Graveyard Keeper - nadchodzi symulator życia grabarza od autorów Punch Club

Znany z Punch Club zespół Lazy Bear Games zapowiedział Graveyard Keeper, czyli symulację życia właściciela cmentarza w krainie fantasy.

Ten pomysł zostanie zrealizowany w sposób przypominający Stardew Valley. Osobiście będziemy kontrolowali naszego bohatera, który zmuszony zostanie wykonywać prawie wszystko własnymi rękoma, ale jednocześnie konieczne ma być także regularne podejmowanie decyzji o charakterze biznesowym.

Samo chowanie zmarłych nie będzie zbyt dochodowe, a koszty zaczną szybko rosnąc. Dlatego zmuszeni zostaniemy do szukania cennych surowców, z których skonstruujemy przydatne przedmioty i ulepszymy cmentarz. Najbardziej opłacalne, ale i najbardziej niebezpieczne, będą wycieczki do pełnych potworów podziemi.

Gracz otrzyma opcję skorzystania z wielu alternatywnych metod zwiększenia przychodów. Będziemy mogli m.in. organizować festyny palenia wiedźm na stosie oraz nawiązać współpracę z lokalnym kościołem, który sowicie nas wynagrodzi, jeśli wystraszymy mieszkańców tak bardzo, że zaczną częściej chodzić na nabożeństwa.

Autorzy obiecują także dużą swobodę przy dbaniu o optymalizację kosztów. Nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby sprzedawane obok cmentarza hot dogi zrobić z ciał zmarłych, zamiast kupować drogie mięso. Dobrym pomysłem okaże się także handel częściami ciał oraz krwią. Aby ograniczyć wydatki możliwe będzie także wyrzucanie ciał do rzeki i urządzanie jedynie udawanych pogrzebów. Jak widać, gra będzie pełne czarnego humoru. Punch Club pokazało, że autorzy mają całkiem duży talent komediowy, więc liczymy na dużo zabawnych sytuacji.

Graveyard Keeper zmierza na pecety oraz konsolę Xbox One. Na premierę nie będziemy musieli długo czekać, gdyż nastąpi ona latem tego roku.

Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine


Klemens
2017-02-25 16:30:36