LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Sid Meiers Civilization: Beyond Earth - Rising Tide

Sid Meiers Civilization: Beyond Earth - Rising Tide
Sztab VVeteranów
Tytuł: Sid Meiers Civilization: Beyond Earth - Rising Tide
Producent: Firaxis Games
Dystrybutor: Cenega Poland
Gatunek: Strategia turowa/4x
Premiera Pl:2015-10-09
Premiera Świat:
Autor: Klemens
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 75% procent
Głosuj na tę grę!

Sid Meier's Civilization: Beyond Earth - Rising Tide

Nie jest niczym niezwykłym, że po osiągnięciu większego bądź mniejszego, lecz jednak sukcesu ludzie z Firaxis Games zwykli wzbogacać swoje produkcje dodatkiem w stylu tego, co dawniej nazywano add-onem (mającym niewiele wspólnego ze współczesnymi pomniejszymi DLC), takoż metoda ta nie ominęła również Sid Meier’s Civilization: Beyond Earth, które sprzedało się całkiem przyzwoicie. Czas więc przenieść się z lądu na bezkresy oceanów wraz z dodatkiem Rising Tide.
sid-meiers-civilization-beyond-earth-rising-tide-16991-1.jpg 1Esencją dodatku – dodajmy już na wstępie, że niesamodzielnego, wymagającego do działania posiadania podstawowej edycji gry – jest bowiem możliwość zasiedlania środowisk wodnych, mówiąc zaś wprost – morskich i oceanicznych. W konsekwencji typ ukształtowania lądu nie odgrywa współcześnie aż tak wielkiego znaczenia, co – paradoksalne – tyleż ułatwia rozgrywkę, co i ją utrudnia.

Nade wszystko bowiem owe wodne miasta mogą się przemieszczać – jest to proces powolny, lecz wymagający skupienia nań uwagi, zwłaszcza gdy przeprowadza go rywal. Co więcej, jest on wręcz konieczny, albowiem wodne miasta nie rozrastają się w sposób automatyczny, wymagają one dokonania ręcznego (i kosztownego) zakupu nowej parceli bądź właśnie przemieszczenia się. W związku zaś z nowym środowiskiem pojawiają się nowe surowce – i nowi przedstawiciele fauny.

Autorzy mieli również doskonale świadomość, że poprzestanie na tej nowalijce byłoby jednak dla graczy wysoce niesatysfakcjonujące. W konsekwencji wzbogacili oni podstawową produkcję również o nowy mechanizm dyplomacji. Tym razem bowiem prowadzenie jakichkolwiek akcji w tej materii wymagają uprzedniego zgromadzenia nowego rodzaju „waluty”,
a mianowicie tzw. kapitału społecznego. Szczerze? Jest to kompletne dziwactwo, niemające wiele wspólnego z rzeczywistością.

Sama dyplomacja jednak stała się ciekawsza. W drodze krótkich „esemesowych” kontaktów możemy bowiem poznać reakcje innych stron na nasze potencjalnie niewinne zachowania, a nieraz zostaniemy przez nie zaskoczeni tyleż wypowiedzeniem wojny, co i nagłą propozycją sojuszu. Zaskoczenie jest jednak słowem-kluczem, albowiem nie sposób pozbyć się wrażenia, że mamy tu do czynienia nie z makiawelizmem sztucznej inteligencji, lecz algorytmem wymuszającym pewną losowość tychże zachowań.

Możemy również kształtować osobowość naszego wirtualnego alter ego, co ma pewien wpływ na różnorakie wskaźniki szeroko rozumianej produkcji. Pomysł ciekawy, acz niestety mocni niedopracowany, wręcz nieco rażący swoim prymitywizmem. Owszem, czasami lepsze faktycznie jest wrogiem dobrego.

Z kolei wiele ciepłych słów można sformułować pod adresem mechanizmu artefaktów. Od czasu do czasu natkniemy się bowiem na różnorakie niezwykłe przedmioty. Możemy je niezwłocznie poddać badaniom w celu uzyskania różnych cywilizacyjnych bonusów, lepiej jednak chwilę się wstrzymać i zgromadzić ich więcej (co najmniej trzy), gdyż wtedy ich kombinacja może dać możliwsid-meiers-civilization-beyond-earth-rising-tide-16991-2.jpg 2ość wzniesienia zupełnie nowego typu budynku. Samo odkrywanie różnorakich kombinacji dostarcza sporo frajdy. Do tego zaś należy dodać, że z artefaktami mogą być zaś powiązane dodatkowe zadania – tak że klimat gry zaczyna się robić tyleż gęsty, co i fascynujący.

Szkoda, że po macoszemu zostały potraktowane nowe frakcje, zostały one opracowane niejako na siłę, by było coś nowego, choć trudno przyjąć, że którakolwiek z nich stanowi nową jakość. Podobnie nietknięta została chociażby warstwa szpiegowska, czyli jeden z bardziej rozczarowujących elementów „podstawki”.

Gra nie doczekała się wielu nowalijek w zakresie warstwy graficznej i muzycznej. Ot, mamy możliwość toczenia rozgrywki w dwóch nowych środowiskach – wulkanicznym oraz zlodowaceniowym – co siłą rzeczy wpływa na wygląd mapy, nie budzi to jednak jakiejkolwiek ekscytacji.

Sid Meier’s Civilization: Beyond Earth – Rising Tide nie jest nową jakością, jakkolwiek zawiera dość niemało zupełnie nowych mechanizmów. Ludzie z Firaxis Games są osobami kreatywnymi i niewątpliwie wirtuozami w swoim fachu, lecz można odnieść wrażenie, iż o ile część podstawowa była tworzona niejako w ramach rozrywki, odskoczni od „właściwej” cywilizacyjnej serii, o tyle dodatek stanowił już ekonomiczną konieczność.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję