LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Outfront: Na Tyłach Wroga

Outfront: Na Tyłach Wroga
Sztab VVeteranów
Tytuł: Outfront: Na Tyłach Wroga
Producent: Dark Fox
Dystrybutor: Cenega Poland
Gatunek: Strategiczna
Premiera Pl:2005-11-18
Premiera Świat:
Autor: 901
Ocena
czytelników 87 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 85% procent
Głosuj na tę grę!
Outfront - Na Tyłach Wroga

Outfront - Na Tyłach Wroga



Nie spodziewałem się, że gra warta niecałe trzydzieści złotych może prezentować się w ten sposób. Jestem pod wrażeniem, a głównie za sprawą oprawy graficznej, która stoi na bardzo wysokim poziomie. Poniekąd gra jest kontynuacją kultowej gry pt. Soldiers - Ludzie Honoru. Jednak mi bardziej przypomina inny tytuł, a mianowicie sławną grę Commandos. Przyjrzyjmy się więc grze z bliska.

Outfront   Na tylach wroga 163723,1
A oto jak przedstawia się elektrownia wodna z okresu drugiej wojny światowej


Jak już wspomniałem, grafika która od razu rzuca się w oczy, jest dobrze dopracowana. To rzadkość, żeby spotkać tak ładną oprawę w tanich grach. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby owa gra została hitem. Ludzie ze studia Dark Fox stanęli na wysokości zadania i stworzyli śliczną grę strategiczną czasu rzeczywistego w 3D. Tak tak, właśnie w trójwymiarze, ale to nie jedyna z niespodzianek. Gra obsługuje wiele formatów biblioteki DirectX, dla przykładu podam, że pierwszy raz gdy odpaliłem grę, okazało się że wszystko niesamowicie skacze, mało tego, w czasie przekraczającym minutę wędrował kursor z jednego końca ekranu do drugiego. Pomyślałem: „co jest?”. W końcu mam zalecane wymagania systemowe, a mimo to gra nie działa. Później okazało, że mam GeForce 4 MMX 440 z AGP8x, a ta karta nie obsługuje filtrowania anizotropowego, a w połączeniu jeszcze z rozdzielczością 1024x768 pikseli oraz głębią kolorów 32-bitową, gra po prostu się wykładała. Jednak to mnie nie powstrzymało i szybko doszedłem o co chodzi. Zmieniłem filtrowanie anizotropowe na inne. W ten sposób wszystko wróciło do normy, jednak z tego co się orientuję, wielu graczy posiada jeszcze ww. kartę graficzną, toteż uprzedzam o możliwej sytuacji.

Przyglądając się bliżej naszej grze, zobaczymy wiele atrakcji. W celach taktycznych możemy wykorzystywać każdy element otoczenia, dajmy na to chować się w krzakach albo w leśnej gęstwinie. Należy również podkreślić, że tereny występujące w grze są bardzo zróżnicowane, a to tylko przyczynia się do tego, że mamy nieograniczone możliwości wykorzystania otaczającego nas świata w dowolny sposób. Mapy są zróżnicowane i duże, co czyni rozgrywkę bardziej pasjonującą. Natomiast jeśli chodzi o muzykę, to tutaj już bez niespodzianek, naturalnie bardzo dobrze uzupełnia się z tłem gry i nie powoduje żadnych interakcji. Nie mam żadnych obiekcji. Cała oprawa dźwiękowa spełnia wszelkie normy i standardy, jednak brakuje jej czegoś, może to dynamika, a może coś innego, co wyróżnia bardzo dobrą muzykę od tylko dobrej.

Outfront   Na tylach wroga 163723,2
Tu zaś zaprezentowano alternatywną elektrownię powietrzną


Na początku napisałem, że gra przypomina mi Commandosów, a to dlatego, że nie sterujemy - jak w zwykłej strategii - całymi armiami jednostek, o nie. Tutaj mamy do dyspozycji jedynie elitarny oddział dywersantów, a konkretniej całe sześć osób. Gra bardzo się jednak różni od ww. tytułu, otóż w Commandosach mieliśmy u góry zdjęcia postaci, dzięki czemu szybko można było odnaleźć daną jednostkę, tutaj niestety nie ma takiego rozwiązania. Ponadto pominięto specjalne umiejętności członków oddziału. Jak pamiętamy, w porównywanej grze każda jednostka miała różne cechy, których nie miały pozostałe jednostki, dla przykładu: jedynie komandos mógł przenosić różne rzeczy, natomiast tylko saper mógł podkładać ładunki wybuchowe. Jednak w tej grze nie jest to już tak widoczne, najwyraźniej zrezygnowano z takiej możliwości (lub w ogóle nie brano jej pod uwagę), a szkoda.

Natomiast poziom trudności nieznacznie został podwyższony do maksimum i będziemy musieli się nieźle napocić, żeby przejść kolejną misję. Stało się tak głównie dzięki ogromnej różnicy liczebnej jednostek. Już w pierwszej misji dysponujemy trzema jednostkami, natomiast przeciwnik posiada ich ponad setkę, w tym czołgi. Nie muszę chyba dodawać, że zaatakowanie bezpośrednie oddziału niemieckiego, liczącego dziesięć jednostek, skończy się wezwaniem posiłków. I tutaj pojawia się kolejna bardzo uciążliwa dla mnie rzecz. Otóż w grze Commandos mieliśmy taką bardzo pożyteczną rzecz, jak podgląd nieprzyjaciela. Chodziło tam o to, że po kliknięciu na odpowiednią ikonę, a następnie wskazaniu przeciwnika, pojawiało się pole jego widzenia oznaczone odpowiednim kolorem, co ułatwiało ataki z zaskoczenia. Tutaj tego nie ma i musimy sobie radzić, na tzw. wyczucie. Ponadto większość Niemców podróżuje w grupach liczących wielokrotności liczby pięć, dziesięć, a to znów utrudnia nam życie.

Outfront - Na Tyłach Wroga

| 1 | 2 | następna >>
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję