gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat


Poprzedni temat :: Następny temat
Ewolucja gatunku RTS
Autor Wiadomość
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 11:55 pm   Ewolucja gatunku RTS

Artykuł bardzo fajny, ale nie mogę nie wyrazić dezaprobaty z powodu pominięcia mojego ulubionego Starcrafta. Szczerze mówiąc, będąc w połowie artykułu spodziewałem się, że za chwilę przyjdzie temat Starcrafta jako podsumowanie dotychczasowych dokonań, bo to od niego zaczynają się moim zdaniem wspomniane przez Ciebie czasy stagnacji, gdyż po prostu jak dotąd nic lepszego w gatunku nie powstało i wydaje mi się, że nieprędko powstanie. A tak, podjąwszy niezły jeszcze chyba pomysł klasyfikacji RTS-ów stopniowo wpadłeś trochę w "zaułek" omawiania poszczególnych cech, porzucając swój początkowy pomysł na analizę- mianowicie data po dacie i gra po grze. Może to pominięcie nastąpiło z powodu tego przeskoku, który sam w sobie niekoniecznie był zły- ale cóż powtarzam, brak odniesienia do gry będącej przecież kwintesencją gatunku, o którym był artykuł zepsuł trochę całość.

Nie roszczę sobie rzecz jasna pretensji do obiektywnej oceny i przyznaję, że trochę przeze mnie przemawia moje osobiste zamiłowanie do wspomnianej gry, ale też pragnę zauważyć, że jej "wybuch popularności" nie ograniczył się do mojej osoby ;)
 
 
   
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
kremuwa 
Chorąży


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 299
Wysłany: Sro Sie 22, 2007 9:01 am   Re: Ewolucja gatunku RTS

Ajmdemen napisał/a:
ale też pragnę zauważyć, że jej "wybuch popularności" nie ograniczył się do mojej osoby ;)


Taaak... świadczy o tym choćby to, jak wszyscy ekscytujemy się kolejnymi informacjami o Starcrafcie 2 :)

Co do artykułu: oceniam go bardzo pozytywnie - gary_joiner tak mnie wciągnął w te swoje skomplikowane sentencje, że dopiero Ajmdemen w swoim poście uświadomił mi, że nie było mojego kochanego Starcrafta (swoją drogą pierwszej strategii z jaką się zetknąłem - drugą był Heroes III). Tak więc ode mnie 9/10, a to z powodu kilku błędów ortograficzno - słownych, których Klemens (zapewne również bardzo zafascynowany lekturą) nie wyłapał. :razz:
 
 
   
Poziom: 16 HP   0%   0/556
   MP   100%   265/265
   EXP   17%   7/39
Hunter 
Porucznik


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 1693
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Sie 22, 2007 10:32 am   

Popieram zdanie Ajmdemena, przecież Starcraft to w sumie prekursor RTS-ów z krwi i kości i to właśnie od niego powinny brać przykład inne gry (pod kazdym względem muzyka, fabuła i cała masa zasługuje na szczere uznanie).
Trochę mnie zirytowało również zdanie:

Cytat:
Warcraft 5 – Jeszcze Więcej Idiotycznych Fantastycznych Stworów


Nie mówię oczywiście, że tak nie będzie, ale jeżeli mówimy o idiotyźmie to napewno jego przykłądem nie powinien być Warcraft - każda część tej wspaniałej serii jest dopracowana na błysk i trudno się w nich doszukać jakichkolwiek błędów bądź nie doskonałości.

Oczywiście tekst jest wporządku: mimo kilku naprawdę nie istotnych niedoróbek artykuł pokazuje niestety smutną przyszłość gier spod znaku RTS i za to należy mu się wysoka ocenka :)
 
 
   
Poziom: 34 HP   4%   129/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   65%   81/124
gary_joiner 
Porucznik
Zły Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 215
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Sie 23, 2007 1:13 pm   

Ha! Wiedziałem, że tak będzie ;) Miałem nawet poświęcić akapit artykułu na wyjaśnienia dlaczego kilka dobrych, kultowych gier pominąłem. Wyjaśnię teraz. Koncentrowałem się głównie na mechanice trybu single player i dlatego też pominąłem Starcrafta ( w którego do tej pory zdarza mi się grać). Jest to niewątpliwie świetna gra sieciowa, ale tryb single player, chociaż bardzo dobry, nie wyróżniał się niczym szczególnym. Pisząc wprost - pod względem mechaniki był wtórny jak wszystkie sequele ze stajni Blizzarda.

Podczas pisania uświadomiłem sobie, że omawianie wszystkich ważnych dla gatunku pozycji byłoby trudne (bo to przecież kilkadziesiąt gier) i nudne dla przeciętnego czytelnika (no i dla przeciętnego piszącego ;) ) więc porzuciłem tę konwencję przechodząc od szczegółu do ogółu. Mogło być lepiej, ale wyszło całkiem przyzwoicie jak sądzę.

Na zakończenie tych nieprzekonywujących wywodów chciałem podziękować za pozytywne opinie :)
 
   
Poziom: 13 HP   0%   0/370
   MP   100%   176/176
   EXP   70%   21/30
Klemens 
Generał


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 04 Kwi 2004
Posty: 2699
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: Nie Wrz 02, 2007 5:24 pm   

Hunter napisał/a:
Nie mówię oczywiście, że tak nie będzie, ale jeżeli mówimy o idiotyźmie to napewno jego przykłądem nie powinien być Warcraft - każda część tej wspaniałej serii jest dopracowana na błysk i trudno się w nich doszukać jakichkolwiek błędów bądź nie doskonałości.


Akurat ze zdaniem Gary'ego Joinera zgadzam się w zupełności co do oceny kierunku rozwoju Warcrafta - otóż największym szkopułem trzeciej części był absolutnie bzdurny rozwój fabuły, która była kompletnie przewidywalna i, nie zawaham się tego powiedzieć, tandetna. Ot, coraz bardziej udziwnione jednostki były wprowadzane mimo zupełnej ich absurdalności a zwłaszcza nieprzystawalności do części poprzednich. Trochę lepiej było już we Frozen Throne, ale z kolei WoW (a zwłaszcza dodatek doń) to ponowne objawy macoszego traktowania tej warstwy.

gary_joiner napisał/a:
Jest to niewątpliwie świetna gra sieciowa, ale tryb single player, chociaż bardzo dobry, nie wyróżniał się niczym szczególnym.


Akurat SC wyróżniał się czymś spośród całego mrowia innych erteesów - fabułą. Może to nie jest najistotniejszy element strategii czasu rzeczywistego, niemniej tym bardziej na pochwałę zaliczyć trzeba odmienne podejście ludzi z Blizzarda. Fabuła tworzyła klimat tej gry, przyznaję się bez bicia, iż to właśnie ona mnie ujęła w tej grze i tak naprawdę właśnie dla niej oczekuję (pełen obaw) na sequel. No bo który inny ertees mógł się pochwalić w instrukcji kilkudziesięciostronicowym rozdziałem przedstawiającym otoczkę fabularną toczonego konfliktu?
_________________
Sapere aude, Gość!
 
 
   
Poziom: 41 HP   5%   268/5376
   MP   100%   2567/2567
   EXP   39%   70/177
gary_joiner 
Porucznik
Zły Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 215
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Wrz 04, 2007 1:52 pm   

Oczywiście zgadzam się z tym, że fabuła jest mocną stroną Starcrafta i zasługuje na wyróżnienie. Tylko, że to trochę śliski grunt bo tak na prawdę ocena jest tu głównie kwestią gustu. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że fabuła Starcrafta to zlepek dość popularnych motywów zaczerpniętych z innych dzieł (Obcy, Predator, Warhamer 40 000, itp). Przed Starcraftem pojawiły się gry o podobnie interesującej i atrakcyjnej fabule ( wg. mnie najciekawszym fabularnie i najbardziej klimatycznym rts'em pozostaje do tej pory Red Alert).
 
   
Poziom: 13 HP   0%   0/370
   MP   100%   176/176
   EXP   70%   21/30
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 4:51 pm   

Złośliwością można poczęstować każde dzieło- więc tu grunt jest jeszcze bardziej śliski. Wszystko jest kwestią gustu, ale przy tym założeniu istnienie wszystkich recenzji na naszej stronie nie ma sensu :)

Fabułą Starcrafta moim zdaniem wielokroć przerasta inne gry tego gatunku, ale nawet bez tego argumentu ten tytuł ma w sobie wielkość- bo przecież nie dla fabuły wciąż gra w niego po sieci tyle osób- jest to nadal jedna z najpopularniejszych sieciówek a liczy sobie już prawie 10 lat (!)

Przeskakując od omawiania pojedynczych gier do cech pominąłeś wśród gier Starcrafta i wśród cech te, które czynią go grą wielką, przez co nie mógł być ich przykładem. Te cechy to zbilansowanie i dynamika. Zbilansowanie to nie tylko równowaga między rasami, ale też między stosowanymi strategiami- w większości strategii premiowany jest albo atak albo obrona; tutaj nie ma takiej preferencji, przez co od graczy wymaga się sporej elastyczności- drobna zmiana warunków może wpłynąć na całkowitą zmianę optymalnej strategii i (bardzo) dobry gracz powinien to dostrzec.

Takie cechy sprawiają, że nie boję się nazwać tej gry "szachami gatunku RTS". Sprawność manualna w szachowym blitzu jest IMHO ważniejsza niż w Starcrafcie przy największym tempie rozgrywki.
 
 
   
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
gary_joiner 
Porucznik
Zły Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 215
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 6:39 pm   

Fabuła Starcrafta jest zgrabnym i dobrze skonstruowanym zlepkiem motywów znanych z różnego rodzaju dzieł gatunku SF - nie ma w niej nic specjalnie zaskakującego czy innowacyjnego. To akurat jest dość obiektywne stwierdzenie, które można poprzeć faktami ;) Przed banalnością ratuje oryginalny i ciekawy sposób prowadzenia narracji, który tworzy wspaniały klimat gry, ale przed pojawianiem sie Starcrafta istniało kilka równie klimatycznych pozycji (a to akurat subiektywne stwierdzenie ;)

Balans i dynamika to cechy każdej solidnej produkcji przeznaczonej do rozgrywek sieciowych ( pamiętaj też, że balans jest cały czas dopracowywany - w momencie wydania gra nie imponowała pod tym względem). Pierwszą dobrze wyważoną grą przeznaczoną do rozgrywki sieciowej był bodajże Total Annihilation (wydany rok przed Starcaftem).

Starcraft bez wątpienia do tej pory pozostaje bardzo dobrą grą RTS, ale to, że jest tytułem kultowym i nadal popularnym wśród graczy zawdzięcza przede wszystkim świetnej infrastrukturze BattleNetu, legendzie Blizzarda i ciągłej dostępności na rynku.

Nadal mnie nie przekonaliście. Podajcie mi trzy konkretne elementy rozgrywki, które pojawiły się w Starcrafcie a były nieobecne we wcześniejszych produkcjach a napiszę erratę do artykułu ;)
 
   
Poziom: 13 HP   0%   0/370
   MP   100%   176/176
   EXP   70%   21/30
Hunter 
Porucznik


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 1693
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 7:21 pm   

gary_joiner napisał/a:
nie ma w niej nic specjalnie zaskakującego czy innowacyjnego


No z tym poniekąd się zgadzam choć w czasach kiedy on powstawał taka linia fabularna była nowością. Mimo tego iż nie jest (już) innowacyjna to zaskakuje i jest pełna zwrotów akcji, a na tel dzisiejszych, odmóżdżonych rts-ów wyróżnia się właśnie tą historią.
 
 
   
Poziom: 34 HP   4%   129/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   65%   81/124
gary_joiner 
Porucznik
Zły Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 215
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 8:13 pm   

Hunter - wyraźnie przemawia przez Ciebie sentyment do Starcrafta ;) Jestem w stanie zgodzić się, że motyw walki między trzema rasami osadzony w scenerii hard sf był pewną odskocznią od standardowych produkcji tamtego okresu jednak mam co do tego pewne zastrzeżenia. Po pierwsze - motyw ten był wielokrotnie wałkowany w filmie i literaturze (podczas gdy świat przedstawiony np w C&C był o wiele bardziej oryginalny). Po drugie - Blizzard posłużył się wypróbowanymi schematami, z tym, że otoczkę fantasy zastąpił scenografią SF.

Sformuowanie "dzisiejsze odmóżdżone RTS'y" jest równie dyskusyjne bo nie ma miary, którą moglibyśmy zmierzyć jakość fabuły. Powiedziałbym jednak, że Tiberium Wars czy Supreme Commander stoją pod tym względem na naprawdę przyzwoitym poziomie.
 
   
Poziom: 13 HP   0%   0/370
   MP   100%   176/176
   EXP   70%   21/30
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 12:04 am   

gary_joiner napisał/a:
Fabuła Starcrafta jest zgrabnym i dobrze skonstruowanym zlepkiem motywów znanych z różnego rodzaju dzieł gatunku SF


We wszystkim można znaleźć podobieństwo do czegoś co już było, ja na przykład pierwowzoru wątku Kerrigan (najważniejszego przecież w grze) skojarzyć nie mogę, choć gatunek SF nie jest mi obcy...

Oczywiście podobieństw zawsze można się dopatrzeć, ale mówienie o zlepku motywów jest sporą przesadą,a szczególnie o zlepku motywów ze znanych dzieł SF. Już prędzej pierwowzorów szukałbym w literaturze antycznej (okrutny i nieuchronny los, wyrazistość postaci i jasność motywów- choć są tu wyjątki jak właśnie Kerrigan a jeszcze bardziej Duran).

Cytat:
Balans i dynamika to cechy każdej solidnej produkcj przeznaczonej do rozgrywek sieciowych

W takim razie szkoda, że te solidne "produkcje przeznaczone do rozgrywek sieciowych" można policzyć na palcach- większość z nich zresztą nie stawia sobie w ogóle wyzwania tworzeniem zróżnicowanych ras, które trzeba bilansować ale i tak mają problem ze zbilansowaniem ataku z obroną- np. Warcraft 3 wykazuje zdecydowaną preferencję strategii obronnych, a Warhammer 40k (skądinąd bardzo podobająca mi się gra) zdecydowanie premiuje ekspansywność.

Cytat:
( pamiętaj też, że balans jest cały czas dopracowywany - w momencie wydania gra nie imponowała pod tym względem).

Dość szybko doprowadzono to do wysokiego poziomu.

Cytat:
Pierwszą dobrze wyważoną grą przeznaczoną do rozgrywki sieciowej był bodajże Total Annihilation (wydany rok przed Starcaftem).

Total Annihilation to rzeczywiście bardzo ceniona gra, ale trafił raczej do niszy, po prostu większości (w tym mnie) nie przypadł do gustu.

Cytat:
to, że jest tytułem kultowym i nadal popularnym wśród graczy zawdzięcza przede wszystkim świetnej infrastrukturze BattleNetu, legendzie Blizzarda i ciągłej dostępności na rynku.

Też, ale będę się upierał, że fundamentem jest sama jakość gry- a inne rzeczy muszą iść z tym w parze, by umożliwić sukces.

Cytat:
Nadal mnie nie przekonaliście. Podajcie mi trzy konkretne elementy rozgrywki, które pojawiły się w Starcrafcie a były nieobecne we wcześniejszych produkcjach a napiszę erratę do artykułu


Moim celem nie miało być doprowadzenie do erraty (choć czemu nie? :) ).
Chcę Cię jednak przekonać, że gra wcale nie musi wprowadzać nowych elementów by być przełomowa. Sukces Starcrafta wskazał jak najlepiej można wykorzystać już istniejące elementy, pośrednio pokazał więc też z czego można rezygnować, a więc przestać marnować siły na próbę rozwoju w mało perspektywicznych kierunkach (były takie przykłady, jak choćby gra Netstorm- bardzo przełomowa i ciekawa skądinąd. Hmm, czyżby kolejny materiał na erratę? :D )

Cytat:
podczas gdy świat przedstawiony np w C&C był o wiele bardziej oryginalny

Konflikt w stylu Układ Warszawski vs NATO oryginalny? Będziesz to musiał wyjaśnić :)
Ostatnio zmieniony przez Ajmdemen Nie Wrz 09, 2007 11:02 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
   
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
Hunter 
Porucznik


Pomógł: 21 razy
Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 1693
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 3:14 pm   

gary_joiner napisał/a:
Hunter - wyraźnie przemawia przez Ciebie sentyment do Starcrafta
Dziwisz się :) ? Mimo tego iż jestem dosyć młodym graczem (mam dopiero 16 lat) to Starcraft jest dla mnie prekursorem wszystkich rts-ów z prawdziwego zdarzenia i jestem mu naprawdę oddany :)
 
 
   
Poziom: 34 HP   4%   129/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   65%   81/124
gary_joiner 
Porucznik
Zły Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 215
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 3:22 pm   

Chyba faktycznie zagalopowałem się z tym "zlepkiem" - lubię popadać w skrajności ;) . Fabuła Starcrafta jest rzeczywiście ciekawa i wyjątkowo dobrze rozbudowana jak na RTSa ( chociaż nie nazwałbym jej arcydziełem) jednak bez trudu można spostrzec, że była ona w ogromnej części inspirowana filmami i literaturą. Co by nie być gołosłownym - sam motyw walki między ziemianami a wrogą rasą posiadającą tożsamość zbiorową pojawił się choćby w Kawalerii Kosmosu ( Heinlena bodajże, co ciekawe Zergowie bardzo przypominają Robaki z filmu), widać też silną inspirację Warhammerem (szczególnie jeżeli porównamy występujące w obu realach rasy), nawiązania do Obcego również licznie występują (ktoś kojarzy zwrot "in the pipe, five by five"?, motyw Kerrigan także wydaje się być poniekąd inspirowany ostatnią częścią filmu).

Co do rozgrywek sieciowych to niestety nie bardzo mogę się wypowiedzieć - po prostu nie grywam w nic innego niż w szachy i bardzo sporadycznie właśnie w Starcrafta. Być może masz rację i Starcraft jako jeden z nielicznych oferuje pełen balans w tym względzie.

Netstorm, Netstorm... Faktycznie pominąłem. Zapewne dlatego, że nigdy w niego nie grałem :/

Pisząc o świecie C&C chodziło mi o ten z oryginalnego cyklu - nieustannej walki miedzy GDI a Brotherhood o tyberium, który jest mi o wiele trudniej z skojarzyć z jakimś filmem czy książką niż świat przedstawiony w Starcrafcie ;)
 
   
Poziom: 13 HP   0%   0/370
   MP   100%   176/176
   EXP   70%   21/30
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Nie Wrz 09, 2007 10:58 am   

gary_joiner napisał/a:
Chyba faktycznie zagalopowałem się z tym "zlepkiem" - lubię popadać w skrajności ;) . Fabuła Starcrafta jest rzeczywiście ciekawa i wyjątkowo dobrze rozbudowana jak na RTSa ( chociaż nie nazwałbym jej arcydziełem) jednak bez trudu można spostrzec, że była ona w ogromnej części inspirowana filmami i literaturą.


"Inspirowane" to już ładniejsze słowo :) w gruncie rzeczy większość dobrych scenariuszy jest w jakiś sposób inspirowana innymi dobrymi scenariuszami/opowieściami/książkami. Więc ciężko mi zrozumieć przedstawianie tego jako zarzutu...

gary_joiner napisał/a:
Co by nie być gołosłownym - sam motyw walki między ziemianami a wrogą rasą posiadającą tożsamość zbiorową pojawił się choćby w Kawalerii Kosmosu ( Heinlena bodajże, co ciekawe Zergowie bardzo przypominają Robaki z filmu)


Przecież ten film sam jest pastiszem. Motyw walki z obcą cywilizacją pojawiał się dużo wcześniej. Zresztą przecież nie to jest sednem fabuły Starcrafta- jest nim historia poszczególnych postaci- trudne położenia w jakich się odnajdują i konieczność podjęcia decyzji. Prawie każda postać jest ciekawa- w dużej mierze dzięki wspomnianemu już przez Ciebie sposobowi narracji.

gary_joiner napisał/a:
widać też silną inspirację Warhammerem (szczególnie jeżeli porównamy występujące w obu realach rasy), nawiązania do Obcego również licznie występują (ktoś kojarzy zwrot "in the pipe, five by five"?, motyw Kerrigan także wydaje się być poniekąd inspirowany ostatnią częścią filmu).

Szczerze mówiąc, nie znam się zbytnio na Warhammerze czy Alienie, ale powtarzam- średni to zarzut, a dla mnie wręcz komplement, że ktoś potrafi wyciągnąć to, co najlepsze z czegoś co już było i użyć tego do stworzenia czegoś nowego.

gary_joiner napisał/a:
Co do rozgrywek sieciowych to niestety nie bardzo mogę się wypowiedzieć - po prostu nie grywam w nic innego niż w szachy i bardzo sporadycznie właśnie w Starcrafta. Być może masz rację i Starcraft jako jeden z nielicznych oferuje pełen balans w tym względzie.


Bez "być może"- mam rację ;)

gary_joiner napisał/a:
Pisząc o świecie C&C chodziło mi o ten z oryginalnego cyklu - nieustannej walki miedzy GDI a Brotherhood o tyberium, który jest mi o wiele trudniej z skojarzyć z jakimś filmem czy książką niż świat przedstawiony w Starcrafcie ;)


Naprawdę uważasz, że taka "sceneria" jest czymś oryginalnym? Walka o surowce to nie jest jednak nic nowego, nawet jeśli nazwiemy kluczowy surowiec "tiberium".
 
 
   
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
gary_joiner 
Porucznik
Zły Porucznik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 215
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Wrz 09, 2007 4:55 pm   

Film jest pastiszem ale jest zarazem bardzo luźną (by nie rzec kompletnie niewierną) adaptacją książki o tym samym tytule wydanej w 59 roku. Motyw walki między ludźmi i kosmitami jest znany od czasów Wellsa ale ten w wydaniu Heinlena był dość oryginalny, bardzo specyficzny i uderzająco podobny do tego występującego w Starcrafcie. Oczywiście czerpanie z innych dzieł nie jest niczym złym (aczkolwiek swego czasu krążyły plotki o pozwaniu Blizzarda do sądu o plagiat przez "właścicieli" Warhammera) jednak w tym przypadku zaczerpnięte zostało tak wiele, że o jakiejkolwiek innowacyjności czy świeżości rzeczywistości Starcrafta raczej nie może być mowy.

Historie poszczególnych postaci są opowiedziane w świetny sposób i są niewątpliwie ciekawe, jednak pozostają przy tym dość banalne, komiksowe i w dużej mierze przewidywalne. Z drugiej strony patrząc, sam pomysł rozwinięcia roli fabularnej poszczególnych występujących w grze jednostek był pewną nowością. To pierwsza, zostały wam jeszcze dwie do wytknięcia ;)

Co do scenerii C&C to naprawdę uważam, że jest lepiej skonstruowana fabularnie (i bardziej oryginalna) od tej występującej w Starcrafcie. Chociaż jestem gotów do kapitulacji jeżeli ktoś poda mi filmy, gry czy książki stanowiące dla niej pierwowzór.

Paradoksalnie "konflikt o surowce" występuje w RTS'ach bardzo rzadko (jedyne przykłady nasuwające mi się na myśl to Dune i właśnie C&C).

Mitologie obu światów są porównywalnie rozbudowane, C&C ma świetne wstawki filmowe, SC ma świetnych bohaterów i klimat, C&C daje graczowi większe poczucie swobody i pełniejsze oblicze konfliktu ( wojnę można wygrać jedną lub drugą frakcją) a w SC działania gracz nie ma żadnego wpływu na przebieg fabuły ale za to gra oferuje mu ciekawą opowieść. Wybór tutaj zależy przede wszystkim od indywidualnych preferencji.
 
   
Poziom: 13 HP   0%   0/370
   MP   100%   176/176
   EXP   70%   21/30
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 16