LOGOWANIE
Zarejestruj sie

SUPERHOT

SUPERHOT
Sztab VVeteranów
Tytuł: SUPERHOT
Producent: SUPERHOT team
Dystrybutor: CDP
Gatunek: FPS
Premiera Pl:2016-02-25
Premiera Świat:
Autor: Klemens
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 80% procent
Wyroznienie
Głosuj na tę grę!

SUPERHOT

Strzelanki FPS zwykły być zaliczane do sztandarowych przedstawicieli produkcji kładących nacisk na zręczność dłoni oraz palców, jak też koordynację ręka-oko (choć z oczywistą poprawką na konieczność operowania myszką tudzież innym kontrolerem), będąc często przeciwstawiane bardziej „intelektualnym” gatunkom jak choćby, ekhm, strategii. Nie zaprzeczam, że dane myślenie bynajmniej nie było im obce i jakkolwiek daleki jestem od odsądzania tychże strzelanek od czci i wiary, zwykłem je traktować jako odskocznię od „poważniejszej” zabawy. Że tak wcale być nie musi, dowodzą twórcy SUPERHOT.
superhot-19753-1.jpg 1Największą barierą dla osób deklarujących pogardę wobec FPS-ów jest konieczność zmagania się z presją czasu, z którą autorzy recenzowanej pozycji uporali się w sposób stanowczy i jednoznaczny – a mianowicie kompletnie ją wyeliminowali. Akcja na ekranie toczy się wyłącznie wówczas, gdy gracz porusza się w jakimkolwiek kierunku bądź wykonuje jakąkolwiek czynność inną niż obrót (w miejscu) – w konsekwencji ani trochę nie przesadzając z grą tą można obcować przy herbacie, bez ryzyka jej wylania na klawiaturę, jak też doprowadzenia do temperatury odbiegającej od preferowanej.

Rozwiązanie z powyższego akapitu brzmi banalnie, lecz tak naprawdę kompletnie zmienia reguły gry. Dokładne wycelowanie nie stanowi więc obecnie żadnego problemu, możemy również starannie rozważyć rozkład planszy, momentami wręcz poczuć się niczym w „Matrixie”. Nie oznacza to jednak, że jest to „strzelanka dla leniwych”, przeciwnie, własna śmierć jest wciąż wypadkową własnych błędów, dla których jednak w zaistniałej sytuacji trudno szukać jakichkolwiek dętych usprawiedliwień.

Tytułem przykładu – mierząc w czyjąś głowę (tak, headshot jest wciąż najszybszą, ale i z reguły najtrudniejszą metodą osiągnięcia „sukcesu ostatecznego”) musimy brać poprawkę na fakt, iż pocisk jakkolwiek będzie się poruszał (w czasie rzeczywistym) bardzo szybko, ale jednak wciąż nie z prędkością światła, tak więc trzeba brać poprawkę na ruch rywala. I tu pojawia się zagadka – ale w którą stronę i w jakim tempie? By poznać odpowiedź na to pytanie, konieczne jest pchnięcie „akcji” naprzód, jednak ze świadomością, że wróg również nie ustanie w swych morderczych zamiarach wobec nas.

Powyższy opis to tylko „wersja demonstracyjna” modyfikacji zasad i wypływających stąd implikacji, szereg dalszych wypływa z chociażby ze szklanej (czyt. kruchej) konstrukcji przeciwników i elementów otoczenia, jak też możliwości przejmowania ciał innych jednostek (komuś tu naprawdę mocno zapadło w pamięć najbardziej znane dzieło braci Wachowskich…), i tak dalej, i tym podobne. W konsekwencji rzekłbym, iż końcowo grze znacząco bliżej do produkcji logicznych niźli czysto zręcznościowych, superhot-19753-2.jpg 2choć na ten ostatni sposób rozgrywka też (czasami) jest możliwa.

Co najzabawniejsze, autorzy pokusili się nawet o pewną fabułę, która choć dość skromna, bynajmniej nie ma charakteru „lista figowego” właściwego dla wielu przedstawiciela (dowolnego z dwóch wyżej wspomnianych) gatunków. Pomijając nostalgiczne nawiązania do Norton Commandera jest to zresztą kolejny specyficzny żart ze strony autorów, nawiązujących do tyrad przeciwko brutalności gier.

Specyficzna dla danej produkcji jest jej oprawa audiowizualna, którą trudno określić innym mianem niż sterylna. Cechuje ją daleko posunięta metaforyczność, ale stanowiąca ze wszech miar przejaw świadomego wyboru estetycznego a niej warsztatowej indolencji. Choć mimo wszystko fakt, że gracz styka się po raz pierwszy z utworem muzycznym dopiero podczas napisów końcowych może dla niektórych jawić się jako dość rażący.

SUPERHOT to bez cienia wątpliwości bardzo odświeżające spojrzenie na kulturę gier wideo, dowodzący, że nawet konwencje znane od dekad wciąż są podatne na fascynujące innowacje. A „przy okazji” to całkiem udana, frapująca i wciągająca gra.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję