gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat


Poprzedni temat :: Następny temat
Adventure - Twoja przygoda!
Autor Wiadomość
Adventure 
Szeregowy
Poszukiwacz przygód


Dołączył: 15 Wrz 2012
Posty: 1
Wysłany: Sob Wrz 15, 2012 10:56 pm   Adventure - Twoja przygoda!



...i wybiegł z nich wtedy wystraszony człowieczek z drewnianym mieczem, a za nim goniąca go bestia. Miał żądzę przygody, lecz nie spodziewał się, że sprawy zajdą aż tak daleko - czy jesteś w stanie wcielić się w Niego? Ponieść się przygodzie i zatracić się w niej, jak nigdy dotąd? Nic prostszego, poszukiwaczu przygód.

Adventure to projekt, który ma na celu zapewnić użytkownikom miejsce do rozgrywek sesji RPG (jest to gra oparta wyłącznie na wyobraźni graczy oraz słowach, którymi opisują postępowania swoich postaci, fabułę zazwyczaj nakręca Mistrz Gry) o dowolnej tematyce. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby rozgrywki te umilić i ulepszyć, dając użytkownikom wiele możliwości, całość wspierając przyjemną otoczką. Forum nie jest jeszcze w takim stanie, w jakim sobie je uroiliśmy, lecz w międzyczasie mamy zamiar je aktualizować o ciekawe nowinki (poprawki graficzne - m.in. rangi graficzne, sesje w czasie rzeczywistym oraz dużo więcej bajerów), więc pewnym jest, że będzie jeszcze lepiej! Liczymy, że uda nam się zrzeszyć grono fanów (i nie tylko, bo to doskonała zabawa dla każdego) tego typu przygód, którzy wspólnie będą w stanie przemierzać odległe krainy i próbować podołać wyzwaniom swojej wyobraźni. Lubisz pisać? Masz bujną wyobraźnie? Pragniesz wraz z przyjaciółmi oderwać się od rzeczywistości i zapaść się w świat fantazji? To miejsce dla Ciebie, wpadaj i niech słowa nie ograniczają Twojej wyobraźni!

***

...a chłopca przeszył dreszcz. Bał się. Po raz pierwszy zgubił drogę i nie potrafił odnaleźć wyjścia z leśnego gąszczu. Skulił się i zasnął, śniąc o prawdziwym pięknie krainy. Gdy się obudził, w oczy raziło go jaskrawe światło słoneczne, przepychające się przez liście. Z ciekawością rozsunął gałązki liści, przez które przebijały się wiązki światła, a jego oczom ukazała się baśniowa polana przepełniona dywanem kwiatów. Kraina jak ze snów.

Powracamy! Po dość długiej przerwie (a raczej nie przerwie), jesteśmy z powrotem. Jak widzicie, pod nowym adresem, który dostarcza nam nieco więcej możliwości, swobody i przede wszystkim bezpieczeństwa! Przede wszystkim? Otóż, nasza przerwa nie wzięła się z lenistwa, a niemiłego incydentu. Pewnego dnia, odwiedzając jak co dzień forum, zauważyliśmy iż pojawia się strona błędu informująca o niedostępności witryny. Idąc dalej, jak się potem okazało, wszystkie pliki zostały usunięte. Na szczęście, nieudolność sprawcy tego czynu pozwoliła nam, jak widzicie, powrócić. I co najważniejsze, zachowaliśmy również Wasze posty!

Poza tym, na Adventure szykuje się wiele niespodzianek, które zupełnie odmienią serwis! Wspomaga nas aktualnie trzech, w sumie i czterech skrypterów i jedna ilustratorka, co daje nam niewyobrażalne możliwości rozwoju, który wkrótce stanie się rzeczywistością. Oczekiwać, a jest czego! Wkrótce...

Tym samym ponownie zachęcamy do udziału w przygodach! Niech Was strach nie paraliżuje, administracja czuwa!

***

Z powodu niezbyt wygórowanego ruchu na forum, rozwija się ono w nieco wolniejszym tempie. Mamy zamiar wprowadzić kilka dodatków (niektórych naprawdę ciekawych i innowacyjnych - ale to z czasem), ale główny koncept witryny został zrealizowany, więc pozostaje tylko grać! Póki co dwie sesje są aktywne, a reszta wciąż czeka na graczy, dlatego przedstawię niezwykle ciekawe sesje, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Pozostaje tylko rejestrować się i grać! Zapraszamy!

Uthmelun - Łzy Stwórcy (Fantasy | graczy: 2/4-5)
Fabuła: Powiadają, że nim Nasza Ziemia ukształtowała się w kontynenty, nim wyrosły pasma górskie a woda zalała ziemię, tworząc Bezkresny Błękit, miejsce to było zaledwie pustką, w której szalały cztery żywioły dające życie - Woda, Ogień, Powietrze i Ziemia. Wirowały jako bezkształtne masy wokół błękitnego jądra, z którego narodził się Stwórca. To on okiełznał żywioły i stworzył z nich świat, który znamy. Świat ten był jednak pusty i Stwórca czuł się samotny w swoim dziele. Podarował więc cząstkę swojej energii żywiołom i tchnął w nie życie, tworząc tym samym pierwsze żywe stworzenia. Każde z nich miało się opiekować swoim żywiołem, stały się jego strażnikami ale także ich źródłami. Były nieśmiertelne, stworzone po to by trwać i czuwać nad światem, który dzięki nim zaczął rozkwitać. Jednakże stworzenia zaczęły ze sobą rywalizować, każde z nich chciało udowodnić pozostałym, że jest od nich lepsze, ważniejsze. Że bez niego niemożliwe jest życie w tym świecie. Ich rywalizacja zasmuciła Stwórce i ten w żalu uronił pięć łez, które spadły na ziemię tworząc Zwierciadło Dusz. Używając zwierciadła, Stwórca podzielił swoją duszę i stworzył kolejne istoty, by pokazać strażnikom żywiołów, że każdy z nich jest równie ważny i potrzebny do życia. Jednak nawet to nie przekonało strażników, więc Stwórca stłukł zwierciadło na cztery kawałki i odszedł, zostawiając swoje dzieło samemu sobie.
Przez tysiąclecia Nasza Ziemia kształtowała się i rozwijała, pojawiały się kolejne stworzenia, aż w końcu powstało pierwsze królestwo zwane Ternis. Od tego mementu, liczony zaczął też być czas. Ternis zamieszkiwały istoty o długich, spiczastych uszach, które posiadały zdolność tworzenia czystej energii i zamiany swojego ciała w świetlistą poświatę, dzięki której mogli osiągać to, co nieosiągalne istotom organicznym. Wkrótce jednak ich moc obróciła się przeciwko nim, tworząc w ten sposób Pierwsze Zaćmienie. Mrok spowił całą ziemię, a z niego zaczęły powstawać Cienie. Istoty, których nie można było zniszczyć, których broń nie cięła ciała, lecz duszę. Byli jak plaga, skutecznie niszcząc wszystko na swojej drodze. Tak też upadło wielkie królestwo Ternis a wraz z nim niemal cała kraina.
Mówi się, że Stwórca widział to, co stało się z jego dziełem i to on zesłał na Naszą Ziemię czwórkę, która ocaliła ją od zagłady. Kroczący we śnie, wyruszyli w najdalsze zakątki krainy i odnaleźli źródła czterech żywiołów, które połączone, skutecznie rozprawiły się z ciemnością i uratowały Naszą Ziemię. Potem, nastąpił koniec. Żywioły rozdzieliły się i zniknęły na krańcach świata. Zniknęły także cztery kawałki Zwierciadła Dusz, mówi się, że znajdują się w innym świecie, gdzieś poza naszym czasem i przestrzenią. I tak mijały tysiąclecia, aż do czasu gdy opowieść o Zwierciadle, Mroku i żywiołach stała się tylko starą legendą, przekazywaną następnym pokoleniom. Jednakże teraz w 421 roku 7 ery, Mrok powrócił i legenda ożyła na nowo.

Cytat:
A gdy pojawi się Mrok i zniszczy on wszystko co dobre, wszystko co piękne. Gdy zniszczy całe światło i świat uchyli się ku zagładzie, kawałki Zwierciadła wskażą im drogę. I przybędą, pokonując czas i wymiar we śnie. I przyjmą oni ciała tych, którym przeznaczone było zostać naczyniami ich dusz. I gdy przybędą, i gdy przyjmą swe naczynia, ruszą na krańce świata i zwiążą ze sobą żywioły, bowiem dzierżą oni Uthmelun, które wiąże i rozkazuje. A gdy połączone na nowo zostaną Ci, którzy połączeni zostać powinni, zniszczą mrok i spełni się to, co przeznaczone od wieków.

- Pieśń o Kroczących we Śnie, 4-12


Nirn - Najbielszy puch (3E417) (Fantasy | graczy: 2/~4)
Fabuła: Zima trwa już od kilku tygodni, nikt nie wyobraża sobie nawet, że można przekroczyć jeszcze granicę pomiędzy Cyrodiil a Skyrim, nie zahaczając o Hammerfell, nadkładając wiele dni drogi. Pojawia się jednak dziwna okazja. Kilku Orków postanawia wyprawić się z Brumy do Falkreath i organizuje karawanę, która ma przejść przez przełęcze wysoko w górach. Jest to niebezpieczne wyzwanie, ale także sposób na niesamowity zarobek dla kupców i okazja dla zaoszczędzenia tygodni, które zajęła by droga na około, dla wszystkich innych, których coś gna do Skyrim. Najwyraźniej świat jest pełen zdesperowanych i szalonych osób, gdyż już niedługo po ogłoszeniu swojego pomysłu, Urzul gra-Argur zaczął otrzymywać zgłoszenia od chętnych do wzięcia udziału w wyprawie. Niedługo później ponad pięćdziesiąt osób wyruszyło z Brumy na północ, a wśród nich znaleźliście się oczywiście Wy.

Podziemia Czarnobyla (Horror | graczy: 3/4-5)
Fabuła: Korytarz był zbudowany z betonu, bez zbędnych upiększeń. Prowadził do okrągłego, białego pomieszczenia, w którym próżno szukać jakichś mebli.. Po przeciwnej stronie od wejścia przez betonowy tunel, znajdowały się uchylone drzwi, zza których słychać było niezidentyfikowane krzyki. Ściany w pomieszczeniu zabrudzone były czerwoną farbą. Tam, gdzie było jej najwięcej znajdował się człowiek. Miał sporą ranę w brzuchu, z której wydostawał się dziwny, zielony śluz. Oddychał ciężko, ale uśmiechnął się, kiedy zobaczył przybyszów. Czerwona farba w pomieszczeniu w rzeczywistości była krwią mężczyzny.
- Pewnie zastanawiacie się, gdzie jesteście i co tu się dzieje. Ja wiem i mogę wam to powiedzieć pod warunkiem, że obiecacie mi coś. Na poziomie -3, czyli tym niższym znajduje się moje mieszkanie, numer 396. Koło łózka stoi szafka nocna, a tam list do mojego syna. Chcę, żebyście mu go dostarczyli. Wyjechał na studia, na Oxford. Tam go znajdziecie. Mój syn nazywa się Andriej Iwanowicz. Obiecacie? Dobrze. Nie przerywajcie mi tylko. To długa opowieść, a ja nie miałem jeszcze okazji nikomu jej przekazać. Wiecie, to trzeba zrobić w odpowiedni sposób. W takim razie posłuchajcie.

W roku 1986, w Czarnobylu nastąpiła największa katastrofa atomowa na naszej planecie. Reaktor czwarty miał poważną wadę konstrukcyjną, która władzom wydała się mniej ważna niż wyprzedzenie USA w produkcji energii jądrowej. Sprawdzano awaryjne zasilanie, które dopiero co, zostało udoskonalone. Zawiodło. Większość ludzi znajdująca się w elektrowni zginęła, jeśli nie od wybuchu, to na chorobę popromienną. Całą Prypeć, pobliskie miasteczko, ewakuowano. Prace nad stworzeniem sarkofagu, mającego nie pozwolić promieniowaniu się rozprzestrzeniać pochłonęły kolejne ofiary. Wystarczy powiedzieć, że ówczesne władze liczyły jeden dzień pracy przy sarkofagu, jak jeden rok służby wojskowej. Teren jest obecnie niezamieszkały przez ludzi, a promieniowanie spadło wystarczająco, by można organizować wycieczki do Prypeci. Można by rzecz, że tutaj historia się kończy. W zasadzie to prawda, oficjalnie temat jest już zamknięty. Ale jest też druga wersja tych wydarzeń. Wersja o wiele mniej przyjemna, której nie potwierdzi żaden polityk, a za jej poznanie grozi śmierć. Mimo wszystko aż tak zależy Wam na prawdzie? A więc dobrze. Pamiętajcie tylko, że kiedy ją poznacie nie będzie odwrotu. Nie będziecie pierwszymi, których trzeba zlikwidować, by tajemnica pozostała tajemnicą. Gotów? Jeżeli starczy Wami odwagi zejdźcie do podziemi Czarnobyla, by już nigdy z ich nie opuścić.

Kiedy budowano elektrownię atomową w Czarnobylu, pod ziemią zbudowano jedno wielkie Laboratorium. W sumie pracowało w nim więcej ludzi, niż mieszkało w Prypeci. Naukowcy prowadzili badania nad wpływem promieniowania na człowieka. Poszukiwali leków na chorobę popromienną, obserwowali mutacje, jakie zachodzą w żywych organizmach, pracowali nad ulepszeniem głowic jądrowych, a za szczury doświadczane mieli pechowców, którzy w jakiś sposób narazili się reżimowi. Porządku pilnowały, specjalnie wyszkolone, oddziały wojskowe, nieprzerwanie patrolowały korytarze, doglądały więźniów, podając im wszystko, co przepisali naukowcy. Byli oni także przy każdych drzwiach, pilnując, aby nikt nieupoważniony nie mógł przez nie przejść. Także wśród pracowników elektrowni byli ludzie, którzy wiedzieli, że pod ziemią jest coś więcej niż same kamienie. Nie byli poinformowani, co, nie musieli. Mieli tylko pilnować, żeby nikt niepowołany nie znalazł się zbyt blisko wejścia. Nie znali oni naturalnie położenia, dobrze ukrytych, drzwi, zamykających Laboratorium. Mieli nie dopuszczać innych do wyznaczonego obszaru. Wszystko działało idealnie. Wszyscy, którzy zaczynali czegoś się domyślać znikali, zanim zdążyli podzielić się swoimi przypuszczeniami ze znajomymi. A nikt, kto raz zszedł do podziemi nie mógł ich opuścić. Jednak pewnego razu okazało się, że naukowcom zaczyna brakować materiału badawczego, że potrzebują większego obszaru, na którym można by prowadzić doświadczenia, że warunki laboratoryjne to za mało. Zaczęli przebąkiwać coś o bardziej naturalnych warunkach, o potrzebie zobaczenia, jak zareaguje natura bez ich pomocy. Władza się zgodziła. Dnia 26 kwietnia 1986 roku wydano nieoficjalne pozwolenie na wyłączenie systemu chłodzącego reaktora czwartego. Wszyscy naukowcy wraz z wojskowymi schowali się w podziemnym bunkrze odpornym na promieniowanie. O godzinie 01: 24 doszło do wybuchu. W kilka sekund, naukowcy zyskali, całe mnóstwo, materiału badawczego. Potem zbudowano sarkofag, w którym ukryto kolejne laboratorium, a w nim, w specjalnie na to przygotowanych komorach, ludzi i zwierzęta, które przeżyły katastrofę. Większość zmarła na chorobę popromienną, ale nie wszyscy. Te nieliczne osobniki, które przetrwały stały się nową obsesją naukowców. Były „cudem nauki” jak o nich mawiano. Mogły być przepustką do największego odkrycia w historii ludzkości. Wraz z próbkami z Czerwonego Lasu były najcenniejszymi materiałami, jakie znajdowały się w Laboratorium. Po pewnym czasie zaczęto organizować wycieczki w rejony skażone. Ludzie szybko uwierzyli, że nic im tam nie grozi. Dla większości była to prawda. Ale pojedyncze jednostki, które mogły przetrwać promieniowanie porywano i zamykano w komorach. Do czasu. Przed chwilą nastąpiła tu awaria. Wysiadło większość systemów. Jedyne otwarte wyjście wiedzie wprost do Czerwonego Lasu. Ale pewnie i tak tam nie dotrzecie. To po drugiej stronie Laboratorium. Ach! Zapomniałbym. System zamykający komory z mutantami również uległ zniszczeniu. Może wam się przyda, wyjścia do Czerwonego Lasu znajdują się na każdym z poziomów, to z -5 prowadzi niemalże do najdalszych obszarów, nie będziecie musieli iść zbyt długo do granicy lasu. Na pewno będzie tam wojsko, będą chcieli dowiedzieć się, co tutaj się stało, więc na waszym miejscu poszukałbym jeszcze kogoś żywego, kto mógłby wam powiedzieć coś więcej, może dzięki temu kupicie sobie życie. Jeżeli chcecie iść na -5, to wiedzcie, że to tam są komory z najbardziej zmutowanymi i część laboratorium, w której przeprowadzali najniebezpieczniejsze eksperymenty. To całe przeklęte Laboratorium jest ogromne i łatwo się tu zgubić. Przyda wam się mapa, jedna jest w mo… m… - mężczyzna zacharczał, jakby chciał coś powiedzieć, ale po chwili głowa opadał mu na pierś i już więcej się nie poruszyła. Zielony śluz zaczął wyciekać mu wszystkimi otworami ciała.

