gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Znalezionych wyników: 144
Forum Strategie Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Sro Lis 28, 2007 10:53 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Cytat:
Przedstawiona sytuacja nie jest przecież taka wyjątkowa- choćby imperium rzymskie, gdzie rody miały dużą władzę. Można się domyślać, że w uniwersum Herberta analogicznie jak w choćby w Rzymie rody knują przeciwko sobie, ale nie ze względu na "nielubienie", tylko po prostu walczą o wpływy.


Rozsądne porównanie, jednak nie do końca mogę na nie przystać. Rody Herberta w przeciwieństwie do rodów rzymskich różnią się znacznie między sobą, mają odmienne kultury, zamieszkują odmienne układy planetarne i otwarcie się nienawidzą (przynajmniej te dwa, które znamy). Możemy sobie zgadywać ;)

Cytat:
Ale siedzibę ma na jednym.

Wszyscy ważniejsi przedstawiciele rodu na jednej planecie, gotowi do wyeliminowania jedną nuklearną głowicą? Pozostałe planety zarządzają się same? Kolejne mało wiarygodne rozwiązanie.

Cytat:
Jest powiedziane, że uderzenie broni atomowej w pole tarczy wywołuje straszliwe konsekwencje- więc straszak jest dość poważny.


Po co w takim razie tarcze, skoro więcej z nich szkody niż pożytku? Przecież na dobrą sprawę nie istnieje inne zagrożenie - jak niby możnaby podbić wrogą planetę przy pomocy broni konwencjonalnej i bez militarnej floty statków kosmicznych?

Ajmdemen napisał/a:
A czemu nie ma obecnie otwartej wojny o złoża ropy?


Bo złóż ropy jest więcej niż jedno, istnieją inne źródła energii, i występuje brak równowagi sił między potencjalnymi stronami konflikty? :P

Ajmdemen napisał/a:

Dlatego istnieje system rotacyjny, po pewnym czasie następuje zmiany zarządcy, a gdyby dotychczasowy nie chciał się "wyprowadzić" to imperator przy wsparciu innych rodów sobie jednak poradzi.


Zgoda, ale zauważ, że te zasady zostały złamane przez Harkonenów ( z tego co pamiętam przy pomocy Imperatora) a reakcji ze strony innych rodów nie było. Żaden mentat nie wpadł na to, że nieoficjalne przymierze Imperator-Baron nie wróży nic dobrego?

Cytat:
"Ćpunów", którzy mają przy tym dar przewidywania przyszłości :)


Tego nie pamiętałem :( Herbert to lekką ręką rozdawał supermoce...

Cytat:
Otóż jest tu pewien banlany problem- otóż by postawić przy każdym Nawigatorze kilku sardaukarów musiałbyś mieć kilku sardaukarów na każdym statku- a zważywszy, że wszyscy znajdują się na planecie "stołecznej", to takowe przedsięwziecie wymagałoby pomocy samej Gildii, która z kolei mogłaby nie być zainteresowana...


Fakt, jeżeli potrafią przewidywać przyszłość to byłoby ciężko...

Cytat:
Bo nie mają sił militarnych?


Nie mają. Co nie znaczy, że nie mogliby sobie zorganizować gdyby chcieli. Poza tym na dobrą sprawę wystarczyłoby, że odizolowaliby Diunę i sprzymierzyli się z lokalną społecznością (co jak napisałeś, poniekąd zrobili), a przecież są monoplistami transportowymi i mogliby to bez problemu zrobić.

Ajmdemen napisał/a:
Dlatego właśnie Gildia współpracowała z Freemenami.


Ale skoro przepowiadają przyszłość to powinni wiedzieć, że wspierając freemenów wspierają atrydzkiego mesjasza, który planuje zamienić Diunę w nawodniony raj. Czy nawodnienie pustyń nie zredukowałoby znacząco wydobycia melanżu? (wydaje mi się, że tak, chociaż jak i wielu innych rzeczy tego akurat nie pamiętam :P )

Cytat:
1. Sporo ludzi jest uzależnionych od melanżu, a imperium jest gwarantem iż "melanż płynie".
2. Imperator ma zajmować się "bandyckimi rodami"- czyli takimi, które użyłyby broni atomowej (być może w grę wchodzą inne zbrodnie, nie kojarzę).
-> 3. Wszystkim to jednak w ostatecznym rozrachunku się opłaca.


1. Sporo ludzi? Rozumiem, że nawigatorzy, coś kojarzę, że mentaci... Kto jeszcze?
2. Bandyckimi rodami o których nic nie wiadomo, i których nikt na kartach powieści nie widział.

Ajmdemen napisał/a:
Jak już wyzej zauważyłem- nie ma samowystarczalności choćby ze względ na melanż. Ale też jest specjalizacja w innych dziedzinach- na jednej planecie szkoleni są mentaci, na innej mistrzowie miecza, Tlaxcalanie (o ile dobrz pamiętam nazwę) specjalizują się w high-techu, etc.


Tylko żadne z wyżej wymienionych "dóbr" nie należy do niezbędnych do przetrwania.
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Wto Lis 27, 2007 9:48 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Cytat:
Oczywiście, że wiadomo- wszyscy dysponują bronią atomową.


Ale imperator jest jeden, a rodów co najmniej kilka. Możemy wprawdzie założyć, że między radą a imperatorem istnieje równowaga militarna, ewentualnie imperator ma poparcie części rodów. Najlepiej chyba przyjąć, że rody są ze sobą nieustannie skłócone. Tylko, że żaden z wariantów bezpośrednio z tekstu nie wynika (o ile dobrze pamiętam). Oczywiście wynikać nie musi - ale biorąc pod uwagę męczącą momentami szczegółowość Herberta pozostawienie takiej enigmy zwyczajnie mnie drażni.

Można też dyskutować, czy broń atomowa w sytuacji gdy każdy ród "dysponuje" większą ilością światów (ostatecznie to imperium, aczkolwiek tego też nie wiemy) byłaby aż tak skutecznym straszakiem ( sądzę, że takich złych i brzydkich Harkonenów nie byłoby łatwo zniechęcić do robienia innym krzywdy). Natomiast przy założeniu, że istnieje idealna równowaga, a straszak funkcjonuje - dlaczego konflikt o najważniejszą planetę we wszechświecie nie sprowokował otwartej wojny? Co w tym czasie robiła reszta rodów? Bezczynnie przyglądała się jak, któryś z konkurentów zdobywa dominującą pozycję i monopol na władzę?

Ajmdemen napisał/a:
Gildia kontroluje loty międzygwiezdne, więc to w gruncie rzeczy ona mogłaby "zlikwidować" resztę towarzystwa. Co do Bene Gesserit- dość ewidentne jest, że to one kontrolują dużą część polityki rodów i samego imperatora poprzez swoje agentki, więc "likwidacja" też raczej nie wchodzi w rachubę.


I znów możemy tylko zgadywać. Gildia to banda zmutowanych ćpunów i stoi na słabszej pozycji. Zgoda - bez melanżu imperium się rozpadnie, ale oni bez melanżu najzwyczajniej zginą. Dodatkowo dlaczego by nie postawić przy każdym Nawigatorze kilku Saudarkarów i najzwyczajniej zmusić ich do roboty? Dlaczego by części z nich najzwyczajniej nie rozstrzelać? Tymczasem wydaje się, że to Gildia dyktuje warunki. Powiedzmy więc, że istnieje jakiś ukryty czynnik, który daje im przewagę. Skoro mają przewagę to dlaczego sami nie opanują Diuny, jedynego źródła ich drogocennego melanżu? Wydaje się to najbardziej rozsądne, tym bardziej, że istnieje spora szansa, że władzę nad nią obejmie Baron Harkonnen, po którym ugodowości i tolerowania silnego przeciwnika spodziewać się raczej nie można.



Cytat:
Czemu ligi piłkarskie istnieją skoro kibice różnych klubów tak się nie lubią. Czemu politycy jeszcze żyją skoro nikt ich nie lubi? etc.


Ligi piłkarskie dostarczają rozrywki, politycy zarządzają państwem (teoretycznie pozytywna czynność). Ludzie muszą brać skądś rozrywkę a państwem musi ktoś zarządzać. Po co potrzebne jest imperium? Większość planet może funkcjonować autonomicznie (skoro są zamieszkałe), nie ma żadnego zewnętrznego wroga (źli kosmici), rody za sobą nie przepadają. Wydaje się, że wszystkim poza Imperatorem Imperium jest nie na rękę a jednak funkcjonuje sobie w najlepsze.

Cytat:
Muszę oznajmić. że nie za bardzo rozumiem to pytanie.


Dlaczego loty międzygwiezdne są aż tak istotne? Przecież imperium nie prowadzi wojen, nic nie było wspomniane o jakichkolwiek akcjach kolonizacyjnych. Istnieje możliwość komunikacji międzygwiezdnej ( z tego co pamiętam). Zostaje nam handel i turystyka ale skoro planety są samowystarczalne to nie są one krytyczne do przetrwania. Paraliż "długodystansowej" komunikacji dałby rodom autonomię i wydaje się być w ich interesie ( przynajmniej niektórych, jak Atrydzi).

Cytat:
Jeśli chodzi o powieści fantastyczne to owa "średnia" jest imo powyżej 400 stron. Jasne, że zdarzają się tytuły tak krótkie jak 250 stron, ale nie aż tak wiele.

Widząc, że sam spuszczasz z tonu- bo już "średnio ze wskazaniem na dużo", to mogę też zrobić ustępstwo i dać "średnio ze wskazaniem na mało" :P

Zgadnij, gdzie będzie ewentualny kompromis- i doceń mój talent dyplomatyczny ;)


Zapewne to kwestia doboru lektur. Większość książek na moich pułkach ma ok 300 stron, pozostałe są na ogół krótsze choć nie przeczę, że zdarzają sie i dłuższe. Żeby nie być gołosłownym - Dick nie napisał chyba żadnej powieści dłuższej od 400 stron ( większość ma "na oko" 250), większość książek Strugackich jest podobnie "krótkich" o ile nie krótszych, Pratchett niecałe 300, Gibson około 300, Adams, Silverberg, Harrison, Heinlein, Farmer ok 200 (książek ostatnich czterech autorów nie mam tak znowu dużo, więc nie uogólniam na całą twórczość). Diuna jest jedną z grubszych powieści sf/fantasy jakie posiadam (właściwie to jedyną widoczną powieścią, która ją przebija jest "Piąta Kolumna" Stirlinga, aczkolwiek niewykluczone, że mam kilka opasłych tomisk gdzieś w tylnych rzędach - nie nudzę się jednak na tyle by to sprawdzać).
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Wto Lis 27, 2007 1:06 am   Temat: Ulubieni pisarze?
Ajmdemen napisał/a:
Owszem- tyle że jeśli świat ma rzeczywiście być spoisty i wiarygodny, to jego pełny opis byłby niemożliwy, a nawet skrótowy musiałby mieć kilka tysięcy stron. Autor musi więc wybrać najważniejsze informacje.


Ajmdemen napisał/a:
"Jakieś" są- wiadomo, że jest imperator, ale rody mają sporą autonomię, do tego są Gildia i Bene Gesserit ze swoimi wpływami. Do czego właściwie potrzebne Ci więcej informacji?


Nie wiadomo jednak dlaczego Imperator toleruje Radę Rodów (jakich właściwie rodów?) i vice versa. Nie wiadomo dlaczego właściwie Imperator i Rody pozwalają na niezależne funkcjonowanie Gildii i Bene Gesserit, skoro te mają tendencję do brużdżenia. Właściwie dlaczego Imperium się nie rozpadło skoro wszyscy się tak bardzo nawzajem nie lubią? Dlaczego właściwie loty międzygwiezdne są takie ważne? Po prostu nie kupuję tego w takiej formie w jakiej Herbert to przedstawił, tak samo jak nie kupuję rzeczywistości wykreowanej przez Tolkiena.

Ajmdemen napisał/a:
Czyli jeśli czegoś nie wiesz to albo nie zostało to opisane albo było opisane w nudny sposób? ;)


W większości przypadków :)

Cytat:
Można, ale nie zawsze można znaleźć argumenty choćby uprawdopodabniające taką tezę, jak w tym przypadku.


Ajm, jestem przekonany, że poradziłbyś sobie bez względu na okoliczności ;)

Cytat:
W moim formacie, który jest dość standardowy acz o dużej czcionce, ma 400 stron- to mało. Książka długa to dla mnie powyżej 600 stron i sądzę, że to lepsza klasyfikacja- bowiem dzięki temu powiedzmy od 800 stron można mówić o "bardzo długich", dla których w Twojej musiałaby powstać jeszcze dodatkowa kategoria ("monstrualne"? :) )


Żartujesz Ajm? 400 stron to mało? 400 stron to średnio ze wskazaniem na dużo, szczególnie jeśli rozmawiamy o powieściach fantastycznych a nie o traktatach filozoficznych :/ Ogromna większość tytułów beletrystycznych zamyka się w 300 stronach. Oczywiście możesz stosować jakąś arbitralną klasyfikację i przyjąć, że większość powieści jest krótkich ale to jak dla mnie odrobinę osobliwe.
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Nie Lis 25, 2007 5:58 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Cytat:
Ogólnie, co do klasyfikacji- to masz rację, że tak się "przyjęło"- ja jednak z takowym podziałem średnio się zgadzam. Wprowadzenie jakiegoś gadżetu sf/fantasy do książki nie powinno decydować o jej gatunku, bo to w końcu tylko gadżet. Tzn, oczywiście formalnie może się to nazywać (łaskawie pozwalam ;) ) sf czy fantastyką, ale czy warto o tym w ten sposób myśleć? (tu suspens- nieoczekiwana odpowiedź w następnym odcinku)


Czyli jesteśmy zgodni ;)

Ajmdemen napisał/a:

Też czytałem dość dawno, a i nie chce mi się szukać czy masz rację. Zasadnicze pytanie jak dla mnie brzmi "czy była potrzeba precyzować owe zasady bardziej?" Jeśli nie, to przecież mógłby zanudzić opisami tak spragnionych akcji czytelników jak Ty ;)


Sam wspominałeś o spoistości i wiarygodności. Ponieważ fabuła mocno opiera się na idei imperium to chciałbym uzyskać o nim jakieś informacje, dla mnie to całe imperium to mało wiarygodna scenografia, a chciałbym je odbierać jako potencjalny twór, który mógłby się pojawić w przyszłości. To typowa dyskusja o gustach tak na prawdę. W książkach Dicka na przykład mętne przedstawienie rzeczywistości mi nie przeszkadza (najlepszym przykładem świetny "Człowiek z Wysokiego Zamku"). Herbert jednak, zadał sobie sporo trudu aby uwiarygodnić świat Diuny (jest nawet mapka planety, słowniczek), więc mętny zarys imperium trochę zaskakuje (ale powtórzę, możliwe, że zarys jest dobry, ale na tyle nudny, że nie jestem w stanie go sobie przypomnieć ).

Ajmdemen napisał/a:
Zaraz, zaraz. Czy Ty czasem nie ironizujesz? :)

W "Diunie" o tyle doszukiwałbym się tego głębszego dna, że jest tu aspekt harkooneńskiego pochodzenia Jessiki (jakkolwiek to imię należy napisać), a co za tym idzie- Paula.


Dowodzę jedynie na przykładzie, że wszędzie można doszukiwać się głębi, nawet tam gdzie jej brak. Dyskusja w takim przypadku jest bezcelowa bo każdą wadę można zamienić w zaletę.

Ajmdemen napisał/a:
Jeszcze dorzuciłbym Paula, barona Harkoonena i Duncana Idaho. Oraz oczywiście mój ulubieniec- Peter de Vries.

Książka była przecież dość krótka, więc ciężko się spodziewać licznych postaci o wielkiej głębi psychologicznej skoro i akcji było sporo. Choć "życie wewnętrzne" Paula występowało na kartach powieści w sporej obfitości i tu też Herbert się spisał.


Krótka? Tak się składa, że mam Diunę pod ręką (no dobra, musiałem jej przez dziesięć minut szukać w mojej źle zorganizowanej biblioteczce) i ma około 550 stron - fakt, że format dość kieszonkowy, ale na pewno nie jest krótka.
  Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 33247

PostForum: Sztab Managerów   Wysłany: Nie Lis 25, 2007 5:30 pm   Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
Ajmdemen napisał/a:

No cóż, jak ktoś coś na budowie powie majstrowi nie tak, to nie ma przebacz...


Miałem na myśli konflikty wewnątrz komitetów organizacyjnych, komisji przetargowych, etc. Chociaż i jeden wkurzony majster może tęgo namieszać ;)

Ajmdemen napisał/a:
jak wspominałem- dla 40milionowego kraju kilka stadionów to nie problem


Dla 40milionowego kraju zbudowanie kilku autostrad to też, zdawałoby się, nie problem ;)
  Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 33247

PostForum: Sztab Managerów   Wysłany: Sob Lis 24, 2007 8:45 pm   Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
Po prostu zbudować Ajm to ty czy ja możemy sobie szopę na narzędzia na ogródku działkowym ;P

Nie znam się na tym specjalnie, ale sądzę, że zbudowanie dużego obiektu sportowego to nie jest tylko kwestia dobrej woli. Trzeba mieć ziemię, trzeba uzyskać jakieś tam zezwolenia - a to zależy od sprawności machiny biurokratycznej i ludzkiej dobrej woli. Dodatkowo w grę wchodzą opóźniające budowę konflikty wśród osób za nią odpowiedzialnych. Trzeba prowadzić jakieś przetargi, na projekt, na wykonawców, na podwykonwaców - które mogą być zaskarżane. Kiedy już do budowy dojdzie mogą pojawić się inne problemy- wzrost cen materiałów, problemy z pracownikami, niedotrzymywanie terminów itd. To jest oczywiście czarny scenariusz i wcale nie sądzę, że tak będzie, ale wypadałoby żeby ktoś wziął takie ewentualne trudności pod uwagę.
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Sob Lis 24, 2007 6:13 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Ajmdemen napisał/a:
Przedstawienie alternatywnej rzeczywistości nie powinno się ograniczać do przedstawienia mapki z granicami. Autor powinien wyeksponować jakoś nietypowość owego świata (i wolałbym, żeby nie ograniczało się to d występowania magii i elfów)- bo często to osadzanie akcji w innych realiach ma za cel tylko nadanie sobie całkowitej swobody twórczej. "Tylko" spoistość i wiarygodność stworzonego świata na tym cierpi.


Zgadzam się ale z pewnymi zastrzeżeniami. Generalnie utarło się, że wyznacznikiem tego czy dana książka należy do fantastyki jest obecność (lub jej brak) odpowiednich gadżetów. Coś co czyta się jak thriller szpiegowski zostanie zaszufladkowane do fantastyki jeżeli pojawią się w nim elfy, podobnie prosta sensacja z magicznymi mieczami, dramat psychologiczny z telepatią czy kryminał z robotami. Pytanie, które trzeba sobie zadać to "Co autor chciał napisać?". Jeżeli prostą sensację z mieczami (nazywa się to zdaje się heroic fantasy) to ocenianie jej według kryteriów "dojrzałej" fantastyki nie ma sensu. Jeżeli autor miał aspiracje do poważnego dzieła literackiego, a wyszła mu sensacja z mieczami to oczywiście wszelka krytyka jest uzasadniona.

Ajmdemen napisał/a:
"Interesującość" to fenomen ciężki do obiektywnej oceny- jak dla mnie wątek był bardzo ciekawy- przemienienie pustyni w zieloną równinę jako realna możliwość. Co więcej będący wizją jednocząca cały lud.


A, to o to chodziło... Łaskawie pozwolę Ci posiadać własną opinię ;)

Ajmdemen napisał/a:
A w jaki sposób miałoby się owo imperium opierać na demokracji. Ogólnogalaktyczne głosowanie byłoby ciężkie technicznie do przeprowadzenia (?)


Nie to miałem na myśli. Chodzi mi o to, że owo imperium było dość mętnie przedstawione a zasady jego funkcjonowania niejasne. Mogę jednak się mylić, Diunę ostatni raz czytałem parę ładnych lat temu.

Ajmdemen napisał/a:
A kontrast Atrydzi- Harkoneni wydaje mi się akurat pewną ironią ze strony autora, choć być może doszukuję się zbytniej głębi :) -ale jako drobny ot: skoro autor mikrostreszczeń tak narzekał na to, że Herbert się popisuje, to on pewnie by się zgodził z moim przypuszczeniem i uznałby za kolejny przykład :)


A "M jak Miłość" jest subtelnym dramatem, w ironiczny sposób zwracającym widzowi uwagę na komercjalizację współczesnego świata i w zawoalowany sposób nawołującym do globalnego pokoju i walki z efektem cieplarnianym :P

Ajmdemen napisał/a:
W niektórych przypadkach zarzut jest słuszny. Ale nie jest ich aż tak wiele...


No właśnie, nie dość, że postacie są płaskie to w dodatku jest ich niewiele ;) (dobra, dobra, mentaci byli fajni, a i Gurvey [czy jak tam Kapitanowi Picardowi było] był dość interesujący)
  Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 33247

PostForum: Sztab Managerów   Wysłany: Sob Lis 24, 2007 4:22 pm   Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
Ajmdemen napisał/a:
Stadiony nie będą problemem- ta cała histeria ze stadionami jest dość zabawna- zważywszy na to, że w końcu jesteśmy 40-milionowym krajem, to wybudowanie kilku stadionów jest możliwe i w pół roku. Gorzej z drogami, ale tu myślę, że nawet jak żadnych nie zbudujemy, to mistrzostw nie odwołają.


Stadiony nie powinny być problemem przy założeniu, że wszystko przebiegnie sprawnie. A znając życie mało co tak przebiegnie. Problemy mogą dotyczyć lokalizacji, projektu, finansów, przetargów, wykonawców, jakości i zgodności z normami... Bardzo dużo rzeczy może pójść źle i organizatorzy powinni wziąć to pod uwagę. To oczywiście takie moje pesymistyczne marudzenie ale zaskakujące jest to, że mało kto z osób odpowiedzialnych za EURO je podziela - króluje niczym konkretnym nie poparty optymizm.
  Temat: Heroes IV - dlaczego go tak nie lubicie
gary_joiner

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 5704

PostForum: Gry strategiczne - turowe   Wysłany: Sob Lis 24, 2007 4:02 pm   Temat: Heroes IV - dlaczego go tak nie lubicie
PAK napisał/a:

Zapewne chodzi Ci o Cywilizację. W jej przypadku mamy jednak do czynienia z konsekwentnym rozwojem, tak na poziomie technicznym jak i w zakresie rozwiązań systemowych gry. Cywilizacja IV, z jej oboma dodatkami, jest oddalona o lata świetlne od tego co oferowała CivI czy CivII. Również rozpatrując zmiany pomiędzy kolejnymi częściami gry, widać spory postęp.


Postęp jest widoczny, ale trudno nazwać go imponującym. Na dobrą sprawę mająca kilka ( to już chyba prawie dziesięć) lat na karku Alpha Centauri jest pod wieloma względami lepiej rozwinięta niż Civ4 (w pełni trójwymiarowa mapa, projektowanie jednostek, rada światowa czy jak tam to się zwało). Problemem serii jest, podobnie zresztą jak ma to miejsce w przypadku HoMM, to, że wprowadzenie jakichkolwiek znaczących innowacji do rozgrywki nie wchodzi w grę - mogłoby zniechęcić fanów. Firaxis zamiast promować nowe rozwiązania poszło w komercję, bardzo dobrą i grywalną, ale jednak komercję.

Wracając do HoMM - mnie najbardziej podobała się druga część i nikt, a wielu próbowało, nie przekona mnie, że trzecia była lepsza ;)
  Temat: Heroes IV - dlaczego go tak nie lubicie
gary_joiner

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 5704

PostForum: Gry strategiczne - turowe   Wysłany: Sob Lis 24, 2007 5:23 am   Temat: Heroes IV - dlaczego go tak nie lubicie
Nie zgodzę się PAK, co więcej, wg mnie przyczyną porażki nie jest brak nowości i innowacji co właśnie ich wprowadzenie (niewielkich bo niewielkich, ale jednak). Fani oczekiwali od gry tego co oferowała trójka, tylko w większych ilościach i bardziej błyszczącego - i się zawiedli. Najlepszym dowodem piąta odsłona cyklu, zupełnie wtórna ale i ciesząca się sporą popularnością (dwa dodatki to nie w kij dmuchał).

Inna sprawa, że serii, która wystrzega się jakichkolwiek nowości opierając się przy tym na dziesięcioletnich rozwiązaniach (np. prymitywne bitwy taktyczne, uproszczony do bólu model zasobów etc.) nie wróżyłbym świetlanej przyszłości. Z drugiej strony, Sid Meier od kilkunastu lat trzepie grubą kasę odświeżając swój błyskotliwy, sztandarowy tytuł...
  Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 33247

PostForum: Sztab Managerów   Wysłany: Pią Lis 23, 2007 6:20 pm   Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
Marne szanse. Mieszkam we Wrocławiu - mieście gdzie buduje się całkiem sporo, całkiem szybko i całkiem sprawnie pod warunkiem, że za budową stoi prywatny kapitał (wyjątkiem jest Magnolia, gdzie wali się sufit i klientom są serwowane kąpiele w fekaliach). Nowoczesny stadion w 4 lata? To jeszcze jest możliwe, pod warunkiem, że uwiną się z przetargami (w co wątpię) i znajdą ludzi chętnych do intensywnej pracy (w co bardzo wątpię, biorąc pod uwagę fakt, że przetargi wygrywają firmy, które chcą najmniej pieniędzy). Drogi? Wolne żarty, władze miasta nie mają nawet kiedy wyremontować obecnych, pół miasta stoi w korkach a wszytko co uda się wybudować chwilę później wymaga poprawek i przebudowy ( przykładem odcinek trakcji tramwajowej, na którym regularnie, od pół roku wykolejają się tramwaje). Baza noclegowa? Niby kto zainwestuje w hotele? Jakoś nie sądzę żeby przez miesiąc trwania EURO zwróciły się koszty budowy...
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Sro Lis 21, 2007 10:11 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Cytat:
Cóż, jeśli ideałem jest ultraheros robiący wrogom rachu-ciachu, a potem dokazujący w łożu, potem hulający i od początku, to owszem- finezja nie jest konieczna.

Owszem, można wtedy mówić o dobrej książce sensacyjnej, ale w fantasy i s-f "akcja" powinna mieć pierwszego miejsca, choć bardzo fajnie jeśli też jest dobrze prowadzona, jak nie powtarzając się- u mojego ulubionego aktualnie pisarza


Ajm zgodzisz się ze mną, że fantastyka to bardzo różnorodny wewnętrznie "gatunek" literacki. Porównywanie powieści nastawionych na akcję z tymi nastawionymi na cokolwiek innego (wybacz, nie liznąłem nic Eriksona) nie ma sensu, chociaż w bibliotece obie z nich znajdziesz na tej samej półce. Kiedy mam ochotę na akcję czytam Sapkowskiego, Harrisona, Łukianienkę (co poradzę, że Planety Śmierci mnie bawią), kiedy mam ochotę na psychodelę czytam Dicka, kiedy mam ochotę na logiczną łamigłówkę Asimova itd itp.

Ajmdemen napisał/a:
Na szczęście czytałem, więc mogę coś niecoś rzucić. Więc Twoim zdaniem (bo- "z którymi się w pełni zgadzam") wątki:

1. Ekologiczny!- będący olbrzymim nowatorstwem ze strony Herberta. Kwestia zmiany klimatu i oblicza całej planety poprzez działania człowieka będąca w wyśmienitym nawiązaniu do powstałych naówczas i ciągnących się do dziś spekulacji a nawet działań (ZSRR parę niezbyt fortunnych działań podjęło na ten temat.
2. Mesjanistyczny- wiem, fuj, też "znielubiałem" ten temat. Ale jednak nie da się ukryć, że pomysł "hodowania" mesjasza jest nietypowy.
3. Polityczny- kto to ostatnio zachwalał fabuły budowane wokół konfliktu o surowce? :)
I od kogo to wzięty został ten pomysł? :)

nie mają znaczenia? Czy "pomijalne"?
Ponadto trzeba docenić sam (wszech)świat zbudowany przez Herberta- struktura polityczna imperium, Freemeni ze swoją kulturą i nawiązanie do narodu wybranego, no i Diuna jako Ziemia Obiecana.


1. Wątek ekologiczny może i jest dość istotny, ale czy przy tym ciekawy? Nie wiele z niego pamiętam, pamiętając przy tym inne elementy utwory, więc zapewne nie specjalnie, w każdym razie dla mnie.
2. Mesjanizm... Bardzo oryginalne ze strony Herberta, aczkolwiek nie przeczę, że miał swoje uroki.
3. Polityczny wątek był nieźle opracowany i wypada dość dobrze, ale kosmiczne imperium oparte na monarchii wypada średnio wiarygodnie a zupełna polaryzacja rodów (atrydzi - dobro i szlachetność, harkoneni - zło i przebiegłość) to kpina ze zdrowego rozsądku.

Ajmdemen napisał/a:
nie mają znaczenia? Czy "pomijalne"?
Ponadto trzeba docenić sam (wszech)świat zbudowany przez Herberta- struktura polityczna imperium, Freemeni ze swoją kulturą i nawiązanie do narodu wybranego, no i Diuna jako Ziemia Obiecana.

Fabuła słaba/ niedostrzegalna? Kwestia gustu, osobiście uważam ją za bardzo dobrą, a finał za majstersztyk (gdyby nie on, to pewnie moja ogólna ocena spadłaby do dobrej z minusem :) ) - zresztą też nasuwa skojarzenia do Aleksandra Wielkiego chociażby.


Ależ Ajm, ja doceniam Diunę (o czym zresztą napisałem), to dobra książka, ale ma wiele wad. Drażniący, momentami toporny styl literacki, irytująco płaskie tworzone jakby od szablonu postacie, monotonne, nudne dialogi, pretensjonalny mesjanizm.

Ajmdemen napisał/a:
Autor mikrostreszczeń chyba czytał po jednym paragrafie co 2 tygodnie, skoro do tego sprowadza się jego opinia o książce (oczywiście można myśleć nad innymi wytłumaczeniami...)- dziwi mnie tu więc Twoja "całkowita" zgoda.


Streszczenia pochodzą ze strony http://www.rinkworks.com/bookaminute/ i mają charakter humorystyczny. Zapewniam, że wszystkie powieści traktowane są z podobną dozą złośliwości ;) Tymniemniej często bardzo trafnie wskazują, chociaż w dość przerysowany sposób, na wady danego tytułu. I z wymienionymi wadami w pełni się zgadzam ( wiem, wiem, wcześniej wyraziłem się nieprecyzyjnie) nie negując przy tym, że książki (szczególnie pierwsza część cyklu) mają i zalety.
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Sro Lis 21, 2007 3:16 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Cytat:
Ale moje słowa nie były apelem do młodzieży w wieku licealnym "czytajcie więcej!"- pisałem konkretnie do Ciebie :)

Jasne, że każdy coś tam ma do roboty, ale skoro czytuje się i inne książki to i na "Mistrza i Małgorzatę" można znaleźć czas.


Oczywiście, że można znaleźć czas, gorzej z chęciami. Dość paradoksalnie, unikam książek, które były/są na spisie lektur. Zdaję sobie w pełni sprawę z tego, że część z nich to wartościowe tytuły, ale jakoś nie mogę się zmusić by po nie sięgnąć. Może ma z tym coś wspólnego fakt, że doskonale pamiętam jak dowcipna polonistka katowała mnie w podstawówce "Naszą Szkapą" i "Jankiem Muzykantem". Kiedy myślę o lekturze nasuwa mi się obraz dzieła nudnego, topornego, anachronicznego, w którym fabuła jest tylko pretekstem do przekazania czytelnikowi jakiegoś banalnego morału czy uświadomienie mu pewnej, najczęściej mocno zdeaktualizowanej, wartości.

Chociaż mam o to pretensje głównie do siebie, to trudno nie zauważyć, że to pewna społeczna prawidłowość, co skłania do opinii, że obsadzający ministerstwo edukacji ludzie są, delikatnie rzecz ujmując, oderwani od rzeczywistości i to bez względu na to, która z opcji politycznych rezyduje przy korycie. Lektury powinny dzieciakom uświadamiać, że czytanie książek jest czymś równie, o ile nie bardziej, przyjemnym co oglądania telewizji czy granie na komputerze tymczasem często dzieje się zupełnie na odwrót. Zamiast pustego patriotycznego pohukiwania Mickiewicza wolałbym przedstawiającą rzeczywiste problemy w fantastycznym wydaniu wartką prozę Sapkowskiego. Zamiast nudnego, smutnego moralizatorstwa pozytywistów, wciągająca groza Kinga. I do cholery, po co zmuszać dzieciaki do czytania 20 książek rocznie, skoro wiadomo, że i tak mało kto taką ilość przeczyta, a jeśli już, to na siłę. Takie moje tam żale :P

Ajmdemen napisał/a:
U Sapkowskiego na pewno jest z tym lepiej- świat jest pełniejszy, przyczynami konfliktów często jest zaślepiona nienawiść między rasami (tu Sapkowski naprawdę się spisuje), fajnie pomyślane są też sformułowane wątpliwości wiedźmina co do zasadności bronienia ludzi przed potworami, skoro części sami są jeszcze większymi potworami. Ale po lekturze Eriksona widzę, że trzeba oczekiwać od dobrych książek dużo większego wyrafinowania i finezji. Pod tym względem świetny jest np. cykl Herberta o Diunie, gdzie w kolejnych częściach wcześniejsze sukcesy okazują się często porażkami- takie elementy to dla mnie majstersztyk :)


To jest dyskusyjna teza. Wyrafinowanie i finezja nie są konieczne dla powstania dobrej książki, chociaż w szeroko pojętej fantastyce są rzeczywiście mile widziane. Często to co miało być wyrafinowaniem i finezją zamienia się w pretensjonalny bełkot, nieuzasadnione niczym odwracanie fabularnego kota ogonem. Tak moim zdaniem jest z cyklem o Diunie ( z wyłączeniem pierwszej pozycji), nie tylko są to książki dość ciężkie stylistycznie to jeszcze wydają się być napisane na siłę (czytaj, dla łatwej kasy). Że posłużę, się trzema mikrostreszczeniami, z którymi się w pełni zgadzam:

Dune

Frank Herbert

I'm lots smarter than you are. I challenge you to understand even one of my paragraphs!

