LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Football Manager 2011

Football Manager 2011
Sztab VVeteranów
Tytuł: Football Manager 2011
Producent: Sports Interactive
Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: Manager sportowy
Premiera Pl:2010-11-05
Premiera Świat:
Autor: Ajmdemen
Ocena
czytelników 77 GŁOSUJ
OCENA
REDAKCJI 90% procent
Głosuj na tę grę!

Football Manager 2011

Gra jest tu z reguły oparta na dominacji w posiadaniu piłki i ciągłym pressingu w wypadku jej straty. Sukces zależy w dużej mierze od umiejętności technicznych naszych pomocników, ale też od szybkości obrońców (taktykę należy z reguły łączyć z wysuniętą linią obrony i grą na ofsajd. Gra w powietrzu ma wówczas mniejsze znaczenie, choć jeden rosły zawodnik może się przydać na stałe fragmenty.

3-5-2 / 5-3-2





Pokrewne sobie ustawienia coraz rzadziej widywane w rzeczywistości i również w FM-ie średnio funkcjonujące. Istnieje duża liczba odmian tych wariantów taktycznych (w niektórych przypadkach podobieństwo jest znikome, jak choćby 3-4-1-2 vs „płaskie” 5-3-2), ale osobiście nigdy nie angażowałem się zbytnio w próbowanie takich taktyk, więc wstrzymam się od dalszych komentarzy.

3-4-3



Niezła taktyka do „gonienia” wyniku, choć zdarzało mi się stosować ją jako wyjściową przy problemach kadrowych. Warto mieć opracowany taki wariant choćby z tych powodów (niekorzystny wynik czy kontuzje). Dobrze jest połączyć ją z poleceniami mocnego pressingu i daleko wysuniętej linii obrony oraz gry na spalonego. Przy szybkich napastnikach (warto by mieli też dobrą grę bez piłki i technikę oraz podania) ta taktyka może funkcjonować naprawdę dobrze.

Ustawienia asymetryczne

Często, szczególnie już w trakcie trwania meczu, niezłym pomysłem może okazać się naruszenie symetrii ustawienia w mniejszym bądź większym stopniu. Może to wynikać z gry w osłabieniu, ale niekoniecznie. Dobrym przykładem jest gra jednym skrzydłowym, gdy radzi sobie o wiele lepiej od kolegi na drugim skrzydle, za którego nie mamy (pełnowartościowego) zmiennika. W grze w osłabieniu, czasem warto ustawić drużynę tylko z jednym z bocznych obrońców i ustawić defensywnego pomocnika lekko przesuniętego w stronę odsłoniętego skrzydła, licząc na to, że zdoła je zaasekurować. Możliwości jest wiele, głównym mym zamierzeniem jest tu zawarcie przekazu, by nie obawiać się łamania symetrii w razie konieczności. Sztuką jest rzecz jasna dostrzeżenie owej koniecznoś
ci w konkretnej sytuacji swojej drużyny w konkretnym meczu...

Kręgosłup drużyny

Wspomniany już przy okazji omówienia taktyki został 8-osobowy szkielet drużyny. Wyróżniłbym w nim zawodników tworzących kręgosłup, czyli klasowych zawodników, na których możemy polegać. Tworząc drużynę, zawsze staram się oprzeć na jednym silnym zawodniku w każdej formacji: bramkarzu, środkowym obrońcy, pomocniku i napastniku. Mniej lub bardziej mocnych pretendentów do tych ról możemy już mieć w swojej drużynie od początku i warto zapewne sprawdzić w ciągu pierwszego sezonu (jeśli nie uda się szybciej), czy rzeczywiście możemy ich za takowych uznać. Jeśli nie, jest to moim zdaniem silny sygnał do wzmocnień, mający moim zdaniem większy priorytet od „wymiany najsłabszego ogniwa” – najpopularniejszej wytycznej w polityce transferowej.

Młodość a doświadczenie

Wielu poleca tu wyważoną „mieszankę” i nie jest to złym pomysłem. Na pewno warto by kapitanem był doświadczony (niekoniecznie oznacza to – stary!) zawodnik o wysokim współczynniku influence, który już jakiś czas spędził w naszym klubie.

Football Manager ma tę specyfikę, że talenty możemy tu kupować „na pewniaka” (przynajmniej w początkowej fazie gry – do pojawienia się tzw. regenów, czyli zawodników wygenerowanych przez grę), znając z wcześniejszych gier (tudzież dedykowanych temu zagadnieniu stron internetowych) ich potencjał. Ta wiedza niezmiernia upraszcza wiele decyzji (choć zarazem spłyca rozgrywkę) w pierwszych sezonach. Co do niektórych zawodników możemy mieć pewność, że „wyjdą na ludzi” nawet jeśli ich obecne występy zdają się potwierdzać przeciwną tezę. W kwestii natomiast mieszania młodości z doświadczeniem wiedza taka jest nieoceniona. Wszak doświadczenie to bezpieczeństwo – pozwala unikać ryzyka stawiania na młodego zawodnika, co do którego nie wiemy czy się rozwinie (a zatem czy zasługuje by mieć czas na dostosowanie). Skoro zaś w FM-ie te informacje posiadamy, to ta strategia traci swoje atuty.

Podsumowując, do większości klubów polecałbym zawodników młodych o wielkim potencjale i już wysokich możliwościach. Warto mieć kilku wyjadaczy jednoczących drużynę i mających stabilniejszą formę (w przypadku kryzysu owej formy u naszych kluczowych młodzieniaszków).

Wnioski końcowe

Nie ma jednej szkoły prowadzenia drużyny i miło, że też w FM-a można z powodzeniem grać na wiele sposobów. Każdy gracz z czasem wynajdzie różne mniej lub bardziej wymyślne sposoby usprawnienia machiny jaką stanowi jego klub. Czy to drobne korekty taktyczne w końcówce meczu by bezpiecznie dowieźć 1:0 do ostatniego gwizdka (bądź teź taktyka ultraofensywna by w końcówce uzyskać remis), komentarze prasowe mające skłonić chcianego zawodnika do przejścia do naszego klubu. We wszystkich takich decyzjach ważne jest wyważenie i podejmowanie ich we właściwym momencie. I tego wam, drodzy czytelnicy, życzę.

Autor: Ajmdemen
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz
RECENZJE CZYTELNIKÓW
ILOŚĆ RECENZJI - ŚREDNIA OCENA - % więcej recenzji dodaj recenzję