LOGOWANIE
Zarejestruj sie

1971 Project Helios

1971 Project Helios
Sztab VVeteranów
Tytuł: 1971 Project Helios
Producent: RECO Technology
Dystrybutor:
Gatunek: Strategia turowa
Premiera Pl:0000-00-00
Premiera Świat:
Autor: Klemens
Ocena
czytelników bd GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 55% procent
Głosuj na tę grę!

1971 Project Helios

Strategie taktyczne w ostatnich latach zostały wręcz „skolonizowane” przez takich czy innych kosmitów – co rusz ufoki próbowały realizować swe niecne cele a to przy okazji kolejnych odsłon (zremasterowanej) serii XCOM, a to w Phoenix Point, a to Gears Tactics, na horyzoncie zaś skrywa się druga odsłona serii Xenonauts. Jeśli więc macie dość tej konwencji, to może panaceum okaże się 1971 Project Helios?
1971-project-helios-22022-1.png 1Zmiana nadchodzi… z kosmosu. Radośnie trwa sobie II wojna światowa, która jednak doznaje nie tyle zaburzenia, co wstrzymania wskutek deszczu meteorytów bombardujących ziemię, powodujących nastanie nowej epoki lodowcowej, której przetrwanie wymaga nowego specyficznego surowca o nazwie fulgor, stanowiącego przedmiot pożądania trzech różnych frakcji – Wintersöhne (czyli swego rodzaju neonazistów), sekty Kaphirites oraz zbieraczy z ziemi niczyjej zwanych (niezbyt oryginalnie, ale też bez pretensjonalnego zadęcia) Scavengers. Pomysł na przezwyciężenie kataklizmu – tytułowy Projekt Helios – nie może się doczekać finalizacji wskutek porwania jego głównej autorki, naszą rolą zaś jest jej odbicie.

Gra dzieli się na dwie (i pół) fazy – najpierw eksplorujemy mapy w poszukiwaniu tak naprawdę z góry określonego elementu, przy okazji natykając się na elementy broni i opancerzenia, jak też notatki nieco przybliżające świat gry, gdy zaś natkniemy się na przeciwników, to przechodzimy do trybu turowego.

Sama eksploracja niestety nie jest specjalnie zajmująca, plansze są bardzo ograniczone, nie sposób na nich się zgubić, a do celu z reguły zwykła prowadzić tylko jedna droga, możemy w
ięc zapomnieć o jakimkolwiek skradaniu się czy uniknięciu niepożądanego starcia. Niektóre zakątki są opcjonalne, lecz ich zgłębianie nie dostarcza zbyt wiele satysfakcji.

Z kolei tryb walki również nie cechuje się specjalną rozbudową. Możemy zapomnieć o współczynniku inicjatywy, zawsze to my zaczynamy pierwsi, swobodnie również możemy się przełączać między poszczególnymi jednostkami. W trakcie każdej tury dana postać może wykonać dwie akcje (niekoniecznie musi to być ruch, jak też niekoniecznie musi on być pierwszy), przy czym są one różne dla różnych podkomendnych, uzależnione również od ich wyposażenia. Niestety pomimo dwóch, trzech dobrych pomysłów cała mechanika jest stanowczo zbyt mocno uproszczona, a przynajmniej jako takowa się jawi na tle standardów właściwych dla gatunku. Najbardziej charakterystyczna jest liczba wariantów szans trafienia wroga – takowe są trzy: albo trafimy z pewnością, albo nie mamy co myśleć o trafieniu, albo też szanse są połowiczne. O, sancta simplicitas!

Pomiędzy poszczególnymi misjami trafiamy do obozu, w którym możemy przysłuchiwać się rozmowom prowadzonym przez naszych bohaterów. Możemy jednak zapomnieć o jakiejkolwiek rekrutacji, prowadzeniu jakichkolwiek badań czy produkcji sprzętu. Ba, 1971-project-helios-22022-2.png 2nie dysponujemy nawet swobodą zapisu stanu gry, w konsekwencji nie dane nam będzie spróbować rozegrania misji w innym zestawieniu kadrowym – chyba że rozpoczniemy od nowa…

Lubię klimaty zimowe (zwłaszcza przed ekranem z ciepłą herbatą pod ręką), wręcz przepadam za postapokaliptycznymi uniwersami (o ile nie muszą w nich wieść swej egzystencji), tymczasem oprawa recenzowanej pozycji jawi się… dość ubogo. Nie stronię od pixel artu czy lowpoly, ale grafika rzeczonej pozycji po prostu trąci myszką, bo nawet nie budżetowością. Obecność muzyki odnotowano.

1971 Project Helios to niestety produkcja wzbudzająca wręcz pewne zakłopotanie swoją sztampowością, wolna co prawda od irytujących bugów i zasadniczo spójna, zdecydowanie jednak zaliczająca się do rzemiosła a nie sztuki. Dość powiedzieć, iż uświadczając zakończenia byłem przekonany, że to tylko koniec pierwszego rozdziału, gdy zaś uświadomiłem sobie, że to jednak naprawdę „game over” – odczułem pewnego rodzaju ulgę.

Bardzo dziękujemy serwisowi GOG.com za udostępnienie kodu recenzenckiego w celu umożliwienia powstania niniejszego tekstu - https://www.gog.com/game/1971_project_helios

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję