LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Bośnia i Hercegowina: kształtowanie państwa i pozycja międzynarodowa (1992-2006)

Sytuacja zaogniła się w grudniu 1990 r., po uchwaleniu przez Chorwację konstytucji (przewidującej możliwość wystąp?enia z SFRJ oraz pozbawiającej mieszkających w niej Serbów statusu narodu konstytucyjnego) i przeprowadzeniu przez władze Słowenii referendum, w którym 89% głosujących (przy frekwencji 94%) opowiedziało się za „niepodległą i suwerenną Słowenią”. Tego roku wszystkie republiki przestały zas?lać federacyjny budżet w Belgradzie73. W lutym 1991 r. F. Tudjman oświadczył, że jeśli Słowenia zdecyduje się wystąpić z federacji, to Chorwacja postąpi tak samo. Po odrzuceniu pomysłu wprowadzenia stanu wyjątkowego (w głosowaniu członków Prezydium SFRJ zabrakło 1 głosu), S. Milošević ogłosił w marcu 1991 r., że Serbia nie uznaje odtąd władzy Prezydium SFRJ i jeśli dojdzie do oddzielenia republik Słowenii i Chorwacji, to będzie musiała działać jak niepodległe państwo, broniąc swoich obywateli. W związku z coraz bardziej napiętą sytuacją Sąd Konstytucyjny orzekł, trafnie ?nterpretując konstytucję, że republiki nie mają prawa do jednostronnej decyzji o odłączeniu się od federacji. Mimo to 26 czerwca 1991 r. Słowenia i Chorwacja proklamowały niepodległość.

Jak stwierdził Michał Jerzy Zacharias o porozumienie i przetrwanie państwa teoretycznie zabiegali przedstawiciele wszystkich republik. Jednak w wyniku braku możliwości pogodzenia 2 koncepcji ustroju państwa – federacyjnej i konfederacyjnej – stawały się one coraz częściej parawanem, mającym osłonić rzeczywiste zamierzenia stron: chorwackiej i słoweńskiej do niepodległości, serbskiej do dominacji w zreformowanym państwie74. M. Waldenberg uznał, że mimo pokojowego charakteru secesji Słowenii, to winę za kolejne wydarzenia ponoszą w dużej mierze politycy tego kraju. Separatyzm słoweński działał bardzo mocno na F. Tudjmana, którego dążenia niepodległościowe na początku nie były aż tak wyraziste. Zwrócił też uwagę na katastrofalne skutki decyzji Austrii i przede wszystkim Niemiec o zbyt szybkim uznaniu nowych państw – Chorwacji i Słowenii.

Republika Federalna Niemiec zaczęła nalegać na oficjalne uznanie przez Wspólnotę Europejską secesji Słowenii i Chorwacji, bez oczekiwania na uregulowanie statutu i ochrony mniejszości narodowych oraz kwestii granic. Wtórowały jej Austria, Bułgaria i Węgry, a więc przeciwnicy Jugosławii w II wojnie światowej, a także Watykan, silnie popierający dążenia secesjonistyczne obydwu katolickich narodów75. Na szczycie Wspólnoty Europejskiej 16 grudnia 1991 r., pod naciskiem Niemiec, postanowiono uznać niepodległość Słowenii i Chorwacji, odkładając jednak oficjalne ogłoszenie decyzji do 15 stycznia 1992 r.; uzależniono je jednocześnie od spełnienia wymogów (związanych z ochroną mniejszości) nałożonych na te państwa przez niedawno powołaną Komisję Badintera. Nie licząc się z tymi ustaleniami, rząd RFN już 23 grudnia 1991 r. uznał secesje tych republik. Wielu polityków zachodnich zaangażowanych w rozwiązanie konfliktu w Bośni i Hercegowinie przyznało po latach, że decyzja Niemiec była błędem i pośrednio spowodowała wybuch wojny. Wysłannik sekretarza generalnego ONZ Cyrus Vance, a także brytyjski polityk David Owen, ostrzegali ministra spraw zagranicznych Niemiec, Hansa–Dietricha Genschera, że uznanie niepodległości wywoła reakcję łańcuchową, której finałem będzie wojna domowa w Bośni i Hercegowinie. Podobnie pisał sekretarz generalny ONZ Javier Perez de Cúellar Guerra: „Sądzę, że słyszał Pan o wielkim zaniepokojeniu, wyrażonym przez prezydentów Bośni–Hercegowiny i Macedonii oraz przez wiele innych osób, iż przedwczesne, selektywne uznanie pociągnęłoby za sobą rozszerzenie obecnego konfliktu w tych czułych regionach [...]”76. Także w listopadzie 1991 r. A. Izetbegović podczas wizyty w Niemczech apelował do Helmuta Kohla i H. D. Genschera, aby nie uznawali Chorwacji, bo to oznacza wojnę w Bośni77.

Nasuwają się pytania – skąd taka postawa Niemiec oraz dlaczego inne państwa nie przeciwstawiły się jej. Według M. Waldenberga, motywy niemieckiej polityki były zróżnicowane – chęć ekonomicznego uzależnienia Bałkanów, czemu sprzyjało rozdrobnienie państw, racje historyczne odnoszące się do antyserbizmu Niemców (udział Serbów w koalicjach antyniemieckich w obu wojnach światowych)78, presja bardzo licznej społeczności chorwackiej w Niemczech. Niewątpliwie dopiero co zjednoczone Niemcy chciały również zaznaczyć swoją obecność w polityce międzynarodowej, pokazując, że nie są już „ekonomiczną potęgą, ale politycznym karłem” i mają zamiar odgrywać samodzielną, doniosłą rolę w polityce europejskiej. Odpowiedź na drugie pytanie jest ściśle związana z wydarzeniami w ówczesnej Europie – konferencją w Maastricht w sprawie utworzenia Unii Europejskiej. Francja, opowiadająca się zdecydowanie za integralnością Jugosławii, a przeciw pochopnym decyzjom, ostatecznie ustąpiła, chcąc uniknąć konfliktu z Niemcami na konferencji, w obliczu jednoczenia się Europy79. Istotnym kontekstem było także to, że w przeciwieństwie do Chorwatów, Serbowie nie mogli liczyć na swojego tradycyjnego
sojusznika, „siostrę w wierze”, Rosję, pogrążoną w zamęcie politycznym i gospodarczym po rozpadzie Związku Radzieckiego.

Widząc rozwój sytuacji i wiedząc, że secesja Słowenii i Chorwacji może oznaczać rozbicie Bośni i Hercegowiny, jej prezydent A. Izetbegović jeszcze wiosną 1991 r. przedstawił własny projekt wyjścia z sytuacji. Zaproponował utworzenie asymetrycznej federacji – Serbia, Czarnogóra, Macedonia oraz Bośnia i Hercegowina byłyby jej członkami, utrzymując w ramach konfederacji luźne stosunki z Chorwacją i Słowenią. Jednak Macedonia nie chciała być częścią „zmniejszonej federacji”, zdominowanej przez Serbów. Drugi plan tego polityka z czerwca 1991 r., zakładający przekształcenie Jugosławii w hybrydę ustrojową, łącząc koncepcje federacji i konfederacji, także nie zyskał poparcia80. Na spotkaniu F. Tudjmana i S. Miloševicia 25 marca 1991 r. rozmawiano prawdopodobnie o przyszłości Bośni i Hercegowiny. Przypuszcza się, że politycy ustalili, że w razie rozpadu Jugosławii ta republika związkowa zostanie podzielona między Serbię i Chorwację. Serbski przywódca miał domagać się 66% jej terytorium81.

Po ogłoszeniu niepodległości przez Słowenię i Chorwację dla Bośni i Hercegowiny nie było dobrego wyjścia z sytuacji. W republice tej gwałtownie zaczęły się ujawniać nastroje nacjonalistyczne – dzielnice miast lub całe wioski zamieszkane przez jedną grupę etniczną, przestawały uznawać lokalne władze zdominowane przez inną grupę. Kiedy w drugiej połowie 1991 r. liderzy SDA i HDZ powoli skłaniali się do niepodległości, partia R. Karadžicia ostrzegła, że jeśli niepodległość zostanie ogłoszona, to obszary zamieszkane przez Serbów (Bosnanska Kraina i wschodnia Hercegowina) oderwą się, aby połączyć się z Serbią. Jednocześnie partie zaczęły tworzyć organizacje zbrojne: SDA „Zielone Berety” złożone z wierzących i praktykujących muzułmanów, HDZ – Chorwacką Radę obrony (HVO), zaś do grup bośniackich Serbów zbrojących się z wykorzystaniem broni ze składów federacji dołączali bojówkarze tzw. Serbskiej Gwardii Ochotniczej. We wrześniu 1991 r. regiony serbskie ogłosiły autonomię (po referendum w listopadzie R. Karadžić proklamował powstanie Republiki Serbskiej Bośni i Hercegowiny), pozostając jednak w granicach Bośni, zaś w odpowiedzi w październiku tego roku parlament Bośni i Hercegowiny przyjął deklarację suwerenności republiki82.

Zdaniem Macieja Kuczyńskiego „kompromis w tym momencie był jeszcze możliwy, gdyby Muzułmanie i Chorwaci zgodzili się na pozostanie w federacji jugosłowiańskiej przy zachowaniu autonomii Bośni i podzieleniu republiki na regiony autonomiczne”83. Jednak A. Izetbegović ofertę odrzucił, a parlament zdominowany przez Muzułmanów i Chorwatów ogłosił przeprowadzenie (zgodnie zresztą z zaleceniami komisji Badintera84) referendum niepodległościowego 29 lutego i 1 marca 1991 r. Sarajewski dziennik „Oslobodenje” skomentował to, pisząc: „wojna jest więc ustalona na początek marca”85.


73. Poważny kryzys nastąpił już latem 1990 r., kiedy Słowenia ogłosiła „Deklarację suwerenności państwowej Republiki Słowenii”, zaś Serbowie w Krajinie – w odpowiedzi na to, że Chorwacja nie godziła się na przyznanie im autonomii politycznej, a tylko kulturalną – ogłosili 31 lipca 1990 r. „Deklarację Suwerenności i Autonomii Narodu Serbskiego w Chorwacji” i zapowiedzieli przeprowadzenie referendum.
74. Ibid., s. 521; zob. M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii..., s. 77-86.
75. W Watykanie szczególnie silne było lobby chorwackie.
76. Cyt za ibid., s. 95.
77. Ibid., s. 86-100.
78. Fobie antyserbskie istniały w Austrii i Niemczech już przed I wojną światową, a pod wpływem zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda tylko nasiliły się. Znalazło to wyraz w popularnym w owym czasie haśle: Serbien muss sterben – „Serbia musi zginąć”. Niemcy ponieśli także olbrzymie straty w walkach z największym w okupowanej Europie, jugosłowiańskim ruchem oporu podczas II wojny światowej. Zauważyć więc można, od drugiej połowy XIX w., pewną ciągłość antyserbskiej i antyjugosłowiańskiej polityki Niemiec i Austrii. Zob. szerzej ibid., s. 87-96.
79. Zob. szerzej ibid., s. 90-100. Francuzi słusznie argumentowali, że administracyjne granice między członami federacji nie mogą stać się granicami państwowymi.
80. M. J. Zacharias, op. cit., s. 522, 534.
81. Ibid., s. 529.
82. M. Kuczyński, op. cit., s. 183-186.
83. Ibid., s. 185-186.
84. Według komisji, warunkiem uznania Bośni i Hercegowiny miało być przeprowadzenie referendum niepodległościowego, w którym wezmą udział wszystkie grupy etniczne (mimo, że oczywisty był bojkot głosowania przez Serbów).
85. M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii..., s. 150.
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz