Pierwsze recenzje Adr1ft. Czy ta gra sprzeda nam VR?

Pojawiły się pierwsze opinie na temat Adr1ft, kosmicznej gry eksploracyjnej z wątkami walki o przetrwanie.

Niestety nie jesteśmy w stanie jednoznacznie powiedzieć, że gra jest bardzo dobra, bo recenzje nie są jednomyślne. Niektórzy dziennikarze piszą, że to doznanie jakiego próżno szukać gdzie indziej oraz doświadczenie niemal kontemplacyjne. Inni wskazują na to, że w czerpaniu radości z Adr1ft przeszkadza nudna mechanika rozgrywki oraz brak zróżnicowania. Wszyscy są jednak zgodni, że gra tragiczna nie jest – to wciąż mocna pozycja, cierpiąca po prostu na parę niedoskonałości.

W większości recenzji dziennikarze są zgodni co do tego, że Adr1ft buduje niezwykle klaustrofobiczną i sugestywną atmosferę. Wrażenie zrobiło to chociażby na redaktorze Game Informera, który przyznał grze 8 na 10 możliwych punktów i napisał, że dzięki niej naprawdę poczuł się jakby spędził kilka chwil w kosmosie. IGN (6/10 dla wersji bez VR, 7/10 dla wersji VR) pisze, że gra w świetny sposób buduje poczucie izolacji oraz wyciszonej desperacji. Pochwał dla gry nie szczędzi Forbes (8/10), gdzie czytamy, że ma ona „zapierającą dech w piersiach oprawę wizualną”, która jest tak sugestywna, że redaktor prawie dostał ataku paniki podczas pierwszej trudniejszej sytuacji. Jego zdaniem gra, chociaż pewnie nie spodoba się wszystkim, jest „sugestywna, mrożąca krew w żyłach i napięta”. Destructoid (8/10) ma podobne zdanie, pisząc, że Adr1ft jest zupełnie unikalnym doznaniem i grą wręcz niepokojącą. „To taki jakby Obcy: Izolacja, tyle, że bez obcego” - pisze redaktor i przyznaje, że chętnie wróci do dzieła studia Three One Zero jeszcze nie raz, także po to by postraszyć tym doświadczeniem znajomych.

Nawet najbardziej optymistycznie nastawieni do gry recenzenci, wskazują na jej kilka problemów. Game Informer (8/10) pisze na przykład o tym, że nawigacja w kombinezonie mogłaby zostać poprawiona, bo w obecnym stanie czasem prowadzi do frustracji. Krytyczny wobec Adr1ft pracownik Gamespotu (5/10) również ma sporo zarzutów wobec sterowania i poruszania się postaci. Ten redaktor wspomina też o kiepskim designie i nudzie, które zupełnie przekreślają próby budowania narracji. Chodzi między innymi o to, że nasz kombinezon jest w stanie zepsuć się przy najdrobniejszym zetknięciu ze ścianą. Po takim zajściu musimy udać się do jednej ze stacji naprawczych, by usunąć usterkę. Kiepsko wykonano motyw konieczności uzupełniania tlenu – kanistry ponoć są rozstawione na drodze gracza. Zamiast walczyć o przetrwanie, mierzymy się więc z niezbyt atrakcyjnymi mechanikami rozgrywki. W podobnym tonie jest utrzymana recenzja serwisu IGN (6/10 dla wersji gry bez VR), który pisze, że studio Three One Zero ma problemy ze zbudowaniem gry wokół całej koncepcji, przez co Adr1ft szybko staje się pozbawione kierunku, jak sugeruje tytuł.

Ciekawym wątkiem jest to, czy Adr1ft jest opowieścią, którą należy doświadczyć właśnie w Oculusie. Paru recenzentów odnosi się do tego tematu. I tak redaktor Game Informera pisze, że brak VR „spłaszcza doznania”, ale jednak „nie kupiłby Oculusa dla tego doświadczenia”. Ze wspomnianej, krytycznej recenzji Gamespotu, dowiadujemy się podobnych rzeczy: VR zwiększa wrażenie obecności w danym miejscu i sprawia, że otoczenie wygląda ładniej. Dla IGNu różnica między graniem w goglach i bez nich była tak duża, że serwis przygotował dwie odrębne recenzje – w tej poświęconej wersji VR gra otrzymała wyższą ocenę (7/10). Wadą jest to, że autorzy tytułu nie wpadli na żadne mechaniki wykorzystujące fakt, że używamy gogli VR – różnicą jest to, że niektóre wskaźniki (np. tlenu) są umieszczone po lewej stronie, więc gracz musi odwracać głowę, by je zobaczyć. Redaktor Forbes wyznał, że w Oculus Rift nie mógł grać długo, ale nie dlatego, że miał nudności. Wręcz przeciwnie, grało się świetnie, ale wrażenie było tak intensywne, że nie był w stanie wytrzymać dłuższych sesji.

Źródło:
"Hed" - GRY-OnLine


Klemens
2016-03-29 13:02:05