Reader

Gee, Frank Herbert is smart. I can't even find the plot.

THE END


Dune Messiah

Everyone

We're absurdly over-intelligent with identical personalities.

(The Conspirators do some mysterious conspiracy stuff.)

Muad'Dib

Now that I have two children which need my support and care, I'll wander off into the desert and die for no particular reason.

Everyone

Wahh.

THE END

Children of Dune

(People do stuff that is OUT OF CHARACTER. People do stuff that makes NO SENSE. Cool arabic-type words and names are said, making Frank Herbert look SMART and COOL.)

THE END

Z tego co się orientuję, dobre, "wyrafinowane i finezyjne" utwory pisze Jacek Dukaj (chociaż głową nie ręczę, bo miałem do czynienia z tylko niewielką próbką jego twórczości)
  Temat: Wybory 2007
gary_joiner

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 4054

PostForum: Off Topic   Wysłany: Pią Lis 02, 2007 5:21 pm   Temat: Wybory 2007
Zawsze może być gorzej ;)

Mam bardzo negatywną opinię o politykach jako grupie zawodowej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że większość polityków to albo idioci, albo sfiksowani na jakichś absurdalnych ideach fanatycy, albo krętacze i aferzyści. Zarabiają kupę kasy i są właściwie bezkarni, kręcą lody, obrażają kogo tylko mogą, lekką ręką wydają nasze pieniądze... Oczywiście to spore, w dużej mierze wykreowane przez media, uogólnienie.

Głosowałem na PO (do sejmu na Zdrojewskiego, który w moim odczuciu jest jednym z nielicznych "przyzwoitych polityków") ale był to głos wymuszony. Gdyby nie ogromna chęć odsunięcia od władzy Jarka Kaczyńskiego, którego uważam za nieudacznika ( jak inaczej określić starego już faceta, który mieszka z mamą, nie ma konta w banku i nie ma prawa jazdy) z objawami zaburzeń psychicznych nie zagłosowałbym w ogóle. Najbliżej mi co prawda do programu UPR (czy jak oni się tam teraz nazywają) ale, co tu dużo ukrywać, to nie do końca poważna formacja bez cienia szans na zrealizowanie swych postulatów.

Czy PO zmieni Polskę na lepsze? Szczerze wątpię, bo partia ta trzyma się socjalnego modelu państwa, na który po prostu nas nie stać. Jedyną naszą nadzieją jest to, że Unia Europejska za uszy wciągnie nas w erę dobrobytu ale i to jest wątpliwe... Przykład z życia wzięty. Mój dobry znajomy obronił w zeszłym tygodniu tytuł magistra, jest absolwentem Politechniki Wrocławskiej i ma specjalizację związaną z turbinami (niestety nie pamiętam dokładnie). Jutro wyjeżdża do pracy w niemieckim koncernie produkującym turbiny dla elektrowni, mimo, że w ogóle nie zna języka na początek zaproponowano mu 2000 euro na rękę i znaleziono mu mieszkanie do wynajęcia za skromne 200 euro miesięcznie (z opłatami). Jakie miałby perspektywy zarobkowe zostając w Polsce? U nas nawet nie produkuje się takich turbin, co więcej, u nas w ogóle mało co się produkuje (co najwyżej składa). Takich ludzi jest masa i trudno się nie zastanawiać jakie perspektywy rozwojowe ma państwo, z którego młodzi ambitni ludzie masowo emigrują?
  Temat: Witcher
gary_joiner

Odpowiedzi: 30
Wyświetleń: 12805

PostForum: Gry cRPG   Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:32 pm   Temat: Witcher
Fabuła jest wielowątkowa, ciekawa i zwrotna ;) Masa interesujących postaci z książek Sapkowskiego i liczne nawiązania do opowiedzianych w nich historii. Grafika nie tylko śliczna ale i idealnie dopasowana (i dopracowana) stylistycznie ( wszystko przedstawione w bardzo realistyczny sposób). Muzyka jest świetna, dźwięki genialne, a aktorzy wygłaszają kwestie w wiarygodny sposób. System walki jest najlepszym i najbardziej widowiskowym z wszystkich z jakimi się spotkałem w grach RPG. Podnoszę ocenę o pół punktu do 8,5/10 ;) Dawno żadna gra nie wciągnęła mnie tak jak Wiedźmin, zdecydowanie najlepsze RPG ostatnich lat. Gra ma kilka wad (wspomniane wczytywanie obszarów, "zepsute" minigry, powtarzające się modele postaci, brak możliwości automatycznego sortowania przedmiotów, problemy ze stabilnością i niekiedy z interfejsem) ale nie są one na tyle poważne by do gry zniechęcić.
 
Strona 7 z 10
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 16