LOGOWANIE
Zarejestruj sie

EA broni lootboksów: to mechanika niespodzianek

Choć od premiery Star Wars: Battlefront II minęło już ponad półtora roku, afera związana z nachalnymi mikrotransakcjami w tej grze wciąż odbija swoje piętno na całej branży.

Po tym, jak w coraz to nowych krajach zaczęły powstawać komisje badające związek pomiędzy paczkami z losową zawartością a skłonnościami do hazardu, reprezentanci wielkich wydawców często pojawiają się na spotkaniach z przedstawicielami rządu, by wyjaśniać kwestie związane z rozmaitymi mechanikami monetyzacji. I jak łatwo się domyślić – Electronic Arts, firma, dzięki której proceder ten nabrał w ostatnich kilkunastu miesiącach takiego rozgłosu – jest na tych zebraniach stałym bywalcem, broniąc lootboksów za wszelką cenę.

Najnowsza okazja do próby obrony paczek z losową zawartością nadarzyła się „Elektronikom” w trakcie wczorajszego spotkania w ramach brytyjskiego Komitetu Parlamentarnego ds. Cyfryzacji, Kultury, Mediów i Sportu. Na zebraniu, w którym uczestniczyli także przedstawiciele Epic Games, wiceprzewodnicząca kwestii prawnych i rządowych w EA, Kerry Hopkins, stwierdziła, że gracze tak naprawdę lubią ten element gier.

Po pierwsze, nie nazywamy ich lootboksami, odnosimy się do nich jako do „mechaniki niespodzianek”… Jeśli pójdziecie do sklepu, w którym sprzedaje się zabawki, i poszukamy zabawek-niespodzianek, odkryjecie, że ludzie lubią takie rzeczy. Lubią niespodzianki. To coś, co było częścią zabawek od lat, czy to w przypadku jajek niespodzianek, czy Hatchimals, czy LOL Surprise. Sądzimy, że to, w jaki sposób wprowadziliśmy tego rodzaju mechaniki – przede wszystkim w FIFA Ultimate Team – jest całkiem etyczne i całkiem przyjemne, a ludzie dobrze się przy tym bawią.

Źródło:
Jakub Mirowski - GRY-OnLine


Klemens
2019-06-20 10:14:24