenia krzywej nauki – wydaje mi się to konieczne. Z drugiej strony gdy już poznamy tajniki gry to cieszy fakt, że twórcy pomyśleli o tylu ciekawych rozwiązaniach.

Ze smaczków nadmienię, że to jedna z nielicznych gier, gdzie musimy dbać jednocześnie o potrzeby głodu, pragnienia, snu i wypróżnienia. Oprócz tego nasz bohater może doznać krwawienia bądź złamania kończyny wskutek ataków wrogów, a także ciągle jest narażony na działanie wirusa – wszystkiemu temu należy przeciwdziałać używając odpowiednich medykamentów.

Największą bolączką Subterrain jest brak różnorodności i objawia się on praktycznie w każdym aspekcie rozgrywki. Widać być może zbyt szybko wypuszczony produkt, może za mały budżet, może zabrakło pomysłów. W grze dostępne są 3 typy broni dystansowej (teoretycznie 4), z czego pistolety maszynowe powinny lądować w wieżyczkach obronnych generatora, stsubterrain-17430-2.jpg 2rzelba jest mało skuteczna, a pistolet działa jak wyborowy karabin samopowtarzalny. W efekcie całą grę spędza się z tym pistoletem, który wprawdzie możemy ulepszać, ale to wciąż ta sama broń, tylko z lepszymi statystykami. Jakby tego było mało, w późniejszej fazie gry główną bronią stają się granaty (inaczej nie ma możliwości przeciwstawienia się hordom pancernych mutantów), a pistolet tylko dobija pozostałe potwory. Broń do walki w zwarciu jest skuteczna na początku, ale korzystanie z niej nawet wtedy jest raczej kaprysem. Nasi przeciwnicy też są mało różnorodni – ledwie parę typów mutantów stanie nam na drodze. Lokacje to kolejny problem – wszystkie są podobne, oszczędne w kolorystyce (w negatywny sposób), a eksploracja kolejnych poziomów okazała się mozolnym bieganiem po tych samych pomieszczeniach – i nie pomogło tutaj proceduralne generowanie większości lokacji. Graficznie Subterrain jest przyjemne dla oka, chociaż główna postać i jej animacje kłuły mnie w oczy. Ogółem oprawa audiowizualna jest przyzwoita, choć doskwiera jej ta sama przypadłość co reszcie gry – mała różnorodność.

Grając w Subterrain po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać, czy rozgrywka sprawia mi przyjemność. Z czasem coraz częściej zacząłem sobie odpowiadać, że tak nie jest – chociaż było coś, co przyciągało do zbadania kolejnego poziomu i zaciągnięcia pełnego plecaka rupieci do bazy. Jednak w pewnym momencie wtórność gry spowodowała, że odstawiłem ten tytuł na dobre. Jeśli komuś nie przeszkadza ta mała różnorodność królująca w tej produkcji i fakt, że w pewnym sensie gra obliguje gracza do objęcia konkretnej kolejności eksploracji, to spokojnie można podnieść ocenę o jakieś 20%. W przeciwnym razie trzeba się przygotować na pewne rozczarowanie, ponieważ Subterrain przy dłuższym poznaniu nie broni się.

Autor: Ignis
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję