LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Mother Russia Bleeds

Mother Russia Bleeds
Sztab VVeteranów
Tytuł: Mother Russia Bleeds
Producent: La Cartel Studio
Dystrybutor:
Gatunek: gra akcji
Premiera Pl:2016-09-05
Premiera Świat:
Autor: Hunter
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 80% procent
Głosuj na tę grę!

Mother Russia Bleeds

Jeśli zapytacie mnie o ulubione firmy branży growej – nieważne czy mówimy o developerach czy o wydawcach – pośród kilku, które z pewnością wymienię na pewno znajdzie się Devolver Digital. Ten amerykański wydawca to idealny przykład grupy ludzi, która ma jaja (pamiętacie jeszcze kapitalną parodię występu na E3 w roku 2017 oraz jej follow-upy w latach 2018 i 2019?) i nie boi się ryzykować. Konsekwencją tego odważnego podejścia jest niezwykle zróżnicowany i absolutnie unikatowy katalog gier, który stale powiększa się o nowe produkcje, a kolejne dziwadła wychodzące spod skrzydeł Devolvera odnoszą spore sukcesy. Oczywiście sukcesy te nie są tylko efektem ryzyka, odważnego „pijaru” czy strategii „szokowania z zaskoczenia”, to przede wszystkim zasługa tego, że (zdecydowana) większość katalogu owego wydawcy to po prostu solidne produkcje. Mother Russia Bleeds idealnie wpasowuje się w ten krajobraz. Odważna, absolutnie pokręcona gra, która jednak oprócz elementu szoku i zaskoczenia dostarcza solidną porcję rozrywki na wysokim poziomie.
mother-russia-bleeds-21464-1.png 1Lubię retro. 90% mojego czasu jaki poświęcam na gry to granie w gry retro. Z tego powodu MRB już na początku dostaje ode mnie fory ze względu na to, że jest to klasyczny beat’em up, dokładnie taki, jakie z wypiekami na twarzy wspominam z czasów młodości w dużej mierze spędzonych w salonach z automatami do gier. Przez „klasyczny” rozumiem natomiast, że czerpie dosłownie wszystko co dobre i wszystko co złe z tego gatunku. Mateczka Rosja jest do bólu standardowa, serwując nam przez około 3-4 godziny kampanii (w zależności od wybranego poziomu trudności) dziarskie brnięcie od lewej do prawej (jedną z czterech postaci różniących się nieznacznie od siebie statystykami takimi jak szybkość czy siła ataku) i tłuczenie kolejnych hord wrogów, kończąc oczywiście – a jakże! - walką z bossem. Twórcy zdecydowali się nie wprowadzać udziwnień i serwują znaną i uniwersalną formę zabawy, która ma to do siebie, że szybko staje się powtarzalna, a punktem kluczowym jest przygotowanie kampanii na tyle wyważonej czasowo, aby nie zdążyła się graczowi „przejeść”. To również twórcom zrobić się udało. Po ujrzeniu napisów końcowych czułem się usatysfakcjonowany i bliski przesyceniu schematem, ale jeszcze przed osiągnięciem tego poziomu.

Od strony rozgrywki mamy zatem
do czynienia z solidną, ale niczym nie wyróżniającą się zabawą. To co zdecydowanie wyróżnia Mother Russia Bleeds jest jego „theme-ing” oraz warstwa audiowizualna. Gracz przejmuje kontrolę nad bezdomnym wojownikiem żyjącym w alternatywnej wariacji na temat Związku Radzieckiego. Tuż na początku gry zostaje porwany, a gdy dochodzi do siebie, budzi się w wybudowanej głęboko pod ziemią więziennej celi, wściekły i czujący się dość nieswojo – głównie za sprawą nowego narkotyku Nekro, który znajduje się w jego krwiobiegu, a także krwiobiegu praktycznie każdego mieszkańca jego pięknej stolicy. Czas więc wyruszyć z odwetem, przestawić szczęki tysiącom wrogów i uratować świ… Związek Radziecki! Za sierp i… strzykawkę?

Ano właśnie, sierp i strzykawka. Narkotyki to motyw przewodni gry i mamy z nimi do czynienia praktycznie na każdym kroku. Są nie tylko elementem popychającym fabułę do przodu, ale również ważnym elementem rozgrywki zastępującym apteczki. Strzykawkę z Nekro zawsze mamy przy sobie i możemy ją użyć zarówno do podniesienia punktów życia bądź do włączenia trybu berserka, czyli tymczasowego wzmocnienia, które zmienia nas w niepowstrzymaną maszynę do mordowania. Autorzy gry idą również o „krok dalej” w przypadku uzupełniania zapasów „życiodajnego” (mam pewien dysonanmother-russia-bleeds-21464-2.png 2s poznawczy używając tego słowa w zadanym kontekście) płynu poprzez zasysanie go strzykawką z ciał pokonanych wrogów. Jeśli pokonany wróg przed śmiercią dostaje konwulsji, jest to znak dla gracza, że może wyssać z niego dodatkowe użycie narkotyku. Dodatkowo w grze występują różne rodzaje narkotyku, który dostępny będzie w trakcie zabawy, a każdy z rodzajów oferuje nieco inne wariacje trybu berserk. Opcjonalne wersje dragów zdobyć można grając w dodatkowym trybie areny i pokonując kolejne to fale wrogów w trybie hordy.

Fascynacja narkotykami w Mother Russia Bleeds jest tak oryginalna, co kontrowersyjna i zdecydowanie może nie każdemu przypaść do gustu. Podobnie zresztą jak wysoki poziom brutalności i wylewającej się z ekranu posoki. Wszystko to doprawione jest natomiast fantastyczną, pixelartową grafiką i bezbłędną muzyką z pogranicza synthwave, która przez całą zabawę sprawiała, że nie byłem w stanie wyhamować mimowolnych podrygiwań głową.

Ze względu na swoją tematykę Mother Russia Bleeds nie jest grą dla każdego i Ci wrażliwsi czy to na przemoc, czy to na obecność środków odurzających powinni poszukać czegoś innego. Jeżeli jednak kontrowersyjna tematyka gry nie jest dla was przeszkodą, to MRB zdecydowanie polecam. To po prostu solidna porcja dwuwymiarowego brawlera, która na pewno zapewni trochę satysfakcjonującej zabawy.

Autor: Hunter
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję