gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat


Poprzedni temat :: Następny temat
Kim Dzong Il?
Autor Wiadomość
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 10:17 pm   Kim Dzong Il?

Ten temat chciałem już założyć jakiś czas temu, a to w związku z informacją z końca maja br., która dla mnie zabrzmiała dość zaskakująco:

"Kim Dzong Il został zastrzelony 26 maja między 7 a 8 rano czasu lokalnego podczas "spotkania z robotnikami" w jednym z południowych rejonów swego kraju – Hamgyŏng Południowy. Północnokoreańskie źródła rządowe zaprzeczają tym doniesieniom; wiadomość potwierdzać mają rzekomo źródła chińskie, natomiast nie potwierdza Ministerstwo ds. Zjednoczenia w Korei Południowej"

Jak sądzicie, prawda li to? Możliwe li to? I jakie to niosłoby za sobą konsekwencje?

Ale co ciekawsze, niedawno można było przeczytać, iż "Kim Dzong Il nie żyje od 2003 r., a od tamtej pory, jego rolę przejął sobowtór. Rewelacje tą ujawnił w tygodniku Shukan Gendai japoński naukowiec Toshimitsu Shigemura z Waseda University. Na poparcie swojej tezy ma kilka dowodów. Jednym z nich jest nagranie głosu północnokoreańskiego przywódcy po spotkaniu w 2004 r. z ówczesnym premierem Japonii Junichiro Koizumim, które według naukowca nie odpowiada prawdziwemu głosowi Kima. Ponadto naukowiec twierdzi, iż od 2000 r. zdrowie Kim Dzong Ila, chorującego na cukrzycę, pogorszyło się tak bardzo, że musiał korzystać z wózka inwalidzkiego. Od czasu swej domniemanej śmierci, Kim znacznie rzadziej pokazuje się w mediach, a wiele spotkań z zagranicznymi politykami zostało odwołanych. Zdaniem Shigemury, świadczy to o tym, że otoczenie wodza stara się ograniczać publiczne wystąpienia sobowtóra."
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
   
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 9:37 pm   

Wywołałem wilka z lasu - poniżej nowa informacja, chyba jednak niezbyt szczęśliwa dla północnych Koreańczyków.

Lider Korei Północnej 14 sierpnia doznał udaru i był operowany przez pilnie sprowadzonych do Phenianu pięciu chińskich wojskowych lekarzy - ujawnia prasa tokijska.

Przed wylewem 66-letni Kim już od kwietnia miał cierpieć na okresowe utraty przytomności. Jak podaje tokijski dziennik "Mainichi Shimbun", powołując się na miarodajne źródła chińskie, lider Korei Północnej od tego czasu nie był w stanie podejmować żadnych kluczowych decyzji.

Zdaniem południowokoreańskich źródeł, powołujących się na wywiad tego kraju w Korei Północnej, Kim Dzong Il przechodzi obecnie rekonwalescencję po przebytym wylewie. Jest w stanie komunikować się z otoczeniem, stawać z pewną pomocą, a nawet sam umyć zęby. Nadal jednak miewa napady drgawek.

Media w Korei Płn. ani słowem nie wspominają o zdrowotnych problemach "Drogiego Przywódcy". W piątek jednak główny dziennik kraju "Rodong Sinmun" zamieścił artykuł redakcyjny, w którym wzywał obywateli, by zjednoczyli się wokół Kim Dzong Ila. "Nasza godna republika istnieje, ponieważ istnieje nasz Drogi Generał" - pisała gazeta.
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
   
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 1:18 pm   

Cóż, widzę iż nie udało mi się wywołać dyskusji, acz chociażby z reporterskiego obowiązku służę kolejną ciekawą informacją:

Wszyscy trzej synowie przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila są przewlekle chorzy - poinformowano w raporcie opublikowanym w Korei Południowej.

66-letni Kim nie wspominał otwarcie, że któryś z jego synów mógłby zostać jego następcą, ale analitycy nie ustają w spekulacjach na ten temat.

Najstarszy syn Kim Dzong Ila, 37-letni Dzong Nam, jest chory na serce podobnie jak jego ojciec i dziadek - pisze południowokoreańska agencja Yonhap, powołując się dobrze zorientowane źródła. Dzong Nam, który był często pokazywany w mediach podczas podróży do Pekinu i Makau, ma także dużą nadwagę. Sądzi się, że średni syn Dzong Czol - przypuszczalnie 27-letni - cierpi na chorobę hormonalną i może być uzależniony od środków przeciwbólowych, które zaczął brać po kontuzji nogi podczas gry w koszykówkę.

Jeśli zaś chodzi o 25-letniego Dzong Una, który zdaniem przedstawicieli wywiadu jest najzdolniejszy, cierpi on na nadciśnienie i cukrzycę, a "stan jego zdrowia mógł się pogorszyć na skutek intensywnego picia alkoholu z powodu stresu".

Ojciec obecnego lidera KRLD, Kim Ir Sen, zmarł w 1994 roku na atak serca w wieku 82 lat.

W piątek agencja Yonhap podała, powołując się na anonimowe źródła seulskie, że Kim Dzong Il przechodzi obecnie rekonwalescencję po przebytym wylewie. Północnokoreański lider jest w stanie komunikować się z otoczeniem, a nawet - podaje Yonhap - sam umyć zęby.

Media w Korei Płn. ani słowem nie wspominają o zdrowotnych problemach "Drogiego Przywódcy". W piątek jednak główny dziennik kraju "Rodong Sinmun" zamieścił artykuł redakcyjny, w którym wzywał obywateli by zjednoczyli się wokół Kim Dzong Ila.
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
   
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
mande 
Pułkownik
Menedżer


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 1166
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:31 pm   

Sytuacja typowa dla państw autorytarnych - patrz choćby film Equilibrium. "Drogi przywódca zawsze jest szczęśliwy i ma się dobrze".

Sytuacja wydaje się być dość klarowna; Kim żyje, ale ma się źle. Jego dynastia też ma się źle. Państwo nie odstaje od tego trendu. Teraz czeka nas albo walka o władzę i upadek państwa, albo przejecie władzy przez kogoś z otoczenia, albo próby pokojowego porozumienia i odejscia od autorytarnego totalitaryzmu (najmniej prawdopodobne, acz nie niemożliwe).
_________________
Przed laty w Wielkiej Brytanii wymiana żarówki w państwowej placówce służby zdrowia wymagała zaangażowania 6 urzędników i podjęcia 17 decyzji, a czynności papierkowe z tym związane trwały 20 minut.
 
 
   
Poziom: 29 HP   2%   42/2142
   MP   100%   1022/1022
   EXP   84%   79/94
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 9:20 pm   

mande napisał/a:
Sytuacja wydaje się być dość klarowna


mande napisał/a:
Teraz czeka nas albo walka o władzę i upadek państwa, albo przejecie władzy przez kogoś z otoczenia, albo próby pokojowego porozumienia i odejscia od autorytarnego totalitaryzmu (najmniej prawdopodobne, acz nie niemożliwe).


Podoba mi się to zestawienie, bo widać po nim, iż sytuacja właściwie jest skrajnie nieklarowna :wink:

Zakładając, iż Kim Dzong Il faktycznie żyje (co wydaje mi się dość prawdopodobne, ale nie zdziwiłbym się, gdyby za "wylewem" tak naprawdę znajdował się postrzał, o którym mowa była w pierwszym poście), ale nie jest w pełni władz, nagle w Korei tworzy się wielka pustka, którą nie wiadomo jak wypełnić, bo wszak cała para propagandy przez ostatnie 10 lat szła na to, jakże niezastąpionym zesłańcem niebios jest Ukochany Przywódca. Zwłaszcza że, no właśnie, żaden następca oficjalnie nie został namaszczony.

Często zapomina się także, iż Kim ma także rodzeństwo. Mało tego, jeden z nich, Kim Pyong Il, jest ambasadorem w Polsce (zresztą jesteśmy jednym z nielicznych krajów świata, który ma u siebie takie przedstawicielstwo dyplomatyczne). Sądzę zresztą, iż to wygodna pozycja dla obu Kimów - żadnemu nie grozi atak na życie z drugiej strony (braterstwo braterstwem, a żądza władzy żądzą władzy).

O nieklarowności sytuacji mym zdaniem przesądza paranoidalna sytuacja w tym kraju - każdy boi się każdego, w takiej zaś sytuacji bardzo trudno snuć jakiekolwiek plany, zakładać koalicje, snuć intrygi.

No i nie zapominajmy o wojsku - jednym z największych na świecie, które niewątpliwie wraz z upadkiem reżimu w większości czekałby nędzny los walki z głodem (bo to na nie w dużej części idzie żywność, która jest towarem deficytowym).

Swoją drogą: polecam wizytę na stronie choćby wspomnianej ambasady ( http://www.krld.pl/ - tam też dalsze ciekawe linki) - możecie zobaczyć świat z zupełnie innej strony lustra. Można by powiedzieć, że jak przed półwieczem, ale kto wie, czy tak nie będzie wyglądać (także i nasza) przyszłość.
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
   
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:39 am   

Południowokoreańscy politycy stwierdzili, że Kim Dzong Il przestał rządzić Koreą Północną, a władzę przekazał swojemu zięciowi Chang Sung Taek - informuje serwis timesonline.co.uk.

Według nieoficjalnych informacji, Kim Dzong Il ma poważne problemy ze zdrowiem po udarze mózgu. Oficjalnie północnokoreańskie media twierdzą, że komunistyczny przywódca aktywnie uczestniczy w rządzenie w państwie - informuje serwis timesonline.co.uk.

Chang Sung Taek od 2006 roku przewodniczy Robotniczej Partii Korei, która kontroluje prokuraturę i policję. Według wielu ekspertów jest on najbardziej zaufanym człowiekiem Kim Dzon Ila.

Spekulacje na temat zdrowia Kim Dzon Ila trwają od sierpnia 2008 roku, kiedy przestał regularnie pokazywać się publicznie. W mediach pojawiły się nawet informacje o śmierci północnokoreańskiego wodza.


http://wiadomosci.onet.pl/1859471,12,item.html
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
   
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 3:06 am   

Czyli- "W Korei bez zmian". Smutna to ale chyba niestety prawdziwa konstatacja.
_________________
Platon: "Człowiek jest to istota żywa, dwunożna, nieopierzona"
Diogenes oskubawszy koguta: "Oto jest człowiek Platona"
 
 
   
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Pon Gru 19, 2011 7:21 am   

I stało się - teraz już oficjalne (innych zresztą brak) media Korei Północnej informują o śmierci Kim Dzong Ila.

Jego prawdopodobnym następcą będzie najmłodszy syn Kim Dzong Un, wykształcony w Szwajcarii, ale bez większego politycznego doświadczenia. Jak sądzicie, nastąpią jakieś zmiany czy też czeka nas (i biednych Koreańczyków z Północy) kolejne półwiecze satrapii? A może jakiś konflikt wewnętrzny?
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
   
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
steffcio90 
Szeregowy


Dołączył: 30 Paź 2013
Posty: 3
Skąd: Sopot
Wysłany: Sro Lis 06, 2013 10:01 pm   

No i jak widać trochę czasu minęło ale w Korei Północnej nic się nie zmienia.
 
   
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   22%   2/9
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 15