LOGOWANIE
Zarejestruj sie

Co wiedział Stalin?



Co wiedział Stalin?




INNE ŹRÓDŁA INFORMACJI

Wiadomości o zamierzeniach Hitlera ZSRR otrzymywał także ze Stanów Zjednoczonych (m.in. 20 marca i 15 kwietnia 1941 r.) i Wielkiej Brytanii. Winston Churchill 19 kwietnia przekazał Stalinowi informację o mającym niebawem nastąpić ataku niemieckim. Raporty napływające z państw zachodnich nie miały jednak żadnych szans na potraktowanie ich z należytą uwagą. Uważano je za perfidną intrygę Anglosasów, chcących doprowadzić do wojny z III Rzeszą. Nie zmienił tej postawy nawet fakt, że już w 1940 r. londyńska agentura GRU miała dostęp do materiałów uzyskanych dzięki rozpracowaniu Enigmy.

Wiosną 1941 r. niemieckie przygotowania na granicy z ZSRR były tak zaawansowane, że nie dawały się już ukryć. Tajności przygotowań do ataku nie sprzyjała także zmiana terminu rozpoczęcia operacji "Barbarossa", która pierwotnie miała rozpocząć się w maju. Opóźnienie spowodowane było nieprzewidzianą wojną z Jugosławią. Podlegające NKWD Wojska Pograniczne miały dość dobre rozeznanie w tym, co działo się po drugiej stronie granicy. Wszystkie raporty w tej sprawie były jednak lekceważone. Nawet tak ewidentne przygotowania do inwazji jak gromadzenie znacznej ilości środków przeprawowych nie wzbudzały podejrzeń dowództwa. Podobnie traktowano przygotowania do zmiany rozstawu kół taboru kolejowego.

W tym czasie funkcjonariusze NKWD coraz częściej natykali się na niemieckich agentów, zbierających próbki paliw, olejów i smarów używanych przez Armię Czerwoną. Jednoznacznie wskazywało to na badanie możliwości wykorzystania tych materiałów w trakcie eksploatacji własnych pojazdów po zdobyciu magazynów armii radzieckiej.

Innym problemem było systematyczne naruszanie przestrzeni powietrznej ZSRR, do którego dochodziło już od początku 1940 r. Samoloty prowadziły dokładne rozpoznanie terenu przyszłych operacji. W ostatnich miesiącach przed atakiem loty te zintensyfikowano i wykonywano je często na pułapie przekraczającym możliwości radzieckiego lotnictwa i artylerii przeciwlotniczej. Po incydencie z 19 marca 1940 r. już następnego dnia Beria wydał Dyrektywę NKWD nr 102, zabraniającą strzelania do niemieckich samolotów i balonów. W założeniu rozkaz miał zapobiec prowokowaniu Niemców, a w rzeczywistości pozwolił na dokładne rozpoznanie części przygranicznej kraju. W ostatnich godzinach przed inwazją dyrektywa Berii umożliwiła też przerzucenie niemieckich grup dywersyjnych. Rozkaz obowiązujący poprzednio nakazywał natychmiastowe ot
wieranie ognia do statków powietrznych przekraczających bez zezwolenia granicę Związku Radzieckiego. Chociaż zdarzyły się przypadki przymusowego lądowania lub rozbicia na radzieckim terytorium samolotów z ekwipunkiem wywiadowczym, strona radziecka ograniczała się jedynie do wystosowania not dyplomatycznych. Według oficjalnych danych strony radzieckiej odnotowano 324 przypadki przekroczenia granicy przez niemieckie samoloty. Tylko w dniach od 27 marca do 18 kwietnia 1941 r. odnotowano 80 takich incydentów, a do 19 czerwca - dalsze 180. Raporty o tych naruszeniach były całkowicie pomijane w raportach Golikowa, które kierował do rąk Stalina.

Jednocześnie bardzo sprawnie działała niemiecka dezinformacja, wciąż sugerująca, że niebawem nastąpi atak na Wielką Brytanię. Golikow, którego agenci byli dobrze ulokowani w brytyjskim wywiadzie, był pewny, że przeprowadzenie niemieckiego desantu na Wyspy Brytyjskie było niemożliwe. Z niewiadomych przyczyn, prawdopodobnie z chęci przypodobania się Stalinowi, dalej jednak przesyłał dyktatorowi fałszywe informacje.

Stalin jeszcze 21 czerwca, podczas narady na Kremlu, podtrzymywał swoje stanowisko - zdecydowanie nie wierzył w możliwość ataku niemieckiego. Ostatecznie dał się przekonać, a ludowy komisarz obrony, marszałek Siemion Timoszenko, ogłosił częściowy alarm w nadgranicznych okręgach wojskowych. Oczywiście, wszystkie działania miano przeprowadzić tak, żeby druga strona nie odebrała ich jako prowokacji. Stalin do ostatniej chwili nie chciał drażnić Hitlera. Zarządzenie to nie dotarło do większości sztabów - łączność w Armii Czerwonej nigdy nie stała na najwyższym poziomie. Dodatkowo od godziny 23:00 21 czerwca 1941 r. niemieccy dywersanci rozpoczęli niszczenie linii telefonicznych.

Pomimo tego, że dokładne informacje o planowanym ataku niemieckim były znane z wyprzedzeniem pozwalającym na wszczęcie odpowiednich kroków, nie podjęto jakichkolwiek działań mogących zapobiec katastrofie. Kierownictwo GRU nie przekazywało większości zdobytych informacji dowódcom Armii Czerwonej. Strach przed reakcją Stalina decydował o losie państwa.

Wojna rozpoczęta 22 czerwca 1941 r. była "konfliktem diabła z szatanem". Stalin uważał, że Hitler nie zaatakuje przed pokonaniem Wielkiej Brytanii. Hitler sądził, że pokona Stalina w ciągu kilku tygodni. Jak wykazała historia, obaj się mylili. Ceną pomyłki Stalina było życie 27 milionów jego poddanych. Wśród nich znaleźli się też ci, którzy wiedzieli, jak bardzo się mylił. Iwan Proskurow został rozstrzelany bez sądu 21 października 1941 r.

Autor: Zyx2
skomentuj
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
09.11.2009 | Baker » stalin zawsze był głupidsdsdsd
więcej komentarzy dodaj komentarz