LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Heather Pringle - Plan rasy panów. Instytut naukowy Himmlera a Holokaust

W 1933 roku w Niemczech do władzy doszła NSDAP pod wodzą Adolfa Hitlera. W dwa lata później jeden z czołowych działaczy tej partii, Heinrich Himmler, powołał do życia instytut naukowy Ahnenerbe („dziedzictwo przodków”). Ta jednostka naukowa, finansowana m. in. ze specjalnych funduszy SS, miała za zadanie prowadzenie badań mających na celu uzasadnienie teorii rasowych wyznawanych przez nazistów.
Heather Pringle w książce „Plan rasy panów. Instytut naukowym Himmlera a Holokaust” dokładnie omawia działania, które były podejmowane przez biorących udział w tym przedsięwzięciu naukowców. Przedstawiciele Ahnenerbe zorganizowali kilka wypraw. W ich trakcie zbierali materiały archeologiczne. Na podstawie zebranych wykopalisk domniemywali, że przytłaczająca większość ludzkich osiągnięć została dokonana przez plemiona i ludy o nordyckim rodowodzie. Nordycki rodowód łatwo zmieniał się w ich oczach w germańskość, której spadkobiercami byli czyści rasowo Niemcy żyjący w III Rzeszy. W ten sposób tezy mające z pozoru tylko archeologiczną doniosłość miały przełożenie na roszczenia Niemiec do terytoriów, które nazistowscy przywódcy zamierzali podbić. Zgodnie z ustaleniami Ahnenerbe w zamierzchłej przeszłości plemiona o mniej lub bardziej germańskim pochodzeniu miały sprawować rządy na ogromnych obszarach rozciągających się od Indii po Islandię. W czasie wypraw badawczych niemieccy archeolodzy i naukowcy prowadzili badania na terenie m. in. Skandynawii, Bliskiego Wschodu, Tybetu, Krymu. Prowadzone badania archeologiczne obejmowały zarówno zbieranie dokumentacji i materiałów z już wcześniej znalezionych i zgromadzonych w muzeach eksponatów, jak i własne prace archeologiczne na stanowiskach archeologicznych. Wedle dzisiejszego stanu wiedzy dokonane w ich trakcie odkrycia są zazwyczaj pozbawione większej wartości. Chęć udowodnienia określonej tezy prowadziła do wyciągania pochopnych wniosków. Najlepiej widoczne są błędy w datowaniu różnych znalezisk, którym przedstawiciele Ahnenerbe często przypisywali dużo dawniejsze pochodzenie niż należało. Wraz z rosnącym napięciem międzynarodowym, przed wybuchem II wojny światowej, coraz trudniej było uzyskać pozwolenia innych państw na dostęp do stanowisk archeologicznych i swobodę poruszania się.



Poszukiwanie dowodów na poparcie teorii rasy nordyckiej obejmowało nie tylko prace archeologiczne. Naukowcy związani z ośrodkiem prowadzili także badania nad przynależnością rasową różnych grup ludności. W celu odróżnienia od siebie różnych ras, starali się odnaleźć cechy charakterystyczne dla rasy aryjskiej, żydowskiej etc. Do tego celu miały służyć pomiary czaszek, szkieletu, sylwetki oraz obserwacje dotyczące koloru skóry, oczu, włosów. Często przykrywką dla tych badań były badania lekarskie. Zebrane w ten sposób materiały okazały się niewystarczające do rozstrzygnięcie gdzie leży granica oddzielająca Aryjczyków od Żydów. W celu pozyskania kolejnych danych naukowcy z instytutu nie zawahali się posłużyć więźniami obozów koncentracyjnych. Dokonywali na nich medycznych eksperymentów. Oprócz badań nad kwestiami rasowymi, miały one także m. in. na celu wynalezienie skutecznych środków obrony przed działaniem gazu musztardowego, czy odnalezieniem sposobów dłuższego przetrwania w sytuacji związanej ze znajdowaniem się na dużej wysokości. Ofiary eksperymentów niejednokrotnie traciły życie.

Autorka skrupulatnie przedstawia działalność wielu osób związanych z Ahnenerbe. Nie ogranicza się przy tym tylko do opisania czynności związanych z instytutem, ale pokazuje też ich życie przed przystąpieniem do Ahnenerbe, a także po upadku III Rzeszy, wraz z którym Ahnenerbe przestało istnieć.

Lektura książki nie należy do przyjemnych doświadczeń, ale „tylko” z tego powodu, że zostały w niej opisane okropne wydarzenia z poprzedniego stulecia. Badania nad państwem nazistowskim oraz popularyzowanie wiedzy na jego temat może przyczynić się do wyczulenia nas na negatywne zjawiska. Z tej książki możemy dowiedzieć się jakie mogą być negatywne konsekwencje podporządkowania się badań naukowych celom ideologicznym.

Autor: virwen
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz