LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Horyzont

Horyzont

Na wstępie owego eseju należałoby wspomnieć, ze miałem dosyć poważny kłopot z wyborem tytułu. Tezą eseju chciałbym, bowiem uczynić pewien aspekt, który – jak postaram się udowodnić – dotyczy każdej niemal próby opisania wzorcowych zasad państwa. Aspektem tym jest zaufanie dobrej woli (zdrowemu rozumowi). Większość myślicieli rozważających teorię państwa musiało się z tym problemem jakoś zmierzyć. Istotne jest to, że – moim zdaniem – często jest to silnie powiązane z niedookreśleniem pojęcia wolności. Używa się jej jak przysłowiowego „światełka w tunelu”, skupiając się jednak za bardzo na samej doń drodze. Istotą tego konstruktu myślowego jest pozostawienie pod pewnymi warunkami jednostkom jakiegoś niekontrolowanego zakresu w przeświadczeniu, że przyniesie to korzyść im lub ogółowi albo jednemu i drugiemu. Postaram się nie tylko przedstawić pokrótce umiejscowienie jej w poszczególnych propozycjach oraz się do nich odnieść.

Tytuł, na który się zdecydowałem ma za zadanie zasugerować płaszczyznę, w której ów problem się sadowi – jest to płaszczyzna horyzontalna – dotyczy relacji pomiędzy jednostkami, jednostkami ogół osobami, które przynajmniej hipotetycznie, będą obywatelami. Człowiek, za Arystotelesem – to zoon politikon – „zwierzę społeczne”. Znakomita większość ludzi żyje w nieustannym kontakcie z innymi. Tenże sam myśliciel dodaje, że poza państwem zwykli żyć – ewentualnie – nędznicy, bądź jednostki wybitne. Zagadnienie to jest nierozerwalnie połączone z pojęciem wolności (zatem i liberalizmu). Poprzez pojęcie wolności i jej granic dotknie też kwestii, jak głęboko może zaingerować w stosunki między obywatelami państwo oraz ewentualnych tego sposobów, co oczywiście będzie wymagało ogromnych uproszczeń ze względu na pojemność formy, jaką jest esej. Mam nadzieję, że zostanie mi wybaczona ta niewielka niekonsekwencja, wszak relacja obywatel-państwo, to relacja wertykalna. Temu pierwszemu poświęcę teraz kilka zdań.

Wolność w źródłach, na które natrafiłem jest zwykle definiowana jako pewna możliwość. Jest to cecha wspólna większości definicji. Jednak w moim przekonaniu w żadnej z nich nie jest zadowalająco doprecyzowane.
Zacznijmy od definicji Benjamina Constanta. W eseju pt. „O wolności starożytnych i nowożytnych” podkreślił on silnie różnicę, jaka istnieje pomiędzy wolnością starożytnych i nowożytnych.
„Jesteśmy bowiem ludźmi nowożytnymi, pragnącymi korzystać ze swoich praw o rozwijać swoje zdolności w sposób, jaki nam się podoba obrać nie szkodząc innym. Strzeżmy się tego podziwu dla niektórych reminiscencji starożytności. Skoro żyjemy w czasach nowożytnych, pragnę wolności odpowiadającej czasom nowożytnym; (…)”
„Celem starożytnych był podział władzy pomiędzy wszystkich obywateli tej samej ojczyzny i to właśnie nazywali oni wolnością. Celem nowożytnych jest niczym nie zmącone korzystanie z dobrodziejstw indywidualnej niezależności, a wolnością są dla nich gwarancje, zapewnione w tym celu przez instytucje.(…)”
„Praktykowanie praw pol

itycznych daje więc nam tylko część satysfakcji, jaką czerpali z niego starożytni, a jednocześnie postęp cywilizacji, komercyjne nastawienie epoki, łączność między narodami, zwielokrotniły i nieskończenie zróżnicowały sposoby osiągnięcia jednostkowego szczęścia(…).

Fragmenty te zawierają istotne spostrzeżenie, będące myślą przewodnią eseju Constanta. Różnica, często zaniedbywana, zdaniem tego myśliciela, polega na tym, iż zmieniły się warunki społeczne. Dla nowożytnych, co innego stanowi wartość. Zgadzam się z tym spostrzeżeniem, jednak uważam, że należy podkreślić brak automatyzmu w relacji warunki – wolność. Uważam, że nie jest to połączenie bezpośrednie, należy pomiędzy tymi dwoma umieścić jeszcze człowieka. Zmiany warunków, także społecznych (chociaż te drugie skądinąd dokonywane ostatecznie przez ludzi) wpływają na opinię publiczną, powszechne mniemanie, przez to dopiero na system wartości pojedynczej jednostki. Idąc tą drogą, skłonny jestem definiować wolność od strony świata wewnętrznego jednostki, tego, co Freud nazywał superego lub po prostu – od strony systemu wartości. Jednostka patrzy na świat przez pryzmat swoich wartości i nie będzie wielkim odkryciem sformułowanie, że jest pojęciem bardzo zsubiektywizowanym. To, co dla jednego nagrodą, dla innego może być neutralne, bezwartościowe, bądź też wręcz może okazać się karą.

Cytaty te zwracają uwagę również na coś innego. Dokonano tu pewnego skrótu myślowego: określono mianem wolności – w pierwszym przypadku: mechanizmy strzegące indywidualizmu jednostki lub też ich kompleks – w drugim – zapewnienie udziału władzy poprzez partycypację w pewnym kolektywie. Oczywiście nie to jest istotą „wolności”. Należy jej poszukiwać pośród beneficjów owych gwarancji, na czymkolwiek by one nie polegały. Mogą zaś polegać na np. satysfakcji z wykonywania władzy, poczucia elitarności (przypuszczam, że w silnie zhierarchizowanym społeczeństwie greckim poczucie „obywatelskości” należało do istotnych elementów samooceny jednostki), praktycznych konsekwencji posiadania wpływu na losy kraju (a przez to i swoje), poczuciu bezpieczeństwa jako świadomości możliwości kierowania swoim losem oraz świadomości niezależności czy też rzeczywistym wykonywaniu uprawnień. W moim przekonaniu zatem, wolność to realna możliwość postępowania w przez siebie widziany sposób albo – od nieco innej strony – przeświadczenie, że naszego zachowania w żaden sposób na nas nie wymuszono. Należy podkreślić czysto subiektywny charakter tego podejścia: ktoś może czuć się zniewolony uliczną manifestacją odmienności, ktoś inny będzie ją poczytywał za „źrenicę” swojej niezależności; jedni będą cierpieć ze względu na silnie zakotwiczone standardy etyczne swojej społeczności, drudzy – będą to poczytywać za coś bardzo pozytywnego – ze względu na wyznawaną przez siebie wartość tzw. moralności publicznej, nawet, jeśli nie dotyczy bezpośrednio ich samych. Ten ostatni przypadek ma i aspekt odwrotny: osoba o silnie konserwatywnych poglądach będzie się czuła wręcz osaczona w kraju, gdzie poglądy społeczne są bardzo liberalne.

Horyzont

skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz