gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Znalezionych wyników: 144
Forum Strategie Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Jaka to gra?
gary_joiner

Odpowiedzi: 545
Wyświetleń: 83443

PostForum: Inne gry   Wysłany: Pią Lut 01, 2008 1:14 am   Temat: Jaka to gra?
Charakterne globy? :P
  Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 33247

PostForum: Sztab Managerów   Wysłany: Nie Sty 20, 2008 5:52 pm   Temat: Czy zdążymy z EURO 2012???
Jest pół na pół, więc optymiści myślą, że wygrywają :P Wiecie, szklanka jest do połowy pełna i takie tam...
  Temat: Jaka to gra?
gary_joiner

Odpowiedzi: 545
Wyświetleń: 83443

PostForum: Inne gry   Wysłany: Sro Sty 16, 2008 10:45 pm   Temat: Jaka to gra?
Jest to gra strategiczno-zręcznościowa, dostępna na większości antycznych komputerów przy czym jej wersja na blaszaka wygląda chyba najgorzej (te psychodeliczne kolory! :) . Jeżeli nikt nie zgadnie do jutrzejszego wieczora chętnie udzielę dalszych podpowiedzi ;)

edit:
Gra powstała w roku 83 na ośmiobitowe komputery Atari i została wydana przez Electronic Arts (w USA w każdym razie)

edit:
Tytuł gry pochodzi z greki i pojawia się w grze, którą część z was chętnie oceniłoby na 10/10.
  Temat: Jaka to gra?
gary_joiner

Odpowiedzi: 545
Wyświetleń: 83443

PostForum: Inne gry   Wysłany: Sro Sty 16, 2008 4:16 pm   Temat: Jaka to gra?
Nie, to była złośliwa podpucha ;)
  Temat: Jaka to gra?
gary_joiner

Odpowiedzi: 545
Wyświetleń: 83443

PostForum: Inne gry   Wysłany: Sro Sty 16, 2008 12:31 am   Temat: Jaka to gra?
Civ 2 Evolution - to nie była prosta zagadka, kto by przypuszczał, że coś takiego w ogóle istnieje? :P

edit:
Ponieważ jestem raczej pewny odpowiedzi (której poszukiwanie zajęło mi i googlowi dobre dziesięć minut ;) ) pozwolę sobie przejąc pałeczkę i wkleić kolejnego skrina (jeżeli się pomyliłem to oczywiście obowiązuje zagadka Klemensa).



Klasyczna pozycja, gdyby były trudności ( w co nie wierzę) to jestem gotów udzielić licznych, acz enigmatycznych podpowiedzi :)
  Temat: Co znaczy twój nick w języku śródziemia??
gary_joiner

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 6430

PostForum: Książki   Wysłany: Pią Sty 11, 2008 5:21 pm   Temat: Co znaczy twój nick w języku śródziemia??
Poniżej masz napisane jaką miałbyś ksywę, gdybyś mieszkał w Środziemiu i należał do danej rasy ;)
  Temat: W samo południe - Życie nie jest sprawiedliwe
gary_joiner

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 5581

PostForum: Dyskusja ogólna   Wysłany: Czw Sty 10, 2008 9:33 pm   Temat: W samo południe - Życie nie jest sprawiedliwe
Oczywiście pula - jak dla mnie idealny system tworzenia postaci mieliśmy w Fallout.
  Temat: Jaka to gra?
gary_joiner

Odpowiedzi: 545
Wyświetleń: 83443

PostForum: Inne gry   Wysłany: Czw Sty 10, 2008 9:23 pm   Temat: Jaka to gra?
Wygląda trochę jak CIV2 ale nią nie jest (stanowczo za dużo obrazków jak na staruszkę :P ), freeCIV?
  Temat: Medieval 2
gary_joiner

Odpowiedzi: 21
Wyświetleń: 6226

PostForum: Gry strategiczne - RTS   Wysłany: Pią Gru 21, 2007 9:17 pm   Temat: Medieval 2
Masz rację, kopanie tyłków liczniejszym i lepiej uzbrojonym armiom komputera to frajda... Ale do czasu. To tragiczne SI sukcesywnie powstrzymuje mnie przed ukończeniem kampanii Polską - kilka dni temu zakończyłem kolejne podejście bo nie jestem w stanie rozegrać kolejnej setki schematycznych bitew :(
  Temat: Medieval 2
gary_joiner

Odpowiedzi: 21
Wyświetleń: 6226

PostForum: Gry strategiczne - RTS   Wysłany: Pią Gru 21, 2007 1:04 am   Temat: Medieval 2
Trafna diagnoza PAK. Komputer zawsze stosuje totalny frontalny atak piechotą, konnicą prześladuje łuczników, a łucznikami strzela w plecy własnych piechurów - taktyka sprawdza się jeżeli gracz stosuje podobną strategię a jego armia składa się głównie z piechoty... Gdy gracz posiada armię złożoną wyłącznie z konnych łuczników, komputer jest skazany na porażkę (najzwyczajniej nie wie co robić). Nie ma też większych szans na wygraną jeżeli gracz zastosuje jakiś manewr oskrzydlający. Gra bardzo na tym traci niestety bo bitwy szybko się przez to nudzą.

Moim zdaniem w Rome AI było równie słabe, ale tam jednak dominowali piechurzy, z którymi komputer radzi sobie zdecydowanie lepiej, a i każda frakcja dysponowała dość unikatowym zestawem jednostek przez co monotonia nie dawała się tak bardzo we znaki. Armie też zdaje się nie były tak liczne co ułatwiało AI zadanie...
  Temat: Medieval 2
gary_joiner

Odpowiedzi: 21
Wyświetleń: 6226

PostForum: Gry strategiczne - RTS   Wysłany: Sro Gru 19, 2007 9:38 pm   Temat: Medieval 2
Gra byłaby świetna gdyby nie tragiczne SI podczas bitew, komputer gra słabo (niezależnie od poziomu trudności) często tragicznie słabo ( szczególnie kiedy prowadzi oblężenia), zupełnie nie jest w stanie odpowiednio reagować na poczynania gracza i na dobrą sprawę nie jest nawet w stanie skoordynować działań własnych jednostek.

Co do ekonomii to też kluczem jest nieprzekraczanie limitu armii (szczególnie najemników)... Doskonałym źródłem "dodatkowego" dochodu jest łupienie wrogich miast. Szczególnie dochodowe jest wielokrotne łupienie i wyprzedanie wszystkich znajdujących się w mieście budynków - dość wredna strategia, ale skuteczna.

Pacze trzeba ściągnąć wszystkie z tego co pamiętam.
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Sob Gru 08, 2007 3:42 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Ajm ziomalu, rozbiję linię twej obrony po mału
Wsłuchaj się w tłuste bity, poczujesz się utopiony w morzu rzadkiego kału
Twe oczy wyjdą z orbity i z rozpaczy zaczniesz sobie robić sznyty, joł!


Ajmdemen napisał/a:
Po pierwsze zagrożenie atakiem bronią nuklearną jest znikome, gdyż grożą za to najgorsze sankcje ze strony imperatora- nawet tacy niedobrzy Harkoonenowie nie mogą sobie pozwolić na zrzucenie "bombki" na Atrydów.
Po drugie, wyobraź sobie, że jesteś członkiem rodu. Gdzie wolisz być- blisko centrum wydarzeń, czy gdzieś na zad... w mało istotnym miejscu?
Po trzecie, z punktu widzenia głowy rodu warto mieć następców w pobliżu, by móc ich szkolić i stopniowo przekazywać im obowiązki.


Wszystko niby ślicznie ładnie, ale moje wersy sprawią
że twe postulaty spoczną na dnie, skoro ziomkowie w jednym miejscu bawią
To dlaczego, kolego, na Atrydów planecie mało kogo odnajdziecie
Jest mój zią - Leto w kwiecie
wieku, człowieku
Żonka, dziatki i tyle gromadki
Słowem Herbert nie wspomniał o krewniakach
Za to napisał o barona czyrakach
Wracając do tematu - tłumaczę Ci jak bratu
Inni członkowie rodu muszą i wolą siedzieć na swoich planetach
Zamiast o chwale wolą myśleć o smacznych kotletach
łatwych kobietach i innych podnietach
Wolą być panami, władać własnymi domami
Niż być marną świtą na dworze Księcia
Nie masz do psychologi arystokracji
ziomalu zacięcia
lepiej zrób sobie tydzień wakacji, spocznij w cieniu akacji
nie odstawiaj takich słabych akcji, joł

Ajmdemen napisał/a:
Zważywszy, że ten fragment dyskusji wywodzi się od dyskusji o przydatności tarcz, w której na początku popełniliśmy błąd (wytknięty przez Klemensa), to warto dokonać pewnego zwrotu :)

Przypomniałem sobie bowiem, że to zdrada polegająca na wyłączeniu tarcz była kluczowa dla podboju. Czyli tarcze okazują się jednak być przydatne :)

I pokazuje to, że właśnie z ich powodu praktycznie niemożliwe jest podbicie planety.


Kręcisz i motasz jak tylko potrafisz
Lecz i tutaj na mur mych rymów natrafisz
Skoro strzał z lasera sprawia, że tarczę trafia cholera
To po co źli i brzydcy kombinowali, korumpowali, dzikie maniany odstawiali?
Skoro wystarczyło posłać światła wiązkę, niczym tekst tej pieśni
Nie dostaniesz czereśni, lepiej upoluj sobie jakąś dziką gąskę

Ajmdemen napisał/a:

Dokładnie na czym miałaby polegać zdolność przewidywania przyszłości ciężko sobie w ogóle wyobrazić, więc nie obwiniałbym autora. :)
Może postanowił nie podejmować się takiej próby, gdyż miał świadomość, że wszelkie teorie na ten temat są wewnętrznie sprzeczne- więc opieranie się na którejś z nich byłoby wątpliwe.
Zamiast tego mamy proste założenie, że coś "jest". Zbyt częste używanie tego jest rzecz jasna wadą- o czym zresztą mówiłem wyżej, ale w jakimś stopniu musi się pojawić, gdyż wszelkie teorie w ogóle opierają się na pewnych niesprawdzalnych założeniach- a w przypadku s-f i fantasy tworzone są rzeczywistości/świat oparte o mniej "intuicyjne" założenia niż te znane nam z innych teorii, gdyz taka jest specyfika tych gatunków.

Dostaliśmy "definicję użytkową"- dzięki owej zdolności są możliwe podróże międzygwiezdne, czyli jest to pewien fundament utworzonej rzeczywistości, tak jak np. magia w fantasy- też z reguły słabo wyjaśniana, nie? :)


Jesteś adwokatem Herberta i znów nie pożałuję Ci pręta
już szykuję pęta, zniszczę twego wykręta paląc przy tym skręta
Mechanizm jasnowidzenia trudno wyobrazić sobie
Często po haszu się nad tym głowię
i po brodzie skrobię
Jednak niektórzy autorzy takie próby podjęli
choć nie musieli
Głupio równać w dół, fabułę tworzyć płaską jak stół
Herbertowi nie stykło zębatych kół
W maszynerii wyobraźni i teraz nie uniknie kaźni
a ty spocisz się jak w łaźni, joł!

Ajmdemen napisał/a:
Alkohol, papierosy, czekolada- przy wszystkim zwiększasz nieustannie dawkę? :)


Jasne, brachu, kolejny argument skończy w piachu
Fajki i czekolada nie uzależniają fizycznie, więc przestań tu myśleć magicznie
nie-lo-gi-cznie, populistycznie
Alkoholu dawki zwiększam nieustannie
Ostatnio kąpałem się w szampana wannie
Skrzynię wódy postawiłem pannie
Zachowałeś się nagannie, pisząc takie rzeczy
Którym każdy zdrowy chopak z bloku przeczy
Nie pisz więcej takich skeczy
Bo ktoś tutaj się rozbeczy, joł!

Ajmdemen napisał/a:
Rozumiem, że popierasz te wyliczenia jakimiś statystykami z uniwersum Herberta? ;)


Me prywatne przemyślenia, długie obliczenia, przez zwykłego śmiertelnika
nie do rozkminienia
chyba, że Tusk oduczy się seplenienia
Kończę rym - załapałem lenia, joł!

Ajmdemen napisał/a:
Nie irracjonalnych- Leto nie spodziewał się po prostu zdrady.


Leto spodziewał się śmierci i nawet twa chytra kazuistyka tego nie przekręci
Od lat robie w hip hopie, chłopie
Niebezpieczny fach, trafisz na krach, legniesz w piach
Swojak Leto też kumał co jest grane
Trafił pod ścianę, za dziejów firanę, joł!
  Temat: Call of Duty 4
gary_joiner

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 4402

PostForum: Inne gry   Wysłany: Sob Gru 08, 2007 11:13 am   Temat: Call of Duty 4
Świetna gra. Sugestywna oprawa graficzna bez zbędnych bajerów (misje na statku i w Czarnobylu to majstersztyk) i ciekawe zadania. Niestety za krótka i dość mdła fabularnie... Można by też przyczepić się do mechaniki - taka ni w pięć, ni w dziesięć - ani to oldshoolowy shooter, ani gra realistyczna taktycznie (chociaż to charakterystyczne dla serii). Brakowało mi opcji strzelania zza osłony (vide świetna Gears of War), interakcji z innymi wojakami... Ale to takie moje marudzenie. Gra nic nowego w sumie nie oferuje - ale jest tak intensywna, że nie sposób się od niej oderwać. 8/10
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Czw Lis 29, 2007 10:58 pm   Temat: Ulubieni pisarze?
Cytat:
O, to dobrze:) Czyli jednak też uważasz, że pomysł z rodami jest dobrze zrealizowany przez Herberta?


Uważam, że Herbert tworząc strukturę imperium oparł się na historii jednak nie uwzględnił przy tym tego, że coś sprawdza się na stosunkowo niewielkich obszarach i w jednolitych kulturach (a i to dość marnie) nie sprawdzi się na obszarach wielkich i w kulturach niejednolitych.

Ajmdemen napisał/a:
A kiedyż to niby? Nawet w takiej Polsce, gdzie magnaci władali wielkimi obszarami, cała rodzinka zamieszkiwała w jednym miejscu. Do Twojej tezy zdecydowanie więcej będzie kontrprzykładów niż przykładów.


Nie mam pojęcia, nie znoszę i nie znam się na historii :) Wierzę Ci zatem na słowo. Czyli znowu Herbert oparł się na historii nie uwzględniając zmiany realiów. "Skupianie się arystokracji" w przeszłości miało rację bytu, u Herberta jest dość nonsensowne ze względu na broń masowego rażenia, tym bardziej, że do przypadków użycia takiej broni już dochodziło. No bo właściwie dlaczego wszyscy przedstawiciele rodu siedzą na jednej planecie? Czemu to ma służyć? :/

Ajmdemen napisał/a:
"Usprawiedliwienia" :)
Zresztą przy walce militarnej żołnierze wielkiej uwagi na stan prawny nie zwracają. "Przyzwyczajenia"- zgoda, ale co z tego- skoro to nie to decydowało o wyniku? (zresztą zawsze można użyć analogicznego argumentu przy przegranej- np. zła pogoda, samopoczucie, etc.)
Co do populacji- a niby kiedy cywile biorą udział w konfliktach?

Późniejszy udział Freemenów to już zupełnie inna historia, zresztą są oni specyficznym ludem, na którego przykładzie ciężko uogólniać.


Nie chodzi o stan prawny ale o liczebność wojsk. Nie sądzę, żeby armia stacjonująca na Diunie była choćby w przybliżeniu tak duża jak te stacjonujące na planetach Atrydów ( aczkolwiek jest to kolejna niewiadoma).

Pisząc "przyzywczajenie" miałem na myśli znajomość terenu i odpowiednich dla niego taktyk i strategii. Przecież to dość oczywiste, że żołnierze wytrenowani i wyekwipowani do walki w obszarach klimatu umiarkowanego (taki zdaje się panował na macierzystej planecie Atrydów) nie będą efektywnie walczyć na nieznanych pustyniach. Do tego dochodzą jeszcze czynniki psychologiczne.

Dlaczego cywile mieliby nie brać udziału w konflikcie? Skoro znienawidzeni wrogowie stoją u bram, a Książę wzywa do broni? Nie sądzę, żeby ludność cywilna z radością powitała najeźdźców. Gdyby chociaż niewielki ułamek populacji planety zacząłby stawiać zbrojny opór czy bawić się w partyzantkę to wrogie armie nie miałyby żadnych szans.

Ajmdemen napisał/a:
"Logiczne" rozumowanie przy takich zagadnieniach jak przewidywanie przyszłości średnio się sprawdza, bo wedle logiki nie za bardzo jest ono możliwe :)

Skoro już jest możliwe, to dla przewidującego wszelkie własne działania również są przewidywane i jest w pułapce.


I między innymi dlatego właśnie cała ta Herbertowska scenografia wydaje mi się niewiarygodna. Autor obdarzył część postaci mocą przewidywania przyszłości - nie wyjaśniając na czym ona właściwie polega ale w sporym stopniu opierając na niej fabułę. Typowe gadżeciarstwo moim zdaniem, które w połączeniu ze "śmiertelnie poważnym" potraktowaniem tematu psuje efekt odrobinę końcowy.

Ajmdemen napisał/a:
Przeciętny "konsument" spożywa bardzo niewielkie ilości melanżu "czystego".


To wyjątkowo marne wyjaśnienie. Melanż jest najprawdopodobniej uzależniający (wnioskuję po nawigatorach) fizycznie, więc konsumujący go konsumenci musieliby nieustannie zwiększać dawkę. Nawet jeśli nie to aby byłoby to możliwe to imperium musiałoby być niewielkie (góra 30 światów jak sądzę), słabo zaludnione (przeciętna planet dużo słabiej niż obecnie Ziemia) i biedne ( zamożna część społeczeństwa nie mogłaby przekraczać 10%). Znów brakuje informacji.

Ajmdemen napisał/a:
Po pierwsze- co to ma do samego handlu.
Po drugie- mówisz jakby istniały tylko 2 alternatywy: izolacja albo śmierć (z czym mi się to kojarzy... :) )
Wreszcie- dyskutujesz ze mną, a wypowiadasz zarzuty kierowane do WYMYŚLONEJ przez Herberta postaci. Rozumiem, że nie zgadzasz się z jakąś jej decyzją, ale nie róbmy scen


1. Lepiej być żywym i "nie dojadać" niż martwym i opływać w luksusy. Odniosłem się do twojej wypowiedzi "Jasne, póki jemy, to jakoś wyży- jemy".
2. Izolacja to skrajnie pesymistyczna alternatywa do której sięgnąłem bo według mnie jest ona równie, o ile nie bardziej korzystna dla rodów co imperium. Istnieje oczywiście wiele lepszych - luźne federacje rodów, republilki czy choćby zupełna dyktarura i tym bardziej dziwi fakt funkcjonowania Imperium.
3. Nie do postaci, raczej do Herberta za zmuszanie postaci do irracjonalnych zachowań. A, że sceny, cóż, muszę ostatecznie gdzieś dać wyraz mej showmeńskiej osobowości :P
  Temat: Ulubieni pisarze?
gary_joiner

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 20071

PostForum: Książki   Wysłany: Czw Lis 29, 2007 12:54 am   Temat: Ulubieni pisarze?
Cytat:
Pamiętając o proporcji imperium jednego kontynentu do impeirum galaktycznego różnice są tu mniejsze niż należałoby się spodziewać przy tej analogii ;)


Otóż to - dokładnie wyraziłeś mój punkt widzenia. Poniekąd nawet przyznałeś mi rację :P

Ajmdemen napisał/a:
O dziwo również zaczerpnięte z rzeczywistości- jak to się dzieje, że pałac prezydencki, budynek sejmu i większość ważnych urzędów jest w Warszawie, którą przecież jedna brudna bomba o znikomych kosztach produkcji może zmieść. A przecież zawsze może się znaleźć jakiś "nielubiący" nas terrorysta.


Zgoda. Tylko, że my mamy demokrację, a politycy są rozkosznie wymienni - wytłucz pięciuset, a na ich miejsce zaraz znajdą się nowi o porównywalnych kompetencjach. W monarchii sprawa przedstawia się inaczej i z tego co kojarzę, członkowie poszczególnych rodów szlacheckich byli na ogół rozproszeni po obszarze, którym (współ)władali.

Ajmdemen napisał/a:
Przecież taki właśnie przypadek następuje w trakcie fabuły książki.


Nie, nie. Diuna nie należała do Atrydów tylko została im powierzona. Dysponowali tylko częścią swoich sił, żołnierze walczyli w zupełnie odmiennych warunkach niż te do, których zostali przyzwyczajeni a populacja planety nie brała udziału w konflikcie (gdy w końcu wzięła udział to szybko przeważyła szalę zwycięstwa).

Ajmdemen napisał/a:
Pytanie po co mieliby chcieć- jak sam zdążyłeś zauważyć sami mają spory wpływ na politykę imperium, nie ponosząc przy tym związanej z rządzeniem odpowiedzialności. Czy jest tu co poprawiać?


Cytat:
Pytanie, na ile znali przyszłość. I, co ważniejsze, czy są w ogóle w stanie wpłynąć na przyszłość- skoro jest przewidziana, to może już jest ustalona i są jej "niewolnikami"? Nie znam tu do końca koncepcji Herberta- zdaje się, że temu w pewnej mierze poświęcony jest drugi tom.


Logicznie rozumując muszą mieć wpływ na przyszłość bo sam wgląd nie dałbym im tak silnej pozycji. Co z tego, że zobaczysz imperatorskiego Saudarkara stojącego nad twoimi zmutowanymi zwłokami skoro nie jesteś w stanie tego zmienić?

Ajmdemen napisał/a:
Cała zamożniejsza część społeczeństwa.


I co cała zamożniejsza część społeczeństwa z nim robi? Jedna mała planetka dostarcza przyprawy nawigatorom i całej zamożnej części społeczeństwa imperium?

Ajmdemen napisał/a:
Z "wstępów" do rozdziałów wiadomo o historycznych przypadkach wojen domowych.


Być może. Szkoda jednak, że zamiast słowniczka i mapki Herbert nie zdecydował się na opisanie krótkiej historii imperium :(

Ajmdemen napisał/a:
Jasne, póki jemy, to jakoś wyży- jemy.
Dziwne, że Polska nie zamknęła jeszcze granic :)


Pewnie, lepiej opuśćmy naszą piękną planetę, zrezygnujmy z dostatniego życia i przygotujmy się na pewną śmierć z rąk znienawidzonych wrogów wśród groźnych piasków pustyni bo tak nam każe honor :P
 
Strona 6 z 10
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 16