LOGOWANIE
Zarejestruj sie

PM 1938 MORS

PM wz. 1939 MORS

1. Tło historyczne

Pistoletami maszynowymi, jako odrębnym rodzajem broni, zaczęto interesować się już na początku XX wieku. Wynikało to z potrzeby zwiększenia gęstości ognia na polu walki. Początkowo próbowano przystosować pistolety samoczynne do strzelania ogniem ciągłym. Jednym z pierwszych pistoletów, które zostały przekonstruowane, było słynne Parabellum Lugera. Jednak z powodu zbyt dużej szybkostrzelności nie nadawało się do użycia na froncie - magazynek nie nadążał podawać amunicji w wyniku czego co kilka strzałów zamek ryglował się na pustej komorze. Prace nad pm-ami zostały znacznie przyspieszone po wybuchu I Wojny Światowej. Stworzenie poręcznej i szybkostrzelnej broni stało się priorytetem ówczesnych konstruktorów. W 1916 roku armia włoska jako pierwsza przyjęła na uzbrojenie pistolet maszynowy. Był to PM wz. 1915 „Villar Perosa” kalibru 9 mm, skonstruowany przez Abiela Berthela Revelli-Beaumonta.

PM wz
Villar Perosa


Broń ta działała na zasadzie odrzutu zamka półswobodnego. Miała dwie sztywno połączone lufy, a każda z nich własny mechanizm zamkowy i system podawania amunicji. Broń ta posyłała 1200 pocisków na minutę, co sprawiało, że jej 25-nabojowe, dwurzędowe magazynki nie starczały na zbyt długo. Ponadto broń ta była zbyt ciężka i nieporęczna przez co nie można było nią swobodnie manewrować. Włoscy oficerowie widzieli w konstrukcji Revelli-Beaumonta broń mającą zastąpić karabin maszynowy, a nie PM z którego można strzelać z marszu czy też z ramienia. Z tego względu zaopatrzono ją w tylec, dwójnóg i tarczę osłonową, co jeszcze bardziej zbliżyło ową konstrukcję do karabinów maszynowych. Pod koniec I Wojny Światowej poza PM-em wz. 1915 Villar Perosa, armia włoska używała w niewielkich ilościach pistoletów Beretta wz. 1918 konstrukcji Tullia Marengoniego. Koncepcją wykorzystania pistoletów maszynowych interesowała się od początku wojny armia niemiecka. Wynikiem prac niemieckich konstruktorów był PM oznaczony jako MP 18I. Zainteresowanie bronią tego typu przejawiali też dowódcy armii Austro-Węgier, której żołnierze spotkali się już z włoskimi pm-ami w walkach toczonych pod Caporetto w październiku 1917 roku. Seryjną produkcję naprędce opracowanego PM-u miała podjąć fabryka broni w Steyr, w ostatnich tygodniach 1918 roku. Jednak zaprzestanie działań wojennych i postanowienia zwycięskich mocarstw sprawiły, że zarówno maszyneria do produkcji, jak i gotowe elementy nowej broni zostały zniszczone. W okresie międzywojennym zainteresowanie pistoletami maszynowymi było znikome, być może ze względu na małe doświadczenie z wykorzystaniem tego typu broni na polu walki.

PM wz
Villar Perosa po raz drugi


Pomimo tego konstruktorzy szeregu państw prowadzili badania mające na celu unowocześnienie broni maszynowej. Już w roku 1926 fiński konstruktor Aimo Johannes Lahti stworzył PM wz. 1926 SUOMI, który po udoskonaleniu (oznaczony wz. 1931 SUOMI) stał się jedną z najlepszych konstrukcji tego typu na świecie. Intensywne prace prowadzono też w Czechosłowacji, we Francji (pm wz. 1938 MAS), w Niemczech (MP 28II oraz 36III), Stanach Zjednoczonych (pm. wz. 1928 konstrukcji Thompsona) oraz w ZSRR (PPD-34).

2. Pistolety Maszynowe okresu międzywojennego w Polsce

Uzbrojenie strzeleckie wojska polskiego w drugiej połowie lat 30 nie odbiegało w standardach od jakości armii czołowych państw świata. Jednym z głównych problemów ówczesnego żołnierza polskiego był brak szybkostrzelnej broni indywidualnej. Departament Uzbrojenia Ministerstwa Spraw Wojskowych nie wykazywał do roku 1937 zainteresowania pomysłem wprowadzenia do służby pistoletów maszynowych. Dopiero w 1937 roku DUMSW zaczął dążyć do zwiększenia zagęszczenia ognia na polu walki i podjął działanie mające na celu wprowadzenie do Armii Polskiej pistoletów maszynowych. Potrzebę wprowadzenia tego typu broni uzasadniano wysoką jej przydatność podczas walk na bliskich dystansach (do 300 m). Departament postanowił wyposażyć w pistolet maszynowy przede wszystkim dowódców drużyn. Walory oraz niska cena pm-ów (w owym czasie wynosiła ona ok. 400 zł) przemawiały za wprowadzeniem ich do uzbrojenia. Reakcje generałów na powyższe postanowienia były różne. Gen. Kutrzeba poszedł jeszcze dalej niż DUMSW i wyraził potrzebę uzbrojenia w pistolet maszynowy każdego dowódcę plutonu. Poza różnicami zdań co do wzoru i zasad wykorzystania pm-u, potrzebę ich wprowadzenia do Wojska Polskiego widzieli również generałowie Tadeusz Piskor, Kazimierz Fabrycy, Antoni Szyling, Kazimierz Sosnkowski i Mieczysław Norwid-Neugebauer. Natomiast jednym z głównych przeciwników był gen. Władysław Bortnowski, który uważał że podczas walk na bliskim dystansie o wiele efektywniejszy jest granat ręczny w stosunku do ognia z broni maszynowej. Przeciwnicy wprowadzenia pistoletów maszynowych jako jeden ze swoich głównych argumentów podawali trudność z zaopatrzeniem w amunicję żołnierza wyposażonego w broń szybkostrzelną. Odwoływali się przy tym do sytuacji zaistniałej podczas I WŚ, kiedy to zużycie amunicji karabinowej było olbrzymie, niewspółmierne do wyników strzelań ćwiczebnych w czasie pokoju.

PM wz
MAS


Pomimo negatywnego stanowiska części inspektorów GISZ-u (Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych) w wojsku zajęto się sprawą pistoletów maszynowych. Już w kwietniu 1936 roku zakupiono 16 pistoletów wz. 1928 Thompsona, w celu przeprowadzenia dokładnych prób. W połowie tego samego roku w rękach polskich Strażników Granicznych znalazło się 10 pistoletów SUOMI (następne 10 trafiło do wojskowych placówek badawczych). Poza wymienionymi wzorami, wojskowi dysponowali także konstrukcjami szwajcarskimi i belgijskimi. W przeciwności do wojskowych, polscy konstruktorzy zaczęli interesować się pistoletami maszynowymi znacznie wcześniej. Dzięki temu, w okresie modernizacji uzbrojenia Wojska Polskiego dwaj konstruktorzy mogli zaprezentować wspólnie opracowany projekt pistoletu maszynowego. Owymi konstruktorami byli Piotr Wilniewczyc i Jan Skrzypiński. Pomimo tego, że projekt stał na wysokim poziomie, nie zadowalał w pełni swoich twórców. Pomimo drobnych zmian należało przede wszystkim zmniejszyć jego szybkostrzelność z 1200 strz./min. Przy tak wielkiej kadencji, broń opróżniała swój 25-cio nabojowy magazynek w niespełna 1,25 sekundy. Przy strzelaniu ogniem ciągłym, odgłosy wystrzału zlewały się w ciągły łoskot, a sama broń silnie podrywała się do góry, uniemożliwiając celowanie. Konstrukcja polskiego pm-u oparta została o założenia taktyczno-techniczne otrzymane w wyniku prób porównawczych prowadzonych w 1937 roku. W owych próbach wzięły udział pm-y Thompsona, Ermy i Neuhausena.

PM wz. 1939 MORS

| 1 | 2 | 3 | następna >>
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
więcej komentarzy dodaj komentarz