gry strategiczneSerwis gier strategicznych www.sztab.com  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat


Poprzedni temat :: Następny temat
Bitwa na Łuku Kurskim
Autor Wiadomość
markovg@o2.pl 
Kapral


Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 15
Wysłany: Czw Sty 20, 2011 1:54 pm   Bitwa na Łuku Kurskim

Zastanawialiście się kiedyś czy była możliwość wygrania bitwy na Łuku Kurskim przez III Rzesze i zadaniu ZSRR poważnego ciosu. Osobiście uważam, że była taka możliwość tylko została zaprzepaszczona. Atak powinien zostać wykonany w pierwszym zaplanowanym terminie, co dałoby możliwość zaskoczenia sił wroga, a to dałoby możliwość zamknięcia wojsk ZSRR w kotle. Hitler jednak odkładał taką decyzję. Jednym z powodów było to, że Hitler chciał wykorzystać w walce czołgi Pantera. Odwlekanie terminu ataku dało czas żołnierzom sowieckim na przygotowanie pozycji obronnych i zamienieni Łuku Kurskiego w twierdzę ciężką do zdobycia. Jestem ciekawy waszych przemyśleń na ten temat, więc piszcie
 
   
Poziom: 2 HP   0%   0/30
   MP   100%   14/14
   EXP   62%   5/8
Matis 
Kapitan


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Maj 2004
Posty: 622
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 8:43 pm   

Po kolei :)
a) Ważną rolę odegrała tu siatka wywiadowcza aliantów, dzięki której Rosjanie na talerzu podane mieli miejsce ataku i jego dokładne plany - toteż zdążyli się solidnie przygotować
b) Sam sens operacji Cytadela był z militarnego punktu widzenia był trochę wątpliwy - celem operacji było udowodnienie, że Niemcy są w stanie kontratakować, była to operacja medialna potępiana przez sporą część OKW
c) Problem Panter - Pantera to jeden z najlepszych czołgów II Wojny. Niestety, wersja bodajże "D", czyli pierwsza produkcyjna cierpiała, jak to przewidział chyba Guderian, na "problemy wieku młodzieńczego" - masa cyrków z zawieszeniem i silnikiem i nie tylko. Czekanie więc , na pierwszą serię nieprzetestowanego dobrze czołgu zdecydowanie nie było najmądrzejszym pomysłem. Podobnie wrzucenie na pole bitwy będących swoistymi "odpadami ubocznymi" Ferdynandów, które były maszynami tak specyficznymi, że nie było do końca wiadomo jak ich używać ;)

Pozdrawiam!
 
   
Poziom: 22 HP   1%   11/1106
   MP   100%   528/528
   EXP   81%   48/59
Sadsoldier502 
Szeregowy
ZAPALONY CZOŁGISTA


Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 47
Skąd: Lublin
Wysłany: Sro Mar 14, 2012 7:45 pm   

Matis, pierwsza wersja Pantery to ausf.a ale co do innych rzeczy to masz pełną rację. Co do Ferdinadów to wiem że były to niszczyciele czolgów ale byly opancerzone jak tygrysy więc trudno powiedzieć czy powinny strzelać z ukrycia czy z odległosci snajpić czy jechać w równym szeregu z Tygrysami. :mrgreen:
 
 
   
Poziom: 5 HP   0%   0/81
   MP   100%   38/38
   EXP   69%   9/13
Matis 
Kapitan


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Maj 2004
Posty: 622
Wysłany: Wto Maj 01, 2012 3:19 pm   

Sadsoldier, numeracja wersji czołgów nie zawsze była alfabetyczna, i pierwszą wersją produkcyjną Pantery była ausf. D.
 
   
Poziom: 22 HP   1%   11/1106
   MP   100%   528/528
   EXP   81%   48/59
Sadsoldier502 
Szeregowy
ZAPALONY CZOŁGISTA


Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 47
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Lut 17, 2013 9:54 pm   

Matis a co sądzisz na temat Ferdinandów zawsze dane techniczne mówią ,że mogły by walczyć z tygrysami czyż nie
 
 
   
Poziom: 5 HP   0%   0/81
   MP   100%   38/38
   EXP   69%   9/13
Matis 
Kapitan


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Maj 2004
Posty: 622
Wysłany: Pon Lut 18, 2013 10:09 pm   

Ferdinand to sytuacja sui generis. Niemcy posiadali kilkadziesiąt podwozi "Tygrysa Porsche" i trzeba było coś z nimi zrobić, wybudowano więc kolosalne działo pancerne. Jeśli chodzi o dane techniczne to mamy:

a) genialne działo, o świetnych właściwościach balistycznych
b) bardzo gruby pancerz przedni
c) niską prędkość
d) jeśli mówimy o wersji Ferdinand, to jeden karabin maszynowy przechowywany WEWNĄTRZ przedziału bojowego do obrony własnej załogi.

Oraz rzeczy, jakich nie znajdziemy w danych stricte technicznych - problemy z zawieszeniem, spowodowane między innymi zbyt dużą wagą opancerzenia i chyba zawodność silnika jeśli dobrze pamiętam.

Ferdinandy nie nadają się na pojazdy przełamania z racji zawodności, słabej manewrowości. Stanowiły dobry środek defensywny, taki ruchomy bunkier. Były swoistym odpadem produkcyjnym, który sprawił się dobrze, ale biorąc pod uwagę potencjalne koszta produkcji i różne problemy jakie generował (weź to odholuj, mało który wóz zabezpieczenia technicznego jest w stanie to zrobić) dobrze dla Niemców, że nie był produkowany masowo.
 
   
Poziom: 22 HP   1%   11/1106
   MP   100%   528/528
   EXP   81%   48/59
Sadsoldier502 
Szeregowy
ZAPALONY CZOŁGISTA


Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 47
Skąd: Lublin
Wysłany: Pią Lut 22, 2013 9:23 pm   

Dzięki ża szybką odpowiedź ale nie napisałeś własnej opini bo według mnie w odp na pytanie co myślisz trzeba zawrzeć własną opinię
 
 
   
Poziom: 5 HP   0%   0/81
   MP   100%   38/38
   EXP   69%   9/13
Ajmdemen 
Generał


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2004
Posty: 1198
Wysłany: Pią Lut 22, 2013 9:55 pm   

"Ferdinandy nie nadają się na pojazdy przełamania z racji zawodności, słabej manewrowości."-odpowiedź została podana. Sadsoldier, proszę - nie generuj spamu.
_________________
Platon: "Człowiek jest to istota żywa, dwunożna, nieopierzona"
Diogenes oskubawszy koguta: "Oto jest człowiek Platona"
 
 
   
Poziom: 30 HP   2%   46/2333
   MP   100%   1114/1114
   EXP   17%   17/99
Matis 
Kapitan


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Maj 2004
Posty: 622
Wysłany: Sob Lut 23, 2013 3:04 pm   

Dzięki za uprzedzenie mojej odpowiedzi Ajm ;)

@Sadsoldier
A jaka jest Twoja opinia o tym pojeździe?
 
   
Poziom: 22 HP   1%   11/1106
   MP   100%   528/528
   EXP   81%   48/59
Sadsoldier502 
Szeregowy
ZAPALONY CZOŁGISTA


Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 47
Skąd: Lublin
Wysłany: Pią Mar 29, 2013 1:12 pm   

Sorry że rzadko odpisuje mały kłopot z kompem moja opinia w niszczeniu czołgów świetne jedynie w defensywie a więc do operacji zitadelle niezdatne a dodatkowo dla nich kłopotem jest piechota bo nie mają karabinów maszynowych czołgi i tak piechota niszczyła nawet te z karabinami maszynowymi ale te to ich w ogóle nie mają a więc łatwy cel dla piechoty to jest moja opinia
 
 
   
Poziom: 5 HP   0%   0/81
   MP   100%   38/38
   EXP   69%   9/13
Matis 
Kapitan


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 15 Maj 2004
Posty: 622
Wysłany: Pią Mar 29, 2013 4:05 pm   

Czyli w zasadzie się zgadzamy ;) Pierwsza wersja Ferdynanda co prawda miała karabin maszynowy, ale jego miejsce było w przedziale bojowym, więc rzadko kiedy chyba z niego skorzystano. Warto zauważyć inny problem. Czołgi jako pojazdy miewają usterki mechaniczne, czy uszkodzenia, które wymagają jedynie drobnych napraw. W czasie II Wojny Światowej często odholowywano lekko uszkodzone pojazdy na tyły, by po jakimś czasie mogły wrócić na pierwszą linię. I weź takiego gada jak Ferdynand odholuj. Już Tygrysy miewały lekkie problemy z holowaniem (często musiały się holować nawzajem, bo nie było innych wystarczająco "mocnych" pojazdów w pobliżu), a Ferdynand to prawie 10 ton więcej. Problemem bywały też mosty, już dla Tygrysów trzeba było je niekiedy wzmacniać ;)
 
   
Poziom: 22 HP   1%   11/1106
   MP   100%   528/528
   EXP   81%   48/59
Sadsoldier502 
Szeregowy
ZAPALONY CZOŁGISTA


Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 47
Skąd: Lublin
Wysłany: Pią Mar 29, 2013 9:03 pm   

Dzięki za odp no a z tym karabinem maszynowym to on był w środku a z tymi usterkami technicznymi ja nic nie mówię bo nic nie znam
 
 
   
Poziom: 5 HP   0%   0/81
   MP   100%   38/38
   EXP   69%   9/13
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9