gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Znalezionych wyników: 144
Forum Strategie Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Co teraz czytasz?
gary_joiner

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 18754

PostForum: Off Topic   Wysłany: Sro Paź 29, 2008 3:00 pm   Temat: Co teraz czytasz?
Ajmdemen napisał/a:
I wysłać mu w nagrodę laurkę, jeśli zechce to zrobić?


Komu, czemu? :P

Cytat:
Nie wiem czy Klemens się tu ze mną zgodzi, ale moim zdaniem ważny jest nie temat refleksji (więc mogą być i narkotyki), ale jej jakość- właśnie owa niebanalność. Czyli nie powinny to być rzeczy, na które każdy może sam wpaść po 5 minutach rozważania danej kwestii.


Dobrze. Jeżeli w takim razie owe papierowe Gwiezdne Wojny przedstawiając komuś heroiczne poświęcenie przedstawicieli Zakonu Jedi skłoni go do niebanalnej refleksji na temat roli, jaką w jego życiu odgrywa walka o własne ideały mimo przeciwności losu to czy mamy do czynienia z DZIEŁEM literatury? Czy jeżeli ja czytając ociekający akcją "Przenicowany Świat" Strugackich rozmyślam nad niezmiennością ludzkiej natury i tkwiących w niej pokładach zła to czy jest to DZIEŁO? Czy jeżeli najgłupsza nawet powiastka opowiadająca o podróżach w czasie nasuwa mi refleksję na temat determinizmu, wpływu przypadkowych wydarzeń na życie ludzkie to czy jest ona DZIEŁEM?

O co mi chodzi? Uczono mnie, i w pełni się z tym zgadzam, że nie ma czegoś takiego jak rzeczywistość obiektywna - postrzegana przez człowieka rzeczywistość jest wynikiem interakcji między tym co faktycznie jest a jego zmysłami i interpretacją zmysłowych bodźców. Szczególnie wyraźnie jest to widoczne w przypadku szeroko pojętych dzieł kultury. Mnie osobiście do refleksji skłania nie skomplikowana, wielowarstwowa, prezentująca dość abstrakcyjne problemy proza Dukaja czy Asimova (trochę skłamałem na potrzeby dyskusji, cykl o robotach uważam za udany - ale on przecież jest bardzo rozrywkowy jako, że łączy elementy sf z kryminałem). Mnie do refleksji skłaniają proste, ekspresyjne, żywe historie. Ponieważ jednak "refleksjogenność" nie jest immanentnym elementem dzieła, a efektem jego interakcji z czytelnikiem to traktowanie "refleksjogenności" jako głównego kryterium DZIEŁA uważam za chybione.

Ajmdemen napisał/a:
Czyli- miliony much nie mogą się mylić? :P


Czekałem na ten cytat :) Owszem mogą. Ale tak samo jak ja uznaję znaczenie i wielkość literacką Tolkiena, mimo, że uważam jego książki za słabe, tak i wy powinniście zaakceptować to, że literatura fantastyczna jest z gruntu rozrywkowa.

Klemens napisał/a:

Dodajmy, iż ta większość społeczeństwa czyta średnio jedną książkę na rok...

Moim zdaniem tu tkwi szkopuł całej tej dyskusji - stereotyp mówi, iż "fantastyka ma dostarczać rozrywki". I nie jest to tylko stereotyp żywy u "ciemnej masy", charakteryzuje on bowiem całą gamę wcale poważnych krytyków, ludzi wykształconych etc. etc. (patrz wspominany przeze mnie wcześniej artykuł z "TP"). Niemniej to tylko stereotyp, niestety podzielany także przez Ciebie.


Oczywiście jest to uogólnienie - ale uogólnienie uzasadnione i oparte na mocnych przesłankach. Czy gdybym napisał Ci, drogi Klemensie, że tygrysy są groźne, to odpisałbyś mi, że arbitralnie stereotypizuję te prążkowane kotowate, bo przecież widziałeś kiedyś w cyrku tygrysa, który potulnie skakał przez płonącą obręcz?

Ajmdemen napisał/a:

Ale przecież książkę możesz odłożyć w każdym momencie...


Pewnie, ale mogę nie chcieć - bo na przykład za nią zapłaciłem, bo nie mam nic lepszego do roboty niż czytanie owej książki, bo muszę mieć jakieś gorące tematy do internetowej dyskusji. I wtedy doceniam wyrozumiałość autora, który nie zmusza mnie do tego bym koniecznie wgryzał się w jego ambitne przemyślenia, a pozwala mi cieszyć się wartką akcją, ciętymi dialogami i malowniczym opisem.

Ajmdemen napisał/a:
Chodzi o brak obrazków z paniami w topless?

Chodzi głównie o marne dialogi, nieprzekonywujące postaci i dość pretensjonalny język, ale obrazki z paniami w topless też są jak najbardziej pożądane :)

Ajmdemen napisał/a:
Ta "elitarna publiczka" jest z tego co wiem zaskakująco szeroka. Zresztą - potrzebna jest tu moim zdaniem tylko elementarna (acz dobrze ugruntowana) wiedza o filozofii.


Klemens napisał/a:
Nie - pisze pod czytelników, którzy w książkach szukają czegoś więcej, niż tylko rozrywki i uważają, że pozycja z nurtu fantastyki może im tego dostarczyć. Wbrew pozorom to wcale spora - rosnąca - rzesza ludzi. Co zresztą potwierdzają sukcesy wydawnicze Dukaja...


Zdecydujcie się panowie jak to jest z tą filozofią i napiszcie mi proszę jakie przemyślenia, refleksje, emocje towarzyszyły wam podczas lektury "Czarnych Oceanów" czy "Perfekcyjnej Niedoskonałości".

Hunter napisał/a:
Co do wypowiedzi Garego - dodam jeszcze od Siebie, że Lodu nie czytałem, aczkolwiek parę książek Dukaja czytałem i mimo nienajlżejszego stylu naprwadę ciekawie pisze.
Gary - a co tak dokładniej nie podobało Ci się w Lodzie ;) ?


Ależ ja wyraźnie zaznaczyłem, że czytałem tylko dwie książki Dukaja ( wymienione powyżej) i jakiś zbiór jego opowiadań a wy mi tu wszyscy o tym Lodzie i Lodzie :/

/edit
taka tam kosmetyka :p
  Temat: Co teraz czytasz?
gary_joiner

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 18754

PostForum: Off Topic   Wysłany: Sro Paź 29, 2008 1:47 am   Temat: Co teraz czytasz?
Klemens napisał/a:
Rozrywki też bywają różne, niemniej owszem, przyjmuję zarzut - moim zdaniem DZIEŁO literatury winno nieść za sobą oprócz rozrywki (choć ta właściwie nawet nie jest mym zdaniem konieczna) pewne refleksje, zmuszać doń. I nie byle jakie refleksje, nie ich namiastki.


Moim zdaniem dzieło literatury powinno skłaniać do refleksji, subtelnie sprawić by czytelnik sam pragnął dany temat przemyśleć - a nie do czegokolwiek zmuszać. Ciekawi mnie co masz na myśli pisząc o byle jakich namiastkach refleksji. Czy wartościowe są tylko refleksje natury filozoficznej? Czy każde wartościowe dzieło musi koniecznie z zadęciem i pompą poruszać tematykę istnienia boga, sensu życia i całej reszty? Czy, dajmy na to, takie "Przez Ciemne Zwierciadło", które w charakterystycznym dla Dicka śmieszno-psychodelicznym stylu poruszało banalny problem narkotyków załapie się do kategorii dzieł? A jeżeli ktoś czytając, którąś ze wspomnianych przez Ciebie odsłon papierowych Gwiezdnych Wojen intensywnie rozmyśla nad wartością honoru, ideami chrześcijańskiego bratwerstwa i swojej własnej gotowości do poświęceń w imię Wyższego Dobra to czy mamy do czynienia z dziełem?

Cytat:
Ok, Twe święte prawo, sam też czasami sięgnę po jakiegoś "produkcyjniaka" dla czystego relaksu i nie uważam, iż jest jakimś dyshonorem czytanie czegoś takowego. Tylko znowu - gdzie jest zapisane, że każda produkcja z gatunku sci-fi ma być właśnie takim produkcyjniakiem, dostarczającym nade wszystko rozrywki? Czemu z takim samym założeniem nie sięgasz po książki Pynchona, Joyce'a czy Orwella?


Klemens napisał/a:
Gary, w bezmiarze mej łaski przyznaję Ci prawo niezaliczania się do wyglądających z niecierpliwością kolejnych książek pióra Dukaja - tylko, proszę, nie obarczaj fantastyki etykietką literatury "bądź co bądź rozrywkowej". Jest to założenie z gruntu arbitralne i fałszywe oraz krzywdzące.


Strzelasz amunicją na słonie do niewinnego posłańca - ja fantastyki niczym nie obarczam, ja jedynie wyrażam powszechną, podzielaną przez większość społeczeństwa opinię. Dlaczego świat dysku, henio garncarz czy waleczny geralt świetnie się sprzedają? Bo dostarczają dość niewyszukanej rozrywki i trafiają w gusta odbiorców. Jeżeli sięgniesz po przypadkową pozycję z gatunku oczekując czegoś poza prostą rozrywką to w dziewięciu przypadkach na dziesięć się zawiedziesz (a w pięciu nawet i rozrywki nie uświadczysz przy lekturze).

Klemens napisał/a:
Słowem - przeszkadza Ci myślenie w trakcie lektury?


Przeszkadza mi, kiedy ktoś mnie do czegoś zmusza. Czytając książkę chciałbym mieć możliwość wyboru, czy chcę się nurzać w jej głębi czy szybciutko zabawić się przemykając po jej powierzchni. Ufam Ci na słowo, że Dukaj niesamowicie przyłożył się do głębi, cóż, pewnie dlatego zabrakło mu siły na solidne wykończenie estetyki powierzchni.

Klemens napisał/a:
Akurat trochę pechowo trafiłeś, moim zdaniem "PN" jest pozycją przeznaczoną dla naprawdę wyrobionego czytelnika-miłośnika Dukaja.


Cytat:
Lektura Dukaja wymaga nie znajomości jego felietonów, lecz ogólnie pewnej, czasami erudycyjnej, wiedzy z zakresu filozofii. Nieposiadanie tej nie jest ani grzechem, ani wstydem, nie może jednak być poważnym zarzutem wobec pisarza nią dysponującym i wymagającym jej od czytelnika. Nie obraź się, ale warsztat Dukaja mym zdaniem jest znakomity (fantastyczne oddanie nieistniejącej przecież epoki w "Lodzie" niech będzie dowodem na to), ale nie jest przeznaczony dla każdego.


Czyli najlepszy współczesny pisarz Dukaj pisze pod elitarną publiczkę fanów złożoną z erudytów i filozofów? Gdybym wiedział wcześniej w życiu bym po niego nie sięgał (jak ja nie cierpię tych wszystkich Arystotelesów, Apejronów czy innych Platonów). Czuję się oszukany :(

Ajmdemen napisał/a:
Mam za sobą taki podrozdzialik "Lodu"- "O prawdzie i o tym co prawdziwsze od prawdy" i zapadnie mi on w pamięć na długo...

Co prawda nie da się ukryć, że brakuje tam trochę Geralta walczącego z Batmanem i orkami..


Przyjmę twoją ironię na adonisową klatę i odpowiem, że prawda, zwłaszcza ta prawdziwsza jest przecież równoznaczna z pięknem, a więc nic dziwnego, że zabrakło Geralta, który przecież do urodziwych nie należy.
  Temat: Co teraz czytasz?
gary_joiner

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 18754

PostForum: Off Topic   Wysłany: Wto Paź 28, 2008 11:21 pm   Temat: Co teraz czytasz?
Klemens napisał/a:
Gary, mam wrażenie, iż spychasz fantastykę do getta, przyznajesz jej status gatunku pośledniego, podrzędnego, tylko dlatego, iż Twoim zdaniem "tak być powinno" tudzież "zawsze tak jest". Wybacz porównanie, ale sprawiasz wrażenie osoby, która spodziewając się po rocku kilkuminutowej rąbaniny nagle odkrywa rock progresywny (ech, Perkun, odcisnąłeś na mnie swoje piętno:)) i jest nim zniesmaczona, bo ten jest "przekombinowany" (patrz zresztą porównania poniżej). Sci-fi to nie tylko Harrison czy cykl poświęcony Gwiezdnym Wojnom (wybacz te przykłady, wiem, iż czytasz ambitniejsze pozycje), ale też Lem czy Asimov, też "przekombinowani".


Dlaczego pośledniego? Trudno oprzeć się wrażeniu, że wychodzisz z pozycji miłośnika "kultury wysokiej", który dzieła dostarczające "jedynie" rozrywki automatycznie klasyfikuje jako gorsze od tych mających jakieś poważniejsze aspiracje. Czytam dla przyjemności - nie po to by wyłuskiwać z fantastycznej scenerii ochłapy mądrości, czy dumać nad głębią ukrytą między wymyślnymi neologizmami. Jeżeli jednak książce uda się skłonić mnie do rozmyślań w trakcie gdy dostarcza mi rozrywki - brawa dla autora! Jedyną rzeczą, nad którą rozmyślałem czytając "Perfekcyjną Niedoskonałość" było przysłowiowe "co autor miał na myśli?" ewentualnie "po co autor to wymyślił?".

Akurat za Asimovem czy Lemem specjalnie nie przepadam - pierwszy miał zbyt wielkie ciągoty do zagadek logicznych i dość marny styl, drugi przejawiał nadmierną skłonność do obszernych opisów i filozofii ;)

Klemens napisał/a:
Odnośnie Dukaja - tu nie ma co zakładać, widać, iż nie znasz chociażby jego credo pisarskiego wyrażonego w felietonie pt. "Lament miłośnika cegły". Polecam Ci lekturę chociażby poniższego, niezbyt długiego, artykułu z "Tygodnika Powszechnego", czasopisma zajmującego się niewątpliwie kulturą wysoką - http://tygodnik.onet.pl/3...mi,artykul.html


To muszę sięgać do felietonów i artykułów by dowiedzieć się co (i czy w ogóle) autor chciał mi przekazać nie świadczy chyba za dobrze o jego literackim kunszcie, prawda? Tym bardziej, że nie mam specjalnych trudności z Chrystusem, Krasickim czy Orwellem.

Klemens napisał/a:
Moim zdaniem Dukaj to jeden z największych współczesnych polskich pisarzy W OGÓLE - a piszę to jako osoba, która zwykła czytać autorów nagradzanych nagrodami Nike czy Noblami jeszcze przed przyznaniem tychże nagród.


Tutaj nie będę się spierał. Od wielkości pisarzy zawsze bardziej interesowała mnie atrakcyjność ich dzieł ;)
  Temat: Co teraz czytasz?
gary_joiner

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 18754

PostForum: Off Topic   Wysłany: Wto Paź 28, 2008 10:08 pm   Temat: Co teraz czytasz?
Klemens napisał/a:

Chwila moment - a kto niby powiedział, że książki Dukaja mają się zaliczać do literatury rozrywkowej?!


Dukaj pisuje fantastykę, a fantastykę zwykło się uważać za jedną z najbardziej rozrywkowych gałęzi literatury. Oczywiście możemy założyć, że Dukaj pod osłoną fantastycznej scenografii stara się nam dostarczyć czegoś poza rozrywką. Tylko, że ja nie bardzo wiem czego konkretnie - nie pamiętam fabuły żadnej z wymienionych przeze mnie książek (czytałem jakiś zbiór opowiadań, podobało mi się nawet, ale i z nich nic nie pamietam), pamiętam natomiast, że żaden z tytułów nie wzbudził we mnie większych emocji. Ponieważ mogę bez trudu przypomnieć sobie kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt wzbudzających silne emocje, spisanych na papierze historii nie mogę określić prozy Dukaja inaczej niż mianem przekombinowanej i "suchej". Oczywiście nie kwestionuję przy tym jego talentu i nie odmawiam wam (znajcie moją łaskę) prawa do posiadania innej opinii ;)

Hunter napisał/a:
Nikt i w tym tkwi całe piękno Dukaja ;) Czy to jest literatura rozrywkowa? Zależy, z której strony na to się patrzy, bądź co bądź dla mnie stanowi ona nie lada rozrywkę ;)


A dla mnie nie ;)
  Temat: Co teraz czytasz?
gary_joiner

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 18754

PostForum: Off Topic   Wysłany: Wto Paź 28, 2008 5:10 pm   Temat: Co teraz czytasz?
A ja co do Dukaja mam mieszane uczucia - z jednej strony facet imponuje rozmachem i szczegółowością wizji, z drugiej strony czytając jego powieści (kiedyś "czarne oceany" i całkiem niedawno "Perfekcyjną niedoskonałość") odnosiłem wrażenie, że liczy się w nich nie tyle fabuła co dokładny, techniczny wręcz opis świata i rządzących nim zasad ( przy "perfekcyjnej niedoskonałości" niektóre akapity musiałem czytać po dwa razy aby COKOLWIEK zrozumieć). Jasne, jest to wszystko nad wyraz mądre, przemyślane i głębokie, ale czyta się to momentami jak jakiś mętny traktat filozoficzny a nie literaturę, bądź co bądź, rozrywkową...
  Temat: Co teraz czytasz?
gary_joiner

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 18754

PostForum: Off Topic   Wysłany: Nie Paź 26, 2008 3:06 pm   Temat: Co teraz czytasz?
A ja nie polecam fantasy, bo za gatunkiem owym nie przepadam i się na nim zwyczajnie nie znam ;) Jako ciekawostkę (całkiem sprawnie skleconą swoją drogą) mogę zaproponować "Ostatniego władcę pierścieni" Yeskowa, który przedstawia wydarzenia znane z prozy Tolkiena w zupełnie innym świecie.

Jeżeli chodzi o szeroko pojętą fantastykę to warty polecenia jest klasyczny już Dick, autor dzięki któremu wiem, że wszystkie kobiety są złe ;) "Ubik", "Człowiek z wysokiego zamku" i "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach" to wg mnie pozycje obowiązkowe tego szalonego autora ( napisał też masę świetnych opowiadań). Lubię też braci Strugackich za swojski, na wskroś słowiański klimat ich powieści ( "Trudno być bogiem", "Piknik na skraju drogi", "Poniedziałek zaczyna się w sobotę"). Warte uwagi są wczesne, na wskroś cyberpunkowe dzieła Gibsona (zwłaszcza opowiadania i kultowy "Neuromancer"). Z niewymieniony dotąd przez nikogo autorów Silverberg ( nie do końca wiem za co go lubię, ale podejrzewam, że za ilość erotyki jaką pakuje do swoich książek), Farmer (bardzo ciekawe pomysły i świetne tytuły - "Ciała, wiele ciał" :P ), Adams (prześmieszny cykl "autostopem przez galaktykę" - dla ludzi ceniących sobie angielskie poczucie humoru) i najnowszy wirtuoz rosyjskiej fantastyki akcji - Łukanienko.

/ edit
Skleroza nie boli, zapomniałem o Kingu :/
  Temat: Starcraft 2
gary_joiner

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 13939

PostForum: Gry strategiczne - RTS   Wysłany: Sob Paź 11, 2008 5:38 pm   Temat: Starcraft 2
A nie pisałem o odcinaniu kuponików? Mimo wszystko wydaje mi się, że to plotka. Nawet legendarny Blizzard nie może sobie chyba pozwolić na tak mocne wkurzenie fanów, prawda? ;/
  Temat: Homoseksualizm
gary_joiner

Odpowiedzi: 74
Wyświetleń: 14566

PostForum: Off Topic   Wysłany: Pią Paź 10, 2008 2:30 pm   Temat: Homoseksualizm
Villemo napisał/a:
Jednak odczuwam(choć może niesłusznie) pewną sprzeczność w Twojej wypowiedzi. Stawiasz tezę, że dominującą rolę w określeniu seksualności ma społeczeństwo, proces socjalizacji. Zatem, czy dziecko dorastające w rodzinie homoseksualnej nie jest w pewnym sensie 'skazane' na homoseksualizm, pobierając wzorce od najbliższego otoczenia?


Na pewno nie skazane. Socjalizacja to nie tylko mechaniczne kopiowanie wzorców od rodziców (czy może opiekunów) ale skomplikowany i długotrwały proces, na którego przebieg ma wpływ więcej osób. Tym niemniej wydaje się (mnie w każdym razie, niestety nie mam dostępu do wyników badań na ten temat, o ile takie w ogóle były prowadzone), że istotnie dzieci wychowywane przez homoseksualistów będą przejawiać skłonności do homoseksualizmu częściej niż ich rówieśnicy wychowywani przez heteroseksualne pary. Tylko co z tego? Wg mnie liczy się szczęście dziecka, a to co i z kim będzie robić w łóżku jak już dorośnie schodzi na bardzo daleki plan. Postawę "tego szkraba zostawimy w sierocińcu, bo lepiej żeby pocierpiał niż w przyszłości wyrósł na pedała" uważam za głupią bądź cyniczną (żeby nie sięgać po mocniejsze określenia)

Villemo napisał/a:
Zbytnio lekceważysz również, w moim odczuciu, wpływ zachowania, stosunku innych do dzieci z rodzin homoseksualnych. Nie tylko brak miłości i bliskości we wczesnym dzieciństwie powoduje poważne zaburzenia emocjoalne. Dzieci w pewnym wieku przedkładają otoczenie nad rodzine. Gdy czują się przez nie nieakceptowne lub wręcz dręczone, może to powodować ogromne problemy psychiczne w późniejszym życiu. I nie mówię tu o zwykłej nieśmiałości, zamknięciu w sobie, lecz również o powarznych zaburzeniach, do których często prowadzi podświadoma chęć zemsty na prześladowcach(całym społeczeństwie), chęć udowodnienia swojej wartości w nieodpowiedni sposób, czy chociażby niezwykle zaniżona samoocena, niejednokrotnie prowadząca do tragedii.


Nie lekceważę. Po prostu im dziecko młodsze tym bardziej podatne na zranienia. Zgadzam się z tym, że odtrącenie ze strony rówieśników może być bardzo bolesne i owocować poważnymi problemami psychologicznymi, ale

1) Rówieśnicy wcale nie muszą wiedzieć, że dziecko ma rodziców homoseksualistów/homoseksualistki (ostatecznie nie ma tego wytatuowanego na czole)
2) Możliwe problemy wynikające z braku akceptacji społeczeństwa rzadko kiedy osiągają rozmiar i powagę trudności wynikających z braku rodziców.
  Temat: Homoseksualizm
gary_joiner

Odpowiedzi: 74
Wyświetleń: 14566

PostForum: Off Topic   Wysłany: Nie Wrz 21, 2008 3:24 pm   Temat: Homoseksualizm
Kilka szybkich uwag, opinii i prawd objawionych z doskoku ;)

Jeżeli chodzi o spór kultura vs natura to kwestia jest trudna do rozstrzygnięcia. Wydaje się, że dominującą rolę mają tu nie geny (co jest dość rozsądne, sami przyznacie) a wpływ środowiska społecznego. Oczywiście każda psychologiczna szkoła mówi co innego, ale o ile pamięć mnie nie myli to najpopularniejszy obecnie pogląd zakłada, że człowiek rodzi się biseksualny, a ogranicza swoje preferencje do jednej płci (lub nie; jak mawiała stara znajoma - "żeby życie miało smaczek, raz dziewczyna, raz chłopaczek") dopiero w toku socjalizacji.

Dziwność ludzi. Trafne spostrzeżenie. Jak to określił kiedyś jeden z moich profesorów, żyjemy w bardzo patogennych czasach. Nieustanny pośpiech, ogromne tempo zmian, brak wspólnych norm moralnych i autorytetów, mass media przedstawiające zafałszowany obraz rzeczywistości... Ludzie radzą sobie z tym na różne sposoby (niekiedy same w sobie szkodliwe) ale nie zawsze im się udaje. Wariatów będzie więc coraz więcej :)

Adopcja dzieci przez pary homoseksualne. W początkowych fazach rozwoju dziecka (szczególnie przez pierwszy rok) krytyczna dla prawidłowego wzrostu jest cielesna bliskość i dotyk opiekuna. Nie ma znaczenia czy opiekunem będzie kobieta, mężczyzna, gej, lesbijka, genetyczna matka czy kobieta z ulicy - dziecko łaknie kontaktu z miękką i ciepłą skórą. Samo to jest wystarczającym powodem do tego by zezwolić na adopcję parom homoseksualnym - taka para na pewno zapewni dziecku lepsze warunki do rozwoju niż sierociniec czy dom dziecka. Czy może zapewnić warunki równie dobre jak para heteroseksualna? Nie sądzę, dobrze jest gdy dziecko może czerpać wzorce, uczyć się, kochać i obcować z rodzicami dwóch płci - więc idealni heteroseksualni rodzice będą bez wątpienia "lepsi" od idealnych rodziców homoseksualnych. Ale to czysta teoria, w sytuacji gdy wiele dzieci jest maltretowanych fizycznie i psychicznie, porzucanych, niekochanych i niechcianych to niemożność adopcji przez pary homoseksualne pozbawia owe dzieci szansy na może nie idealne, ale na pewno lepsze warunki rozwoju. Argumentacja, że mające homoseksualnych rodziców dziecko spotka się z ostracyzmem czy agresją rówieśników jest słaba - zwyczajnie lepiej dostać raz na jakiś czas w zęby, niż skończyć jako socjopata niezdolny do nawiązania jakiejkolwiek emocjonalej więzi z innym człowiekiem.
  Temat: Konkurs na fabułę gry RPG
gary_joiner

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 5551

PostForum: Inne gry   Wysłany: Nie Wrz 07, 2008 3:03 pm   Temat: Konkurs na fabułę gry RPG
Nie przesadzacie aby? Z regulaminu wynika, że TePsa organizuje konkurs nie na kompletny scenariusz do gry, tylko na projekt scenariusza. Niewiedza pisarczyków? Ogromny wkład pracy? Napiszcie mi proszę gdzie taki "pisarczyk amator" może "od ręki" zarobić 10 000 zł za tekst prawdopodobnie nie dłuższy niż 200 000 znaków?

Sam chyba wezmę udział, dwa tygodnie ciekawej pracy a i pokusa finansowa dość mocna ;)
  Temat: Jaka to gra?
gary_joiner

Odpowiedzi: 545
Wyświetleń: 83443

PostForum: Inne gry   Wysłany: Wto Sie 05, 2008 4:11 pm   Temat: Jaka to gra?
Ha, pamiętam jak zagrywałem się w Sabre Team na poczciwej Amisi. Tytuł warto kojarzyć, bo była to bodajże pierwsza gra taktyczna przedstawiona w rzucie izometrycznym.



Niezbyt znana, ale ciekawa starsza pozycja.
  Temat: Jaka to gra?
gary_joiner

Odpowiedzi: 545
Wyświetleń: 83443

PostForum: Inne gry   Wysłany: Wto Sie 05, 2008 1:21 pm   Temat: Jaka to gra?
Sabre Team? :)
  Temat: Diablo 3
gary_joiner

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 9241

PostForum: Gry cRPG   Wysłany: Czw Lip 31, 2008 8:50 pm   Temat: Diablo 3
Klemens napisał/a:
Można i tak się kłócić, choć mym zdaniem rozgrywka w Baldurze była jak najbardziej turowa (aktywna pauza i kolejkowanie - toż to już tury!).

Ja się nie kłócę, ja kulturalnie (i poniekąd z nudów) wymieniam opinie na błahe ale ciekawe tematy:P
Aktywna pauza była też w Mass Effect.

Cytat:
Byle "role-playing game" było "role-playing game"! Jeśli nie ma "role-playing", to nie ma RPG.

Z tym się jak najbardziej zgodzę! Co więcej, może nawet za to wypiję ;)
  Temat: Diablo 3
gary_joiner

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 9241

PostForum: Gry cRPG   Wysłany: Czw Lip 31, 2008 8:21 pm   Temat: Diablo 3
Klemens napisał/a:
No i moim zdaniem będzie to ok - lepiej uznać, iż gatunek wymarł (jak pecetowe "mordobicia" czy platformówki), niźli szargać go wrzucając do niego pozycje dalekie od modelu. Nigdzie nie jest zadekretowane, iż co roku musi zostać opublikowanych 10 crpgów...


A nie słyszałeś, że nowy Street Fighter ma trafić na blaszaka? ;)

Model się po prostu zmienia. Ktoś złośliwy mógłby napisać, że Baldur to nie RPG bo inaczej rozkłada akcenty niż Might&Magic, albo dlatego, że nie ma turowej mechaniki walki jak większość wcześniejszych RPGów.
  Temat: Diablo 3
gary_joiner

Odpowiedzi: 31
Wyświetleń: 9241

PostForum: Gry cRPG   Wysłany: Czw Lip 31, 2008 8:11 pm   Temat: Diablo 3
Klemens napisał/a:
Gracze, którzy mieli do czynienia ze wspomnianym przeze mnie Tormentem, wspominanym przez Huntera Baldurem, czy takim nieco zapomnianym Arcanum, łatwo wskażą na tyle wiele istotnych różnic, które nie pozwolą im do tej samej kategorii zakwalifikować Diablo czy wspomnianego Obliviona.


Jasne, tylko że czasy sie zmieniają, a wraz z nimi rozkład akcentów. Ja mogę wskazać kilka różnic między wspominanym Tetrisem a Portalem, czy to znaczy, że Portal nie jest grą logiczną? Takich RPGów jak Baldur, Torment czy Arcanum już się zwyczajnie nie robi, praktycznie każda nowsza, komercyjna pozycja kładzie duży nacisk na zręcznościową mechanikę walki (Fable, Wiedźmin, Mass Effect, Oblivion, nadchodzący Fallout 3) często kosztem fabuły i swobody rozgrywki. Możemy na to narzekać, możemy zaklinać rzeczywistość i pisać, że owe gry RPGami nie są, tylko, że kierując się takimi kryteriami klasyfikacji niebawem może się okazać, że żadna nowa pozycja RPGiem nie jest.
 
Strona 4 z 10
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
forum anime, widmo
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 16