Ewolucja strachu (Horror | graczy: 0/3)
Fabuła: Rok 2045, Stany Zjednoczone, lato w Kansas City. Bez zegarków człowiek nie wiedziałby, o której godzinie położyć się spać, gdyż całe niebo stało się ciemnoczerwone. Jak w piekle, nieprawdaż? Ba! Można powiedzieć, że to właśnie jest piekło bo i tak nie da się zasnąć, gdy w swoich mieszkaniach mamy gości chętnych do zjedzenia naszych kończyn i wyssania nam co do kropelki krwi. Jedni próbowali stawić czoło tym stworzeniom, inni stracili nadzieję na ujście z życiem i popełnili samobójstwo. Z tego co wiadomo to w mieście panuje zaraźliwa choroba rozprzestrzeniająca się poprzez drogę kropelkową i przez powietrze. Przetrwanie w tej miejskiej dżungli bez maski tlenowej byłoby cudem, a takie rzeczy zdarzają się naprawdę rzadko. Większość ludzi i tak została mordowana przez mutanty. Ale istnieje jedno bezpieczne miejsce zapełnione ludnością, a jest to dobrze ukryta gdzieś w lesie baza wojskowa. To od stróżów tego państwa zależy czy ludzkość powstanie na nowo i będzie prowadzić dalej swoje życie, czy ktokolwiek liczy na to, że cywile mogliby powstrzymać nieznanego doktora? A właśnie...doktora! Istnieją podejrzenia, że pewien doktor pod nieznanym nazwiskiem pracujący dla ośrodku badań Infectious Diseases stoi za tym wszystkim. Prawdopodobnie to on zatruł powietrze, lecz nie wiadomo jaki jest jego cel i co chce przez to osiągnąć. Czy uda się rozwiązać tą zagadkę zanim infekcja wyjdzie po za kontynent? Kto wie....
Dodatkowe informacje: Jest to pierwsza sesja na naszym forum opierająca się na systemie Mini-PBF, czyli rozgrywająca się w kilku wątkach!

Psychiczny psychiatryk (Horror | graczy: 1/3)
Fabuła: Rok 2012. W pewnym dużym mieście w USA, nie jest ważna jego nazwa, stoi duży psychiatryk. Do niego są wysyłani ludzie z największymi schorzeniami psychicznymi. I nie tylko oni czynią z tego budynku chore miejsce. Od jakiegoś czasu szpital zaczynają nawiedziać mroczne, straszne, często wręcz ohydne i doprowadzające do wymiocin wizje i odnaleziska. Wszystko zaczęło się, gdy jeden z pracowników zakatował saperką jednego z pacjentów. Tego samego dnia ten pracownik zginął, znaleziono go w piwnicy, ciało leżało pięć metrów od głowy, a głowa została pocięta na conajmniej dwadzieścia części, wszędzie było pełno krwi. Następnego dnia pracownicy usłyszeli krzyk dobiegający z izolatki. Gdy podbiegli do drzwi i spojrzeli przez judasza, co się dzieje, pacjentka dosłownie wybuchła, skąpając całą izolatkę w wnętrznościach oraz krwi. Wielu pracowników uciekło gdzie pieprz rośnie, zostali tylko najodważniejsi oraz pacjenci. Przez cały tydzień non stop różne chore akcje jak wcześniejsze miały miejsce. Najgorsza, jednakże mówiąca najwięcej, zdarzyła się kilka dni temu... Kolejny (nie)normalny dzień, pracownicy zwijali się jak w okropie, nadal sprzątając dwieście metrów jelita grubego, które zaczęła wychodzić z wentylacji, oczywiście skąpane w kale. Smród w budynku niesamowity, na dodatek pacjentom zaczęło "odwalać". Przez cały dzień można było usłyszeć tylko jakieś dziwne jęki, dobiegające z piwnicy. Jednak nikt tam nie poszedł, każdy się bał. Pytasz się - czemu nikt nie reaguje? Bo to szpital psychiatryczny. Uznano, że pacjenci majaczą oraz pracownikom się udziela. Do tego dnia, wróćmy do jego opisu. W końcu byli zmuszeni tam zejść, ponieważ w tajemniczych okolicznościach znalazł się tam jeden z pacjentów. Wzięli latarki oraz paralizatory i zeszli. To co zobaczyli... Na ziemi leżało... Ciało? Nierówno ułożona kupa ludzkiego mięcha, zmieszana z krwią, wnętrznościami i jakimiś mózgami? Nikt tego nie wie. Wszyscy za to twierdzili jak jeden mąż, że widzieli chłopaka, młodego, metr pięćdziesiąt wzrostu. Nie był blady, wręcz przeciwnie, był nawet opalony. Właśnie kończył jeść męskiego członka. Za nim na ścianie krwią napisane było: Za tę męki męki Wy przeżyjecie. Co się stało potem? Nikt nie pamięta. Wszyscy obudzili się już w normalnym szpitalu. Można powiedzieć, że nareszcie, ktoś na górze walnął pięścią w stół i powiedział: Dosyć! Do budynku wysłano czterech specjalnie przeszkolonych żołnierzy, którzy mają rozprawić się z tym czymś, co nawiedza szpital.

Bitwa pod Zahalem (Militaria | graczy: 0 (2 w zapowiedzi)/?)
Fabuła: Powstanie kozackie pod wodzą hetmana Bohdana Chmielnickiego w latach 1648-1655 wywarło niebagatelny wpływ na losy Rzeczpospolitej, które znamy z historii. Przeszło niczym burza zostawiając za sobą pożogę i zniszczenie, a co najistotniejsze osłabiając pozycję Korony na arenie międzynarodowej. Prócz tego utrata ziem wschodnich oraz rozległy kryzys gospodarczy jak i społeczny spowodowały nieodwracalny w skutkach proces, który w przyszłości objawił się wymazaniem państwa polskiego z mapy świata.
17 czerwca 1649 roku, Zahale na Polesiu, ranek. Ekspedycja karna składająca się z około 1200 ludzi pod dowództwem pisarza polnego imć Władysława Wołłowicza wyruszyła w okolice niewielkiej wsi na Polesiu w celu zneutralizowania tamtejszej zbuntowanej ludności chłopskiej. Wedle pierwotnych założeń oddział ten miałby zmierzyć się z niewielką liczbą słabo uzbrojonych mieszczan z pobliskich włości, jednak w wyniku niedopatrzenia zignorowano pozornie nieistotny fakt. Informacji o pułku zaporoskim, który kilka dni temu dzięki użyciu łodzi przepłynął rzekę Prypeć i dotarł do Krasnosiela położonego w pobliżu docelowego miejsca podróży zwyczajnie nie wzięto pod uwagę. Niewielki oddział polsko-litewski osłabiony z powodu nieobecności głównodowodzącego Wołłowicza i większości sił zbrojnych dzięki Bogu stanął przed faktem przedwcześnie. Walerianowi Falenckiemu, Janu Donowojowi i ich nieznacznej świcie okopanej w obozie w Zahalu już niebawem będzie dane zmierzyć się z kilkakrotnie większymi siłami kozackimi. Stań mężnie i walcz chociażby do niechybnej śmierci…
Dodatkowe informacje: Sesja Mini-PBF.

Zapraszamy do rejestracji na forum oraz zachęcamy do krytyki i oceny w wątku!

Adventure - Twoja przygoda!

[ Dodano: Pią Lis 02, 2012 1:21 am ]

Wtem szatan przemierzając zaświaty, odnalazł królestwo ludzi. Począł on tam nienarodzonego z krwi człowieczej mrocznego czarnoksiężnika. Lata mijały, chłopiec dorósł przy czym musiał wykonywać polecenia z piekieł.
Pewnego dnia, gdy Lucyfer nie mógł pozbyć się ludzi swoją mroczną armią chochlików, orków a także goblinów, przypomniał sobie o swym wiernym słudze. Czarnoksiężnik pracował dnie i noce nad zleceniem stworzenia potężnej bestii nieposiadającej serca, mózgu i innych narządów, których zażyczył sobie jego mistrz. W końcu, po wielu nieudanych próbach, udało mu się. Stworzył szkielet, wręcz niezniszczalny.
Przemierzał on terytorium królestwa ludzi od mroźnej północy, po pustynne południe. Na swojej drodze napotkał wielu dzielnych rycerzy, lecz żaden nie potrafił go zniszczyć. Wtedy pewien młody mag stawił czoła mrocznemu czarnoksiężnikowi i udało mu się go zgładzić. Co dziwne, szkielet stracił swoją moc, rozpadając się. Człowiek, który zabił sługę ciemności wziął jedną z porozsypywanych kości. Zaniósł ją kowalowi, który stworzył z niej pierwsze kości do gry.



Noc Halloween. Cmentarz. Wiatr wieje w takt grobowej nuty, a deszcz goni rytm. Kamienne nagrobki sztywno przysłuchują się przyśpiewkom pogodowym. Młoda dziewczyna, w ciemnej sukni i o równie mrocznych oczach, nawiedziła opuszczone cmentarzysko. Była sama. Odnajdując grób babci, przyklęknęła i podpaliła znicz. Przeżegnała się. Wstała. Zniknęła… Na Twoich oczach! Nie była sama, wcale nie była. Jak tchórz kryłeś się w krzakach, wraz z resztą bandy. Joint w Twojej prawej ręce wciąż się żarzył. Wiedziałeś, że po tak ekstremalnej mieszance mogłeś odbierać rzeczywistość inaczej, ale do diaska, nie byłeś tam sam! Nie tylko Ty to widziałeś… Ona… Ona była i… zniknęła. Uspokój się, weź głęboki oddech. Zastanów się… Chcesz w to brnąć dalej? Zagadka sama się nie rozwiąże…


No i są, w końcu! Oczekiwane i jakże pomocne – kości do gry. A przynajmniej w tej wirtualnej formie. Ukłony w stronę osobistości Wolodija, który zalewał się potem, harując przy kodzie. A skoro już są, postanowiliśmy je wykorzystać. Tak, specjalna sesja eventowa czeka właśnie na Ciebie! Poza tym, postaraliśmy się, by na forum zapanował specyficzny klimat tak, by event stał się jeszcze ciekawszy! Co tu dalej się rozczulać? Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi to niech zajrzy do poradnika! Dużej ilości oczek!



[ Dodano: Pon Lut 04, 2013 5:57 pm ]
...za wzgórzami pojawiło się światło. W późniejszym czasie można było dostrzec ciemny dym, który spowijał okolicę. Chłopca przeszył strach, wiedział, że musi uciekać. Nie tracąc czasu, spojrzał za siebie i biegł, pędził przez zielone równiny oraz lasy. Wreszcie, udało mu się. Znalazł idealne miejsce. Krainę mlekiem i miodem płynącą. Choć w głębi serca czuł tęsknotę za starym domem. Nadal mknął przez życie jak szaleniec.

Witajcie!
Wcześniej mowa o zmianach była poruszana na e-mailu, tym razem już troszkę bardziej oficjalnie. Powodem odświeżenia jest zamknięcie poprzedniego hostingu oraz zmodernizowanie Adventure. Przyjrzyjmy się temu wszystkiemu nieco bliżej...

Początkową modyfikacją forum była migracja z silnika MyBB 1.6.8 na 1.6.9 co przyrządziło nam wiele problemów. Szczególnie w kwestii aktualizacji pluginów i innych dodatków, które po prostu się zepsuły. Niemniej jednak, przy dzielnej pomocy naszego kodera, Wolodija, udało nam się. Jeśli już tyle zmian, to czemu by na tym poprzestawać? Migracja przysporzyła kolejnych nowości.

Od ostatnich wieści z naszej strony do czasu przenosin wiele się zmieniło. Zauważalną zmianą było pojawienie się na portalu ilustracji wykonanych przez Paulinę Citko, które swoją tematyką nawiązują do treści znajdujących się w ogłoszeniach. Można oczywiście zauważyć braki w niektórych newsach, ale kwestią czasu jest uzupełnienie ich, możliwe również, że zajmie się tym inna ilustratorka.

Za radami pomocnej użytkowniczki Klaudiadam nieco zmieniliśmy szyk forum tak, aby każdy mógł się z łatwością odnaleźć. Jest on po prostu prostszy. Powstała nowa kategoria, która pełni rolę "co i jak przed sesją" - umożliwia ona reklamowanie własnej przygody, co pozwoli na przyciągnięcie uwagi innych i pozyskanie graczy lub Mistrzów Gry. Przeniesione zostały działy, dyskusji na temat sesji, jak i dział z sesjami specjalnymi do kategorii, która została już wcześniej wymieniona.

Uznaliśmy, że kategoria Dodatki zbytnio wyszczuplała przez nowy schemat forum, więc pojawił się tam nowy dział, Scenariusze. Na jego łamach można publikować scenariusze do dowolnych sesji dla wszystkich użytkowników.

Oprócz nowych działów dla lepszej komunikacji na Adventure, zostały dodane również dwa nowe działy tematyczne do gry, Western i Piractwo. Może to najwyższy czas, by chwycić za ster i wypłynąć na szerokie wody lub po prostu by zajrzeć do pobliskiego saloonu?

Zmodernizowaliśmy stronę O nas. Teraz dzięki korekcie, można nieco dowiedzieć się o wszystkich, którzy dzielnie i bezinteresownie pomagają, aby rozwój forum nie stał w martwym punkcie.

W życie weszły również poprawki graficzne. Profile użytkowników ozdobione zostały rangami graficznymi, poprawione zostały drobne grafiki, a w tym całkiem odmienione ikonki. Poprzednie chorowały na syndrom białych pikseli, dlatego też zostały zastąpione.

Z poprawkami graficznymi, wiążą się także poprawki tekstowe. Z aktualizowaliśmy regulaminy i FAQ. Z nową treścią regulaminów zalecamy się zaznajomić, dla własnego dobra, z nowymi podpunktami FAQ również, ponieważ aktualizacja silnika spowodowała pewne zmiany w funkcjonowaniu Adventure.

Z dumą pragniemy poinformować, że dobiliśmy do tysiąca postów, a nawet przekroczyliśmy tę liczbę! Może nie są to jakieś wygórowane wyniki, ale bardzo cieszą oraz motywują. Dlatego zachęcamy do dalszej aktywności i... oby do kolejnego tysiąca!

Dodaliśmy do regulaminu w formularzu rejestracji odnośnik do regulaminów pośrednich. Przy polu do wpisywania loginu zamieściliśmy informacje o prawidłowej formie nazwy użytkownika, mamy nadzieję, że pomoże to w przestrzeganiu regulaminu, który właśnie przez ten jeden podpunkt jest nagminne łamany.

Skoro zaczynamy na nowo, postanowiliśmy, że i użytkownicy powinni dostać drugą szansę. Znieśliśmy wszelkie ostrzeżenia. Główne zasady, które zostały złamane to nieprawidłowa nazwa użytkownika oraz niekompletnie uzupełniona sygnaturka. Nowość ta nie dotyczy uprzednio nałożonych blokad konta.

Z ruchem na Adventure bywa różnie, są lepsze i gorsze dni, jednak wiemy, że tak czy inaczej, może być lepiej, dlatego też poszukujemy headhunterów, czyli osób, które aktywnie zajęłyby się reklamą forum. Jeżeli pragniesz pomóc w promocji forum, pisz czym prędzej, korzystając z formularza kontaktowego.

Pamiętacie jeszcze pomysł Supportu PBF? Nie umarł! Dlatego zachęcamy do bliższego zapoznania się z tematem i chętniejszych zgłoszeń na pomocników, a już wkrótce projekt wystartuje na poważnie.

I na koniec, nieco zapewnień. Jak można było wyczytać, dokonaliśmy prawdopodobnie wszystkich potrzebnych poprawek, głównie tych drobniejszych. Co się z tym wiąże? Otóż mamy teraz więcej czasu na większe przedsięwzięcia i zaskakujące nowości. O niektórych planach już wiecie, o niektórych nieco mniej, ale w swoim czasie wszystko wyjdzie na jaw.

Liczymy na dalszą aktywność z Waszej strony i życzymy kolejnych wielu miłych przeżyć na łamach Adventure!

Podsumowanie:
- zmiana hostingu,
- aktualizacja silnika MyBB do wersji 1.6.9,
- dodanie ilustracji do ogłoszeń na portalu,
- zmieniony szyk forum,
- nowy dział Scenariusze,
- nowe działy Western i Piractwo,
- modernizacja podstrony O nas (dodanie opisu ekipy forum),
- poprawki graficzne (dodanie ozdobnych rang, aktualizacja ikonek),
- aktualizacja regulaminów i FAQ,
- wynik ponad tysiąca postów,
- poprawki w formularzu rejestracji,
- usunięcie ostrzeżeń,
- poszukiwania headhunterów,
- wznowienie prac nad Supportem PBF.

 
   
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   0%   0/9
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 11