gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat


Poprzedni temat :: Następny temat
Liga Mistrzów
Autor Wiadomość
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Pią Cze 10, 2005 4:24 pm   

No, emocje po meczu Liverpool- Milan chyba już opadły, więc można podyskutować. Mecz niesamowity, tym bardziej, że zwieńczony niesmaowitym sukcesem Dudka, który miewał lepsze i gorsze momenty, ale dla mnie od dawna jest najlepszym polskim piłkarzem. Choć najciekawsze w tym spotkaniu było chyba jednak "6 minut szaleństwa", w których Liverpool odrobił 3 bramki straty do Milanu czego chyba nikt nie mógł się spodziewać (w końcu to Milan i teoretycznie najlepsi obrońcy i jeden z najlepszych bramkarzy prawda?). Ray, chyba nawet Ty musisz docenić Liverpool po tym meczu :)
 
 
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
raynale
Szeregowy


Dołączył: 17 Sie 2004
Posty: 135
Wysłany: Pią Cze 10, 2005 9:44 pm   

Liverpool - Milan odebrałem jako spektakularną klęskę stylu defensywnego (postawa Liverpoolu w pierwszej połowie) oraz zachowawczego (postawa Milanu na początku drugiej).
Upragniony sukces dała Liverpoolowi gra ofensywna. Zauważyć jednak wypada, że po wyrównaniu drużyna wróciła do swej wyuczonej taktyki. Gdyby nie Dudek, skończyć by się to mogło fatalnie.
Co do meczu - miał niepowtarzalną dramaturgię i atmosferę. Wielki szacunek dla kibiców obu drużyn (Liverpoolu zwłaszcza). Godzi sie też podkreślić postawę twardych Angoli. To Gerrard i Carragher tak naprawdę nie złożyli broni do końca. Warto zaznaczyć, ze Dudek ów duet uzupełnił.
W opinii fanów FC Liverpool Dudek był najlepszym piłkarzem meczu (ponad 50% wskazań). Znacząco poprawił swą pozycję w rankingu "najlepszy gracz sezonu". Po finałowym meczu był drugi (za Carragherem, a przed Gerrardem).
I coś na deser:
"Du The Dudek" w wykonaniu "The Trophy Boyz".
Oto słowa:
Cytat:
Come on and do the Dudek
Do the Jerzy Dudek
Shake it, shake it, move it
Jump up and wave your gloves!

We're the one and only
Euro Campione
Who get to keep the trophy
The rest aint good enough!

One night in Turkey
Some lads from the Mersey
They never gave up the fight

We went bananas
Sons and their fathers
As they set the city alight

Oh-oh-eeay-oh...eeay-oh
Carragher's brilliant advice
Oh-oh-eeay-oh...eay-oh
Eeeay-oh-oh-oh

Come on and do the Dudek
Do the Jerzy Dudek
Shake it, shake it, move it
Jump up and wave yourgloves!

We're the one and only
Euro Campione
Who get to keep the trophy
The rest aint good enough!

At 3-nil we were stuffed
We thought it was all over
But come the second half
We played them off the park!

Stevie...Steve Gerrard
Ee-zey...He's in command

Oh-oh-eeay-oh...eay-oh
Grobbelaar's come back to life
Oh-oh-eeay-oh...eay-oh
Eeeay-oh-oh-oh

Come on and do the Dudek
Do the Jerzy Dudek
Shake it, shake it, move it
Jump up and wave your gloves!

We're the one and only
Euro Campione
Who get to keep the trophy
The rest aint good enough!

When we scored three in six
The Mersey boyz were laughing
Then Jerzey's double save
And we're back from the grave!

Eu-ro...Cam-pio-ne
Heroes...of the Mersey

Come on and do the Dudek
Do the Jerzy Dudek
Shake it, shake it, move it
Jump up and wave your gloves!

We're the one and only
Euro Campione
Who get to keep the trophy
The rest aint good enough!
 
Poziom: 10 HP   0%   0/230
   MP   100%   110/110
   EXP   68%   15/22
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Sob Cze 11, 2005 4:52 pm   

raynale napisał/a:
Liverpool - Milan odebrałem jako spektakularną klęskę stylu defensywnego (postawa Liverpoolu w pierwszej połowie) oraz zachowawczego (postawa Milanu na początku drugiej).


Tośmy widzieli dwa różne mecze - trudno mówić o stylu defensywnym Liverpoolu w I połowie, gdy bramkę stracili po 40 sekundach, dalsze zaś były efektem przygniatającej przewagi Milanu a zwłaszcza jego kontr, czyli efektu podjęcia bardziej otwartej gry przez Anglików. Już bardziej zgodzę się co do zachowawczości mediolańczyków w drugiej połowie, tyle że jako przeciwieństwie stylu defensywnego, gdyż ten wymaga żelaznej koncentracji przez 90 minut, a Milan po raz trzeci już w ciągu dwóch ostatnich lat zbyt szybko poczuł się zwycięzcą i zapłacił za to bardzo surową karę.

raynale napisał/a:
Upragniony sukces dała Liverpoolowi gra ofensywna.


Nic z tych rzeczy - sukces dało im patałachostwo Milanu - Liverpool MUSIAŁ ruszyć do frontalnego szturmu i gdyby Milan pokazał swą wcześniejszą klasę, to by ich z kontr wypunktował w sposób iście haniebny.

raynale napisał/a:
Zauważyć jednak wypada, że po wyrównaniu drużyna wróciła do swej wyuczonej taktyki.


Czyli widząc, że zdarzył się cud nie chcieli go zmarnować przez kolejną dziurę w obronie??


Moim zdaniem ten mecz po raz kolejny pokazał, jak ważnym elementem jest konsekwentna gra obronna - gdy jej zabraknie, można zmarnować każdą przewagę. Jak się gra dobrze w obronie, wtedy odnosi się sukces, gdyż zawodnicy klasy Szewczenki czy Crespo zawsze coś ustrzelą. Gdy zaś tyły stają się niczym ser, to nawet życiowe występy zawodników z przednich formacji nie pomogą osiągnąć zwycięstwa.
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
raynale
Szeregowy


Dołączył: 17 Sie 2004
Posty: 135
Wysłany: Sob Cze 11, 2005 6:52 pm   

Taki "strateg" :wink: - Benitez - i nie przewidział, ze można stracić bramkę na samym początku?
A co właściwie Liverpool grał w pierwszej połowie - marsza pogrzebowego?
Wszyscy widzieliśmy, że - konsekwentnie - grał to, co przed meczem nakazać musiał trener. Grał bez sensu, zwłaszcza że przecież tych goli mógł jeszcze stracić więcej.
I zanosiło się naprawdę na tęgie lanie.
Ale po przerwie - po wybronieniu przez Dudka strzału Szewczenki z wolnego - cudowna metamorfoza. Dwaj Anglicy wzięli sprawy w swoje ręce. To nie Benitez zaczał dowodzić drużyną, a Gerrard.
Udzieliło się.
Milan czuł się już zwycięzcą.
To było dostrzegalne tylko dla wprawnego oka.
Wślizg nie dość stanowczy, cofnięta cenna noga, niepotrzebna sztuczka techniczna - wszystko to razem wzięte składa się właśnie na styl, który nazywam - zachowawczym.
Radosny szturm Liverpoolu (gra ofensywna, Klemensie, tak się to nazywa) - i mamy 3:3.
Co było dalej - pisałem: Milan zabrał się wreszcie do roboty, i tylko cudem (Dudkiem - znaczy) Liverpool się wybronił.

I na koniec ( gdzie się już z Tobą w pełni zgadzam co do zalet defensywnego stylu):
gdyby Milan od początku II połowy poprzestał na twardej obronie, wygrałby.
 
Poziom: 10 HP   0%   0/230
   MP   100%   110/110
   EXP   68%   15/22
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Nie Cze 12, 2005 10:00 am   

Klemens napisał/a:

Nic z tych rzeczy - sukces dało im patałachostwo Milanu - Liverpool MUSIAŁ ruszyć do frontalnego szturmu i gdyby Milan pokazał swą wcześniejszą klasę, to by ich z kontr wypunktował w sposób iście haniebny.

Teoretycznie nie można wygrać partii szachów jeśli przeciwink nie popełni błędu. Gdyby jednak w ten sposób do tego podejść, nie sposób byłoby zchwycić się zwycięstwami Karpova, Tala i wielu innych szachistów. Myślę, że jednak bardziej fascynująca jest determinacja Liverpoolu niż błędy Milanu- ile drużyn dokonałoby tego co Liverpool w drugiej połowie nawet przy trochę słabszym Milanie?

A rozważania na temat sukcesów gry defensywnej czy ofensywnej też imho do niczego nie prowadzą, bo znajdziemy spotkania, w których triumfowała pierwsza (vide ostatni mecz Hiszpania- Bośnia, spora część meczów Łotwy czy Grecji) i wiele takich, w których triumfowała ofensywa (Real Madryt sprzed kilku lat). O wnioski ciężko, chyba że zaczniemy liczyć oba rodzaje meczów i porównamy, których jest więcej, żeby zdecydować, który styl jest skuteczniejszy, chociaż to też byłoby raczej niezbyt dobre źródło informacji.

raynale napisał/a:
Taki "strateg" - Benitez - i nie przewidział, ze można stracić bramkę na samym początku?


Tu też się nie zgadzam (oczywiście :) ). Czy trener powinien przewidywać, że na początku meczu jego drużyna ma stracić bramkę? Jeśli tak to po co w ogóle taktyka obronna, skoro i tak mamy stracić bramkę na początek? A trenera ocenia się po wynikach czy zdobytych trofeach, a tych Benitezowi nie brakuje. I zdobywał je z Valencią i Liverpoolem, czyli nie liderami europejskiego footballu- o czymś to jednak świadczy.
 
 
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
raynale
Szeregowy


Dołączył: 17 Sie 2004
Posty: 135
Wysłany: Nie Cze 12, 2005 4:28 pm   

Skoro ktoś nie jest kibicem Liverpoolu czy Milanu, to czego oczekuje, na czym mu może zależeć?
Oczywiście, na spektaklu: dramatycznym, pasjonujacym, z bramkami, paradami itd.
Z mojego punktu widzenia dobrze się zatem stało, że Milan nie ryglował bramki w II poł., że defensywna taktyka Liverpoolu legła w gruzach już w pierwszej połowie.
Zyskało widowisko. Jest co wspominać.

Swoją drogą, nasza repr. mogłaby grać najbrzydszą piłkę na świecie, byleby wygrywała.
Zdaję więc sobie sprawę z tego, że opinie o futbolu to efekt skrzyżowania/ mieszaniny oczekiwań kibiców-koneserów-estetów z jednej strony, kibiców-fanatyków - z drugiej.
Szkoda, że tak trudno pogodzić w tej grze skuteczność z pięknem.

PS.Nie było nigdy takiego trenera, który by zawsze wygrywał. Benitez czy Mourinho to meteory, które dziś rozbłysły, jutro zgasną.
Jak zwykle. :)
 
Poziom: 10 HP   0%   0/230
   MP   100%   110/110
   EXP   68%   15/22
Tomi
Szeregowy
Pro owner


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 6
Skąd: ;o
Wysłany: Pią Wrz 16, 2005 9:33 pm   

Co myślicie o nowym sezonie ligi mistrzów, kogo uważacie za faworyta. Mimo ze sercem jestem za Manchesterem to po meczu z villarealem i wielu kontuzjach czolowych pilakarzy nie jestem raczej obrej mysli...

Osobiście uwazam ze głowne role odegraja Chelsea i Barca na pewno liczyc sie beda Bayern i dwa silne kluby wloskie Milan i Juve. Za jakis miesiac bedzie mozna juz lepiej okreslic szanse danych drużyn :]
 
 
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   55%   5/9
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Sob Wrz 17, 2005 10:23 pm   

trudno się z Tobą nie zgodzić, osobiście wierzę, że Chelsea wzmocniona o Asiera del Horno, Wrighta- Philippsa i Hernana Crespo poprawi zeszłoroczny wynik - co do Barcelony to siła obrony dalej kuleje a i napastnicy (Ronaldinho klasyfikowałbym jako pomocnika) nie budzą we mnie zbyt wielkiego respektu. W Milanie mamy Gilardino zamiast Crespo z przodu, na razie ciężko ocenić czy jest to wzmocnienie czy osłabienie, poza tym Kaka gra póki co wyśmienicie, ale zobaczymy jak długo utrzyma się jego dobra forma. Do Twojej listy dodałbym jeszcze Liverpool, w zeszłym roku wygrali, gdy przez większość sezonu połowa podstawowych zawodników nie mogła grać, więc nie lekceważyłbym tej drużyny.
 
 
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
fanfiki, anime
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15