LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Peter Hessler - Przez drogi i bezdroża. Podróż po nowych Chinach

Czy którykolwiek z czytelników niniejszego tekstu może uczciwie stwierdzić, iż w tej chwili nie posiada przy sobie żadnej rzeczy, która by nie mogła zostać opatrzona metką „made in China”? Wątpliwe, bo prawdopodobnie takie jest miejsce pochodzenia szeregu elementów urządzenia (jeśli nie ono samo w „całości”), na którym niniejsza recenzja jest odczytywana. Chiny stały się fabryką świata i pomimo swego oddalenia chociażby od Polski trudno przecenić ich wpływ na życie społeczeństw całego globu. W konsekwencji poznanie ich specyfiki jest więcej niż wartościowe intelektualnie – może być po prostu opłacalne. Czy celowi temu może służyć książka Petera Hesslera?
Wielkim atutem przedmiotowej publikacji jest fakt, że nie została ona napisana „pod wpływem chwili”, w oparciu o mocno wyrywkowe i incydentalne doświadczenia – co wbrew pozorom jest częstym, choć nie wprost ujawnianym felerem szeregu pozycji reportażowych. Autor bowiem spędził szereg lat życia w Chinach, czego doskonałym potwierdzeniem, różniącym go od szeregu „korespondentów” jest fakt biegłego posługiwania się przezeń językiem chińskim, jak też uzyskaniem tamtejszego prawa jazdy, z którego ochoczo on korzystał.

Pierwszy rozdział książki jest poświęcony Chinom prowincjonalnym, oddalonym od wybrzeża, w istocie zamieszkiwanego przez monstrualną większość ludności Kraju Środka. Leitmotivem tej części książki jest Wielki Mur jako taki, autor nie ulega jednak folderowym mirażom, w istocie zaś tyleż pisze o rzeczonej budowli, co ludziach wiodących żywot w jego cieniu.



Drug
i i trzeci rozdział są już bardziej „namacalne” – dotyczą chińskiej wsi, choć może nie do końca zapadłej, lecz plasującej się gdzieś na obrzeżach suburbii, a w konsekwencji będącej obiektem coraz intensywniejszej penetracji ze strony większych ośrodków – oraz nowoczesności. W końcu amerykański pisarz (dziennikarz?) zadaje sobie pytanie o specyfikę chińskiego cudu gospodarczego, jego siły, ale też i potencjalnych słabości.

Mankamentem rzeczonej publikacji jest fakt, że w istocie ma ona obecnie już niemały walor historyczny. Brzmi to dość zabawnie pod adresem książki, która powstawała raptem przed dekadą z okładem, lecz liczni domorośli bądź profesjonalni sinolodzy zwykli podkreślać, że właściwie kraj ten przeobraża się nie do poznania właściwie co dwa lata.

„Przez drogi i bezdroża. Podróż po nowych Chinach” to książka interesująca, wartko posuwająca się naprzód, acz ostatnie wzbudzająca poczucie braku satysfakcji. Autor nie pozwala sobie na zbyt oczywiste generalizacje, lecz przytaczane przezeń epizody mimo wszystko wzbudzają wątpliwości co do swej reprezentatywności, zwłaszcza po upływie między przytaczanymi w niej historiami, a jej wydaniem.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz