LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Edward Arthur Thompson - Hunowie

To nie Hunowie doprowadzili do upadku cesarstwa zachodniorzymskiego, w powszechnej świadomości jednak to ten „występek” im się przypisuje. Kim jednak w ogóle byli, skąd się wzięli, co się z nimi stało? Podręczniki szkolne z reguły zachowują milczenie w zakresie tych tematów, warto więc pogłębić wiedzę sięgając po książkę Edwarda Arthura Thompsona.
Już na początku uwagę zwraca fakt, że nie jest to pozycja obszerna, daleko im chociażby do takich „Arabów” Janusza Daneckiego czy „Historii państwa Inków” Marii Rostworowskiej. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z książką pobieżną, przeciwnie, jej objętość jest najlepszym wskaźnikiem poziomu naszej wiedzy o tym ludzie – który jest niewielki.



Autor już na wstępie rozprawia się z potocznym mitem, każącym utożsamić wielkość Hunów z ich wodzem Attylą, za którego władztwa osiągnęło ono szczyt swojej potęgi, lecz bynajmniej przez którego nie zostało ono stworzone. Również Attyla stał na cudzych barkach, choć może niekoniecznie gigantów.

Krótka historia Hunów jest efektem tego,
że w istocie był to lud efemeryczny, niewyróżniający się właściwie niczym z morza innych i z tych właśnie powodów jego czas ograniczył się do „pięciu minut”. W konsekwencji (ale po części jest to też przyczyną) pozostawił on po sobie niewiele śladów, stąd i wiedza o nim jest wybitnie fragmentaryczna, pochodząc w istocie z „drugiej ręki” od ludów ościennych.

Na ubóstwo tychże pamiątek wskazuje niemal brak jakichkolwiek elementów graficznych w przedmiotowej książce, czasami zresztą o tak niezwykłej postaci, jak kadry z hollywoodzkich filmów poświęconych Biczowi Bożemu czy okładki średniowiecznych wydań starożytnych kronik doń nawiązujących.

„Hunowie” Edwarda Arthura Thompsona powstali w pierwszej połowie minionego wieku, ale w znacznej mierze jest to książka aktualna po dziś dzień, choć zaletą jej polskiego wydania jest wzbogacenie o dodatek polskich archeologów. Mimo wszystko warto po nią sięgnąć, gdyż ów tajemniczy lud wywiera wpływ również na współczesne mity, by wskazać chociażby na porównania do Attyli w ustach generała Pattona, przytaczane przez Antony’ego Beevora.

Autor: Klemens
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz