LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Star Wars: Battlefront 2 z wyróżnieniem w Księdze rekordów Guinessa

EA oficjalnie dorobiło się rekordu Guinnessa związanego z grą Star Wars Battlefront 2.

Trudno jednak sądzić, że firma będzie chciała się nim kiedykolwiek pochwalić, ponieważ udało się go pobić na fali kontrowersji dotyczących „mechanik niespodzianki”, czyli (nie)popularnych skrzynek.

Rekord został pobity przez komentarz jednego z przedstawicieli Electronic Arts, który został opublikowany na Reddicie i miał tłumaczyć strategię dotyczącą loot boxów. Użytkownikom się on jednak wyjątkowo nie spodobał - do tego stopnia, że został wpisem z największą ilością minusów w historii platformy. Nie zanosi się też na to, by ktoś miał niechlubny rekord pobić w niedalekiej przyszłości.

Użytkownik Reddita o pseudonimie -amsha- opublikował zdjęcie z edycji 2020 Księgi rekordów Guinnessa, w której odnalazł wyróżnienie przyznane EA w kategorii „najbardziej negatywnie odebrany komentarz na Reddicie” z wynikiem 683 tysięcy minusów.

Gwoli wyjaśnienia - post ma obecnie 667.823 minusów, jednak mniejsza liczba wynika najprawdopodobniej z faktu usuwania kont na platformie przez użytkowników czy też administrację. W żaden sposób nie oznacza to jednak, że rekord jest zagrożony - dla porównania, drugi w kolejce wpis posiada ledwie nieco ponad 23 tysiące negatywnych reakcji.

EA udało się trafić w bardzo czuły punkt graczy swoim podejściem do mikropłatności i skrzynek, co wywołało falę frustracji i gniewu. Oprócz tego styl, w jakim przedstawiciel firmy bronił trudną do obrony kwestię był, delikatnie mówiąc, odrobinę nie na miejscu.

To, jak daleko z loot boxami posunęło się EA w Star Wars Battlefront 2 rozpoczęło poważną dyskusję na temat mikropłatności w grach. Wydawca zdecydował się po pewnym czasie na obniżenie cen skrzynek, a później usunął je zupełnie i wprowadził zmodernizowany system rozwoju postaci. Ostatecznie mikrotransakcje powróciły, jednak dotyczące wyłącznie kwestii kosmetycznych.

Mleko się jednak rozlało, opinia publiczna zaczęła zastanawiać się, ile w tym hazardu, a ile zwykłej elektronicznej rozrywki, zaś gracze wściekali się, że bez dopłacania mają w zasadzie związane ręce. Opublikowany w Księdze rekordów Guinnessa wpis może wydawać się na pierwszy rzut oka dość zabawny, jednak w swojej esencji dotyczy on poważnego problemu, który odcisnął silne piętno na rynku elektronicznej rozrywki.

Źródło:
"Lazlo" - GRY-OnLine


Klemens
2019-09-07 11:32:48